Auto z kokardą pod choinkę

Bronisław Keller kiedyś myślał o samochodach nowoczesnych, teraz myśli o starych. „Marzę już odwrotnie”, żartuje. W salonie Renaulta, jaki w roku 1990 założył w Gliwicach, stoją najnowsze modele. Za salonem, w hali, zabytki.  
więcej

Zbeer, ale nie zbój. O piwie lanym przez psychologów

Roksana Dobrowolska w związku z pracą prowadzi warsztaty profilaktyki i terapii uzależnień. Ale każdy wieczór spędza w barze. I przyznaje się do tego publicznie. Nie robi tajemnicy ze swojego „nałogu”, bo chodzi do pubu nie po to, żeby trunek spożywać, ale go serwować. Ze swoim życiowym partnerem Danielem prowadzi piwiarnię – multitap Dobry Zbeer.
więcej

Elektronik, który przetłumaczył chilijską epopeję narodową

Chilijską epopeję narodową przetłumaczył w wolnych chwilach. Za przekład „Araukany”, perły hiszpańskiej renesansowej poezji epickiej, otrzymał prestiżową Nagrodę Instytutu Cervantesa. 
więcej

Pidżamersi i moliki z długimi uszami. Wyjątkowe kolekcje powstają w Tworogu

więcej

Sakwiarz długodystansowy nad modrym Dunajem

Gliwice rozreklamowane w pięciu krajach Europy dzięki rowerzystom. Czterech śmiałków (w tym gliwicki policjant) wsiadło na rowery i dotarło w rumuńską część Karpat. 
       
więcej

Taniec na rurze to sztuka. O gliwickich poledancerkach

 - Mijają już czasy, kiedy taniec na drążku kojarzony był wyłącznie z erotycznymi występami w klubach nocnych – mówi Aleksandra Bednarz, gliwiczanka, brązowa medalistka mistrzostw świata w pole sport, czyli… tańcu na rurze. - Coraz więcej siłowni i klubów fitness w Polsce oferuje takie zajęcia jako niezwykle inspirujące i kreatywne ćwiczenia całego ciała. A pole dance i pole sport ciągle ewoluują. Pojawiają się nowe figury, staramy się je katalogować. Chcemy, by w nieodległej przyszłości pole dance/sport zostało dyscypliną olimpijską.


więcej

Kobieta taka sama jak ja

„Zgłaszam osobę, która bardzo pomogła mi w odkryciu, że niepełnosprawność nie musi ograniczać”. To uzasadnienie zgłoszenia kandydata do plebiscytu „Zwykły bohater”. Ta osoba, która pomogła w zrozumieniu niepełnosprawności i ma szansę stać się „zwykłym bohaterem”, to gliwiczanka Agata Kopeć.  

więcej

Trzy powody, by pożegnać się ze szkołą

Jurand ma 7 lat i jest dzieckiem zdolnym. Więc do szkoły zaczął „nie chodzić” jako sześciolatek. Ale uczy się. I to jak! W domu. Bo szkoła w obecnym systemie zabija kreatywność – tak twierdzą światowej sławy pedagodzy. Więc Jurand uczy się z rodzicami, którzy nie chcą, by ich największy skarb w systemie zaginął. 

więcej