Ścigany przez patrol drogówki kierowca o mało nie przejechał wiernych wychodzących z kościoła.
Jak podała dziś katowicka „Gazeta Wyborcza", rano policyjny patrol chciał zatrzymać do rutynowej kontroli volkswagena golfa. Kierowca jednak nie zatrzymał się, przyspieszył i próbował uciec policjantom. 
Pościg zakończył się pod kościołem pw. św. Bartłomieja. Policjanci, w obawie o wychodzących wiernych, zepchnęli ścigany pojazd na kościelne ogrodzenie.
W wyniku zdarzenia kierujący golfem czterdziestolatek doznał lekkiego urazu twarzy. To jednak jego najmniejszy problem. Okazało się, że jest poszukiwany listem gończym - ma do odbycia 4,5 letni wyrok. Za niezatrzymanie się do kontroli i ucieczkę grozi mu dodatkowe 5 lat.
(mp)

Galeria

wstecz

Komentarze (3) Skomentuj

  • Światak 2021-10-04 22:01:34
    Jakie to szczęście, że teraz policjanci tak dobrze znają porządek mszy świętych w gliwickich parafiach. W trakcie tego pościgu myśleli wyłacznie o bezpieczeństwie wiernych - nic innego nie zaprzątało im głowy.
    • :) gra podwójna 2021-10-05 08:13:16
      100/100 - bo to taka gra podwójna płci tożsamych w liczbie mnogiej :)
  • weasda 2021-10-14 18:10:31
    to jest naprawdę niebezpieczne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .