Cel: wyprowadzić ruch tranzytowy. Wszystko gotowe, można rozpocząć budowę. Brakuje „tylko” pieniędzy. 
W centrum Sośnicowic krzyżują się dwie ruchliwe drogi wojewódzkie – z Raciborza i Kędzierzyna-Koźla. Spotykają się na rynku, skąd jedna prowadzi do Gliwic. Z tego miejsca odchodzi też droga powiatowa, prowadząca przez Kozłów na strefę ekonomiczną. 

10 lat temu władze gminy robiły pomiar ruchu samochodowego, w tym transportu ciężkiego, przez Sośnicowice. Mierzono go między godz. 7.00 a 10.00. W tym czasie przez centrum miasteczka przejechało tysiąc pojazdów. Niedawno pomiar powtórzono – wyszło 1250. 

W Sośnicowicach pękają tynki na elewacjach domów. Jadące wąskimi ulicami ciężarówki stwarzają niebezpieczeństwo dla pieszych, o hałasie nie wspominając.

Dlatego mieszkańcy oraz kolejne władze gminy upominają się o dawno obiecaną obwodnicę. Udokumentowane zabiegi trwają 15 lat. Ale, jak twierdzą sami sośnicowiczanie, czekają już lat 30. 

Od 2005 r. zadanie ujęte jest w Wieloletniej Prognozie Finansowej Województwa Śląskiego. Burmistrz Leszek Kołodziej wciąż mówi: wszystko gotowe, są uzgodnienia, działki – wykupione przez województwo, wybrany wariant, przygotowane plany i projekty. Brak pieniędzy. Obwodnica ma powstać z funduszy urzędu marszałkowskiego, to jego zadanie.

W 2016 budowa była zadaniem priorytetowym marszałka, jednak nie ruszyła. Wiosną 2019 obecny burmistrz spotkał się z ówczesnym wicemarszałkiem – w efekcie obwodnicy nie usunięto z „wieloletniej prognozy”. Nadal jednak nic się nie rusza. Dlaczego? Zapytaliśmy rzecznika urzędu marszałkowskiego – do momentu wydania tego numeru gazety odpowiedź nie nadeszła (do sprawy wrócimy). 

Tymczasem samorząd wciąż podejmuje starania, by budowa stała się faktem. W sierpniu br. burmistrz Kołodziej postanowił nawet udać się wyżej. Napisał do minister rozwoju Jadwigi Emilewicz, kierując się zasadą, że kto puka, temu otworzą. Przelał na papier prośbę mieszkańców. Niestety, pech, bo minister wkrótce przestała pełnić swoją funkcję...

1250 Tyle pojazdów przejeżdża średnio przez centrum Sośnicowic w ciągu trzech porannych godzin.

(sława) 
wstecz

Komentarze (7) Skomentuj

  • Marcin 2020-11-18 17:11:24
    30 lat - to w sumie jak w Gliwicach. Najpierw były obietnice obwodnicy autostradowej (A4), a jak wybudowano bramki, to miała powstać obwodnica jako droga krajowa. I tak czekamy od lat 90. Tak samo ze słynnym centrum przesiadkowym czy lìkwidacją ruchu aut na starówce.
  • Życzliwy 2020-11-18 19:01:34
    Mieszkańcy powinni się zebrać wyjść na ulicę i nie wpuszczać tirów.
    • Piter 2020-11-19 12:44:12
      Popieram. Patrząc na Polskie realia tylko Ci co blokowali drogi coś osiągnęli. Co takie małe miasto wskura "dyplomacją". Gdzie tam warszawka, nawet lokalni posłowie maja w czterech literach swoich wyborców. Mandaty już mają.
      • Życzliwy 2020-11-19 17:52:37
        Tak jest zdecydowanie, bo jak poblokujemy to zrobią się korki w Gliwicach i może coś pomogą. Przynajmniej tak mi się wydaje.
  • Mieszkaniec rynku 2020-11-18 19:35:48
    Burmistrz powinien się podać do dymisji jak nie potrafi zrealizować obietnic wyborczych
    • nieznajomy 2020-11-18 20:50:35
      ważne że nazwa jest niemiecka na tablicach przy wjeździe do Sośnicowic...
      • ers 2020-11-30 11:23:14
        A co ma piernik do wiatraka? Kole cię w oczy niemiecka przeszłość Śląska?