Ekodelikatesy u Biernackich (czyli pierwszy w Gliwicach market ze zdrową żywnością) rozszerzają asortyment. Od niedawna kupić tu można... zdrowe ciasta.


Ekodelikatesów u Biernackich naszym stałym czytelnikom przedstawiać nie trzeba. Tych, którzy ze sklepem jeszcze nie zdążyli się zapoznać, informujemy, że to pierwsze w Gliwicach, największe na Górnym Śląsku i jedne z największych w Polsce delikatesy ze zdrowymi produktami.

Choć ekologiczne sklepy mamy w Gliwicach od dawna, Ekodelikatesy u Biernackich są prawdziwą rewolucją. Mowa nie tylko o tym, że market jest przestronny i samoobsługowy. Ekodelikatesy wyróżniają się wyborem towaru, jakiego w sklepach małych i hipermarketach nie znajdziecie. To aż 7 tys. produktów certyfikowanych „eko” oraz „bio”. Od żywności świeżej, poprzez suchą –  paczkowaną, suplementy diety, aż do kosmetyków i chemii gospodarczej. Znajdziecie regał z produktami dla dzieci, tych, którzy chcą być „fit”, wegetarian czy osób na diecie bezglutenowej (uwaga: bezglutenowe pieczywo czy wędliny można kupić codziennie, bez zapisów!). 

Ale Ekodelikatesy u Biernackich wyróżnia coś jeszcze. Akcje. Co czwartek na przykład organizowany jest bazar – pochodzące z Mazowsza warzywa i owoce oferuje ekorolnik. A trzy tygodnie temu pojawiła się kolejna, nowa akcja cykliczna: „Legalne słodycze”.

Legalne Słodycze to nazwa cukierni i kawiarni z Zabrza, która opracowuje własne przepisy i wytwarza ekologiczne, zdrowe ciasta, ciasteczka oraz desery. Zaczęło się od tego, że współwłaściciel kawiarni, dietetyk, robił „u Biernackich” zakupy. I pewnego dnia propagatorzy zdrowego żywienia postanowili, w jeden dzień w tygodniu, połączyć siły, by wyjść do gliwiczan z nowym pomysłem na słodkie przyjemności. Na akcję wybrano piątek, by klienci mogli kupić słodkości do kawy na weekend. 

I tak w Delikatesach u Biernackich pojawiły się ciasta upieczone na bazie wyłącznie naturalnych produktów – bez konserwantów czy sztucznych barwników. Ba, ciasta bez cukru, ale z naturalnymi słodzikami, jak brzozowy cukier. Ciasta dla diabetyków, osób z nietolerancją na gluten, sportowców, ludzi dbających o zdrowie i dietę (ale mających ochotę zjeść coś słodkiego), wreszcie – wegan.
Dla tych ostatnich Legalne Słodycze mają wyroby bez jajek i mleka, za to na bazie kaszy jaglanej, mleczka czy mąki kokosowej. 

Dla przykładu: w każdy piątek „u Biernackich” weganin kupi sernik bez twarogu, wegańskie pierniczki upieczone z kaszy gryczanej, z dodatkiem przyprawy korzennej (tak, możliwy jest piernik bez jajek) czy wegańskie ciacho z batatów... Naprawdę warto spróbować.
Miłośnicy brownie znajdą w delikatesach ten przysmak, ale słodzony bananami. Zwolennicy słynnych nasion chia znajdą „ciacho chia” - z orzechami, daktylami, pianką z mleczka kokosowego, ze zdrową galaretką i leśnymi owocami. Jest i snickersowy pucharek ze spodem daktylowo-amarantusowym, torciki – malinowy, bananowy, ciasto czekoladowo-korzenne ze śliwkami, białkowe batony... Sporo ciast cukiernia wytwarza na bazie mąki z tapioki, czyli otrzymywanej z bulw rośliny o nazwie maniok.  

Nie wyszliśmy z piątkowej akcji z pustymi żołądkami (degustacja czeka wszystkich klientów, którzy zajrzą w piątki do ekodelikatesów). Kosztowaliśmy słodzonego bananami brownie, kokosowych kulek, zjedliśmy piernikowego „wegemisia”. I wyszliśmy z nastawieniem optymistycznym: wreszcie można, legalnie i zdrowo, jeść ciasta! 

Zapraszamy do Ekodelikatesów u Biernackich na „Legalne słodycze” (i nie tylko):
ul. Zubrzyckiego 18, tel. 32 399 15 35.
Godziny otwarcia: pn.-pt. 8.00-20.00, sob. 8.00-15.00.
www.ubiernackich.pl

PROMOCJA 


  

Galeria

wstecz

Komentarze (6) Skomentuj

  • Ola 2016-10-16 23:10:10
    Tak i wszystko 30% drożdże aniżeli w pozostałych eko sklepach.
    • Tomasz 2016-10-17 08:39:04
      Co do tych 7 tyś. produktów z certyfikatami Bio i eko to gruba przesada, większość to zwykle produkty udające Bio, a w cenach że szok...
    • Miaa 2018-04-02 16:34:54
      Drożdże mogą mieć procenty?
  • Kaśka 2016-10-17 09:57:09
    Nie dość że drogo jak nie wiem co w większości eko sklepów są porównywalne, tu ceny z kosmosu. to jeszcze jakość niektórych produktów zostawia wiele do życzenia ( robale w mące, płatkach )
  • Aga 2016-10-18 00:24:25
    JA nabyłam super jedzonko , byłam i napewno tam wrócę , jeśli komuś sie nie spodobało przecież nic na sile , po co tyle jadu ...
  • ten Tomasz... 2016-10-18 22:56:33
    Nie znam tych Państwa, nigdy u nich nie byłem, ale wyglądają na pozytywnie zakręconych freaków... i dobrze, że tacy ludzie są! Za to z całego serca kibicuję Pani współwłaścicielce (?) z Legalnych Słodyczy... jej wiedza i mądrość wykracza zdecydowanie poza niekwestionowane walory... :) L`89