74 kilometrów sieci, odnowiona stacja uzdatniania wody i oczyszczalnia ścieków, kanalizacja dla 8 159 mieszkańców Bojkowa, Ostropy i Dolnej Wsi. Prace związane z całościowym uporządkowaniem gospodarki wodno-ściekowej kosztowały w sumie 354 mln zł i zajęły ponad 14 lat.

Bez przesady można stwierdzić, że to historyczny moment. Wraz z podłączeniem ostatnich z nieskanalizowanych posesji na terenie Ostropy nastąpił szczęśliwy finał projektu rozpoczętego w I fazie 2002 roku oddaniem Centralnej Oczyszczalni Ścieków.  Końcowy etap uporządkowania sytuacji wodno-ściekowej miasta obejmował skanalizowanie trzech ostatnich dzielnic pozbawionych sieci – Bojkowa, Ostropy i Dolnej Wsi.

Korzyści z kanalizacji i likwidacja szamb odczuje przede wszystkim środowisko naturalne. Przedstawiciele  gliwickiego przedsiębiorstwa wodociągowego przypominają, że nieszczelne przydomowe zbiorniki na nieczystości stwarzają zagrożenie dla ludzi i przyrody. Przenikanie zanieczyszczeń do gruntu może spowodować skażenie rzek i podziemnych ujęć wody pitnej. A nieregularne lub niedokładne opróżnianie szamb może nasilać procesy fermentacyjne, w wyniku których powstają toksyczne, niebezpieczne dla człowieka gazy – siarkowodór czy metan.

Ale na podłączeniach do kanalizacji zyskuje nie tylko nasze zdrowie i  ekologia. To również bezpośrednie, finansowe, korzyści dla mieszkańców. Podłączenie do kanalizacji wpływa na wzrost wartości rynkowej budynku, a jednocześnie na spadek kosztów eksploatacji posesji - zrzut nieczystości do sieci jest czterokrotnie tańszy w porównaniu z ich odbiorem przez wóz asenizacyjny. Nie bez znaczenia jest również wygoda użytkowania - znika uciążliwość odoru z szamba, nie trzeba pilnować  terminów wywozu ścieków.  

W końcowym etapie inwestycji część mieszkańców nie spieszyła się z wykonaniem przyłączy. Kanalizacja w  trzech ostatnich dzielnicach była już gotowa na koniec 2015 roku, ale musiały minąć aż dwa lata, by PWiK przekonało do korzyści odpowiednią liczbę osób. 

Końcówkę minionego roku wypełnił wyścig z czasem – ostatnia z posesji objętych projektem została podłączona 29 grudnia 2017 r. Tym samym udało się osiągnąć tzw. efekt ekologiczny, co pozwoliło PWiK rozliczyć przedsięwzięcie i uniknąć ryzyka olbrzymich kar finansowych za nieterminowe wykonanie. W tym dniu upłynął, tym razem już ostateczny, termin zakończenia inwestycji narzucony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. 

Niebezpieczeństwo związane było z udziałem środków europejskich w kosztach inwestycji. Sieć w Bojkowie, Ostropie i Dolnej Wsi zrealizowano w ramach II etapu modernizacji gospodarki wodno-ściekowej w Gliwicach. Za 179 mln zł powstały 74 km kanalizacji sanitarnej, 2,3 km sieci wodociągowej, 2,1 kanalizacji deszczowej, stacja zrzutu osadów, wykonano też modernizację centralnej oczyszczalni ścieków oraz stacji uzdatniania wody w Łabędach. 

Przedsięwzięcie w 44 proc. sfinansowała bezzwrotna dotacja (78 mln zł) ze środków Unii Europejskiej. Celowości i terminów wydatkowania pomocy pilnował NFOŚiGW.

Jak podkreśla Iwona Lukowicz-Fojt, wiceprezes PWiK, to wspólny sukces przedsiębiorstwa i mieszkańców oraz wyraz ich odpowiedzialności za jakość życia przyszłych pokoleń. 

- Cieszę się, że problemy ochrony środowiska traktowane są przez gliwiczan z należytą troską. Nie szczędzimy wysiłków, by zapobiegać degradacji środowiska – dodaje Katarzyna Jachymska, członek zarządu gliwickich wodociągów. 

Inwestycja wieńczy proces modernizacji infrastruktury wodno-ściekowej na terenie Gliwic. We wcześniejszych latach powstała kanalizacja dla Brzezinki, Żernik, Łabęd, Sośnicy, Ligoty Zabrskiej, ul. Tarnogórskiej, ul. Kozielskiej, Starego Miasta i Czechowic. Pojawiło się wówczas 112 km kanalizacji sanitarnej i 54 km kanalizacji deszczowej, przeprowadzono renowację 8 km kanalizacji ogólnospławnej i zbudowano 7 przepompowni ścieków.

Adam Pikul 
wstecz

Komentarze (4) Skomentuj

  • gliwiczanin 2018-02-26 07:58:17
    dziwne ze wszystkie inwestycje czekaly latami a naraz przed wyborami sa zakanczane i wyhwalane o czym to swiatczy ze zblizaja sie wybory ijak zwykle miasto i urzad chwali sie ile to dobrego zrobilo dla gliwic
  • kierowcy 2018-03-01 18:09:48
    Frankiewicz zniszczyl gliwiczanom wszystkie ich samochody sypiac na jezdnie sol lub inne swinstwo! Wystarczy spojrzec co sie z zutami stalo. Przez to karoserie zaczna szybko korodowac! Obowiazkiem Frankiewicza bylo posypac jezdnie piaskiem, a nie sola, ale to wymagalo przeciez potem posprzatania tego piasku. Latwiej jest posypac sola, ktora zostanie kiedys zmyta z deszczem. Gliwiczanie powinni teraz wystosowac zbiorowe pozwy na Frankiewicza o odszkodowanie.
    • lekarz 2018-03-01 18:22:17
      To wszystko wdychamy teraz do pluc. Frankiewicz zagraza ludziom!
  • Adam 2018-03-02 09:10:08
    Skąd się wzięło tyle półgłówków w Gliwicach, co potrafią napisać komentarz :)