W lokalnych domach, na podwórkach, w szkolnych klasach i przy kuchennych stołach wciąż żyje pamięć, której nie ma w podręcznikach. To nie tylko „co” się wydarzyło, ale „jak” się żyło: jakie były zwyczaje, język domu, praca, szkoła, wiara, strach i nadzieje. Archiwum historii mówionej powstaje właśnie po to, by ten świat nie zniknął wraz z odchodzącym pokoleniem świadków.
Niekompetencja, brak dostatecznej kultury technicznej, niewydolność systemu czy lekceważące podejście nowych, powojennych władz miasta do zastanej, „poniemieckiej” infrastruktury? Na pewno wystarczyło wszystkiego po trochu, by nowoczesne jak na tamte czasy kąpielisko w gliwickim Parku Chrobrego doprowadzić w kilka powojennych lat do całkowitej ruiny.