Suszenie ubrań czasem może okazać się katorgą. Wiedzą o tym doskonale osoby, które nie mają w domu lub mieszkaniu na to miejsca. Wydawałoby się, że ta prosta czynność nie może dostarczać żadnych problemów. Jednak okazuje się, że wcale tak nie jest!
Było pomarańczowo i gęsto od wydarzeń. Pomarańczowo dlatego, bo to barwy organizatora - Fundacji Qlavi, zaś gęsto, gdyż w ciągu czterech godzin proponowano wykłady, warsztaty, konkursy, zabawy oraz pokazy.
Na sztafetowym liczniku już prawie 400 kilometrów, a na starcie pojawiają się całe rodziny. Biegną dzieci i seniorzy. Pięcioletnia Gosia przebiegła aż siedem okrążeń stadionu lekkoatletycznego na osiedlu Kopernika, wołając na mecie: "to łatwizna!". Akcja potrwa do 25 maja.
Urząd Miejski w Gliwicach zgodził się właśnie na przeprowadzenie adaptacji budynku przy ul. Toszeckiej 25, a prace mają wystartować już w tym miesiącu. Po ich zakończeniu dawna siedziba szkoły ożyje jako biurowiec. Efekt zmian powinniśmy poznać za rok.
Teren po dawnych koszarach wojskowych, przy Daszyńskiego 68 przez lata straszył niszczejącą architekturą. Teraz w końcu nabiera kształtów. Nowoczesne osiedle, którego budowy podjął się nowy inwestor (Spółka Renner) z Gliwic kwitnie i ma się doskonale. Inwestycja została przyjęta przez mieszkańców Gliwic i okolic bardzo dobrze, o czym świadczy duże zainteresowanie mieszkaniami i szybka sprzedaż.
Jest hybrydą smarta i motoroweru, ma trzy koła, elektryczny silnik i rozpędza się do prędkości 40 km/h. Napędzany prądem skuter to nabytek miejskiej spółki ZBM I TBS. Pojazd ma ułatwić i przyspieszyć roznoszenie poczty między rejonami obsługi mieszkańców.
W każdą majową sobotę gliwiccy strażacy otwierają swoje remizy dla mieszkańców, szczególnie dzieci. Wszyscy zainteresowani pożarnictwem, pracą strażaków i używanymi przez nich w codziennej służbie sprzętami, ciekawi, jak wyglądają strażnice od środka, mają jeszcze dwie soboty – 18 i 25 maja.
Dwóch cudzoziemców, którzy nielegalnie wjechali do naszego kraju, ujawniono w Gliwicach na terenie oddziału celnego przy ul. Portowej. Wykryli ich funkcjonariusze straży granicznej. Młodzi mężczyźni siedzieli w naczepie tira, który przyjechał do z Czarnogóry.