Na 17 lutego we wszystkich kopalniach i zakładach Polskiej Grupy Górniczej zapowiedziano strajk ostrzegawczy, który na razie potrwa dwie godziny. Pogotowie strajkowe działa już od 31 stycznia. Protestować będzie także KWK w Sośnicy.  
Jak informuje Śląsko-Dąbrowska Solidarność, poniedziałkowe działania to pierwszy punkt harmonogramu, przygotowanego przez sztab protestacyjno-strajkowy trzynastu central związkowych, działających w tej największej górniczej spółce w Europie. 

Powodem jest brak porozumienia w sporze o tegoroczne płace oraz pogłębiające się problemy przedsiębiorstwa, związane ze sprzedażą węgla.
 
Mówi Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej Solidarności i szef związku w PGG: - Strajk odbędzie się na pierwszej zmianie. Godziny jego rozpoczęcia w poszczególnych kopalniach nieco się różnią. W części z nich rozpocznie się o 5.45, w innych o 6.00 lub 6.30, ale wszędzie potrwa dwie godziny.

Hutek dodaje, że dwugodzinna zwłoka w rozpoczęciu pracy to, z założenia, jedynie ostrzeżenie. 

- Chcemy uświadomić zarządowi spółki, że rozmów i negocjacji nie można przeciągać w nieskończoność. Górnicy z PGG oczekują konkretnych decyzji i działań - kończy szef związku.
wstecz

Komentarze (5) Skomentuj

  • Tatcher wiedziala co należy już w 1984 2020-02-14 20:54:22
    Oprócz polityków nie ma drugiej grupy zawodowej w Polsce, która bez względu na ujemny wynik finansowy firmy regularnie domaga się i dostaje nieuzasadnione nagrody i podwyżki tylko za to, że produkuje towar, który się nie sprzedaje. Przystąpienie do protestów górników z kop. Sośnica, w której koszty wydobycia od dawna przekraczają cenę złej jakości węgla to już czysty Monty Python. Ta kopalnia już dawno powinna być zamknięta i zasypana piachem.
    • Dyć 2020-02-14 23:40:05
      Dobrze godo, poloć mu!
  • Frankiewicz bronił kopalni 2020-02-15 09:44:09
    Z danych Agencji Rozwoju Przemysłu wynika, że polskie kopalnie w 2019 roku wydobyły 61,6 mln ton węgla, czyli o 1,8 mln ton mniej niż w roku 2018. Dla porównania: w 2017 roku wydobycie wyniosło 65,5 mln ton, a w 2016 roku - 70,4 mln ton. Stale spada też sprzedaż węgla w Polsce. W 2019 roku polskie kopalnie sprzedały go na krajowym rynku 58,4 mln ton, czyli o ponad 4 mln ton mniej niż w 1018 roku. W 2017 roku sprzedaż węgla wyniosła 66,3 mln ton, a w 2016 roku - 73,1 mln ton. Ale polski górnik ciągle chce więcej. Dajmy mu z naszych kieszeni, przecież on narażając zdrowie i życie ciężko pracuje, chociaż coraz mniej ludzi jego pracy potrzebuje.
  • mieszczuch 2020-02-15 12:49:22
    A może tak górnik 500 + ?
  • Gracjan 2020-02-15 20:47:03
    A tym ciągle mało