Friedrichstrasse/Kościuszki – salon miasta

Narożnik Wojskowy - słynna gliwicka restauracja. Dziś w tym miejscu także jest ... restauracja.

Ulicę wytyczono prawdopodobnie w 1888 roku. Najstarsze budynki to koszary i szpital miejski, wzniesione właśnie w tamtym czasie. „Warunki życia w mieście przemysłowym może poprawić świadome, racjonalne planowanie urbanistyczne.” Czy wiedzą państwo czyje to słowa? Radcy budowlanego Karla Schabika. Są wciąż aktualne, zaś dobrym przykładem Friedrichstrasse/Kościuszki. 

więcej

Portret kolekcjonerki

Christel Force i Anne Carloline Augustin są autorkami książki o Marie -Anne Friedländer-Fuld, jej kolekcji, losach wojennych i powojennych. Publikacja będzie miała premierę w sierpniu 2026 r.

Oczekiwano od niej salonowego blichtru i małżeństwa, które scementuje rodową fortunę. Marie-Anne postanowiła jednak napisać własny scenariusz.

więcej

Historia na łamach Nowin Gliwickich. Niemal dwie dekady Forum

Pies spacerujący pomiędzy sklepowymi witrynami, miski z wodą w strefie restauracyjnej i konkurs na Psiego Ambasadora Forum – to współczesny obrazek z gliwickiego centrum handlowego. Gdy otwierano je w 2007 roku, obecność czworonogów w takim miejscu była nie do pomyślenia. Przez niemal dwie dekady zmieniło się Forum, jego klienci i sposób, w jaki korzystamy z takich miejsc.

więcej

Z historii Gliwic. Gliwice pod wodą

Kłodnica przez stulecia była dla Gliwic źródłem wody, napędzała młyny, służyła przemysłowi i wyznaczała kierunek rozwoju miasta. Miała jednak także drugie oblicze. Po długotrwałych deszczach albo gwałtownych nawałnicach spokojna na co dzień rzeka potrafiła wystąpić z brzegów i w ciągu kilku godzin zamienić ulice w rwące potoki. W kronikach i archiwach fotograficznych zachowały się obrazy miasta zalanego w 1879 i 1940 roku. W pamięci współczesnych gliwiczan najmocniej zapisały się powodzie z lat 1997 i 2010 oraz podtopienia z 2016 roku.

więcej

Kroniki z placu budowy. Gliwice pół wieku temu na łamach Nowin Gliwickich

Zapach świeżego tynku na nowych osiedlach mieszał się z dymem fabrycznych kominów, a oficjalny optymizm partyjnych gazet zderzał z prozą porannych zakupów. Gliwice z rocznika „Nowin Gliwickich” z 1976 roku to miasto w ciągłym ruchu, w którym niemal wszystko wymagało natychmiastowej poprawy, przyspieszenia albo gruntownego uporządkowania.

więcej