Kiedy pod koniec 1956 roku „Nowiny Gliwickie” zapowiadały budowę pomnika Adama Mickiewicza, w tekście pobrzmiewał ton oczekiwania. Gazeta pisała, że za rok mieszkańcy zobaczą „pomnik Wieszcza”, a odsłonięcie przewidywano na połowę października.

W numerze świąteczno-noworocznym, wydanym na przełomie grudnia 1956 i stycznia 1957 roku, informacja o przyszłym pomniku znalazła się na pierwszej stronie.
Obok rozmowy z przewodniczącym Miejskiej Rady Narodowej, listy kandydatów Frontu Jedności Narodu i noworocznych życzeń dla czytelników, pojawił się tekst o przedsięwzięciu, które miało odmienić jeden z najbardziej obciążonych znaczeniowo fragmentów powojennych Gliwic.
Pomnik Adama Mickiewicza odsłonięto 24 października 1957 roku przy obecnej ulicy Siemińskiego, na placu Mickiewicza. Jego autorem był Franciszek Strynkiewicz, profesor warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, rzeźbiarz o ugruntowanej pozycji, związany z klasycyzującym nurtem polskiej rzeźby międzywojennej, po wojnie pedagog i rektor ASP. Wykonania rzeźby podjęły się Gliwickie Zakłady Urządzeń Technicznych. Sama data odsłonięcia zamykała jednak dłuższy proces: od rocznicowej inspiracji, przez decyzję władz miejskich, działalność komitetu budowy, publiczną zbiórkę pieniędzy, akcje artystyczne i prasowe, aż po nadanie nowego sensu miejscu, którego powojenna historia była dla miasta kłopotliwa.

Rok Mickiewicza

Bezpośrednim impulsem do budowy pomnika był Rok Mickiewiczowski. W 1955 roku przypadała setna rocznica śmierci poety. UNESCO ogłosiło ten rok Rokiem Adama Mickiewicza, a w Polsce Ludowej rocznica stała się dużym przedsięwzięciem kulturalnym, edukacyjnym i propagandowym. Mickiewicz był postacią wygodną dla oficjalnej polityki pamięci: romantyczny poeta narodowy, autor „Pana Tadeusza”, twórca literatury czytanej w szkołach, symbol polskości możliwy do wpisania w powojenny projekt państwa. W miastach organizowano akademie, wieczory literackie, konkursy, odczyty i wystawy. Nadawano imiona szkołom, ulicom, placom, bibliotekom i instytucjom kultury.

W Gliwicach idea budowy pomnika wpisywała się w sytuację szczególną. Miasto po 1945 roku przechodziło głęboką przemianę symboliczną. Dawne Gleiwitz, z niemiecką historią, niemieckimi nazwami i niemieckimi punktami odniesienia, stawało się Gliwicami. W przestrzeni publicznej pojawiały się nowe nazwy, nowe pomniki, nowe akcenty i nowe opowieści o mieście. Nie chodziło wyłącznie o upamiętnienie poety. Pomnik miał uczestniczyć w procesie polonizacji krajobrazu miejskiego, a zarazem pomagał porządkować powojenną topografię pamięci.
W grudniu 1955 roku Miejska Rada Narodowa podjęła uchwałę o budowie pomnika. W tym samym czasie zaczęto organizować zaplecze społeczne i finansowe przedsięwzięcia. Powstał Komitet Budowy Pomnika Adama Mickiewicza. Takie komitety były w tamtej epoce charakterystyczną formą działania: łączyły decyzję władz z deklarowanym udziałem mieszkańców, zakładów pracy, szkół, instytucji i środowisk twórczych. W oficjalnym języku epoki podkreślano społeczny charakter inicjatywy. Dla Gliwiczan oznaczało to zbiórki, koncerty, imprezy, odczyty, wpłaty i symboliczne „cegiełki” dokładane do wspólnego zadania.

Plac po przejściach

Dzisiejszy plac Mickiewicza w XIX wieku wyglądał zupełnie inaczej. W tej części miasta znajdowały się zabudowania gospodarcze, gospoda i niewielki szpital. Później powstał tam obiekt, w którym organizowano przedstawienia teatralne i pokazy filmowe. Gliwiczanie oglądali tam ruchome obrazy bardzo wcześnie, niemal u progu historii kina. Na początku XX wieku miejsce należało już do miasta, a funkcjonująca tam sala była remontowana i dostosowywana do wymogów przeciwpożarowych.

Z tym adresem wiąże się jedna z najbardziej tragicznych kart gliwickiej historii. W budynku doszło do katastrofy podczas przedstawienia dla dzieci. Zapalenie się scenicznej kotary wywołało panikę, a w zamkniętej sali zginęło 76 małych widzów. Pamięć o tej tragedii przetrwała długo; przypomina ją pomnik na Cmentarzu Lipowym. Sam budynek przetrwał pożar, lecz nie przetrwał wojny i jej następstw. Po 1945 roku został zniszczony przez żołnierzy radzieckich. Na pustej działce utworzono doraźny cmentarz wojskowy.

Była to przestrzeń trudna, prowizoryczna, źle wpisująca się w centrum miasta. Groby przeniesiono później na cmentarz przy ulicy Sobieskiego. Teren pozostał jednak naznaczony wojenną i powojenną pamięcią. Nosił nazwę placu Obrońców Stalingradu, a więc wpisywał się w oficjalny język wdzięczności wobec Armii Czerwonej. Dopiero ustawienie pomnika Mickiewicza w 1957 roku nadało temu miejscu inny charakter. Z dawnego cmentarza i placu o radzieckim patronacie zaczął wyłaniać się miejski skwer związany z polską literaturą, szkolną pamięcią, spacerem, ławkami i codziennym ruchem mieszkańców.

Komitet i zbiórka

W materiałach prasowych z 1956 i 1957 roku dobrze widać, że budowa pomnika była przedstawiana jako zadanie społeczne. „Nowiny Gliwickie” pisały o pracy Komitetu Budowy Pomnika, zapowiadały odsłonięcie i wskazywały osoby zaangażowane w przedsięwzięcie. W grudniowym numerze z 1956 roku pojawiły się nazwiska rzeźbiarza Franciszka Strynkiewicza oraz architekta inżyniera Michała Gutta. Przywołano także członków komitetu, wśród nich Marcina Kamińskiego, dyrektora Państwowej Średniej Szkoły Muzycznej w Gliwicach.

To nazwisko jest w tej historii ważne. Marcin Kamiński należał do osób, które w powojennych Gliwicach budowały życie muzyczne i kulturalne miasta. Był związany ze szkołą muzyczną, inicjował wydarzenia, organizował koncerty, angażował środowiska artystyczne. Wcześniej uczestniczył w działaniach prowadzących do odsłonięcia pomnika Fryderyka Chopina w parku miejskim. Kilka lat później znalazł się także wśród osób wspierających budowę pomnika Mickiewicza. Ten ciąg działań pokazuje, jak ważną rolę w powojennym mieście odgrywały instytucje kultury i ludzie potrafiący uruchomić sieć kontaktów: szkołę, muzyków, prasę, miejskie komitety i publiczność.

Publiczna zbiórka trwała kilka lat. W oficjalnych komunikatach i notkach prasowych przypominano mieszkańcom, że pomnik powstaje z ich udziałem. Tego rodzaju zbiórki miały wymiar praktyczny, bo pomagały zebrać środki, ale miały także wymiar wychowawczy i symboliczny. Mieszkaniec, szkoła, zakład pracy czy zespół artystyczny mogli poczuć, że uczestniczą w budowie wspólnego znaku.

Mówi o tym m.in. fragment „Nowin Gliwickich” z 12 kwietnia 1957 roku. Gazeta informowała wtedy, że artyści Operetki Śląskiej w Gliwicach postanowili przekazać na rzecz budowy pomnika Adama Mickiewicza cały dochód z imprezy, którą mieli w najbliższym czasie zorganizować wspólnie z Komitetem Budowy Pomnika. To pokazuje, że wiosną 1957 roku przedsięwzięcie nadal wymagało finansowego wsparcia i nagłośnienia. Pokazuje też, że Operetka Śląska, jedna z ważnych powojennych instytucji artystycznych Gliwic, uczestniczyła w miejskim rytuale wspólnego budowania pomnika.

Prasa i atmosfera

Pierwsza strona „Nowin Gliwickich” z końca 1956 roku dobrze oddaje klimat epoki. Obok informacji o budowie pomnika Mickiewicza znalazły się teksty o planach Miejskiej Rady Narodowej, kandydatach Frontu Jedności Narodu, komisji rehabilitacyjnej przy Komitecie Powiatowym PZPR oraz wywiad z przewodniczącym MRN. Rok 1956 był czasem przełomowym. W Polsce kończył się stalinizm, trwała odwilż październikowa, zmieniała się atmosfera publiczna. W takim momencie powrót do Mickiewicza, do romantycznego języka wolności i narodowej kultury, mógł mieć dla mieszkańców dodatkowe znaczenie. Oficjalna prasa ujmowała sprawę zgodnie z językiem tamtego czasu, ale sama postać poety niosła sensy szersze niż urzędowa rocznica. Mickiewicz w polskiej kulturze był autorem szkolnym, narodowym, emigracyjnym, wolnościowym, religijnym, romantycznym, społecznym. Każdy mógł czytać go inaczej.
Dla powojennych Gliwic pomnik stawał się znakiem przynależności do polskiej wspólnoty kulturowej. W mieście osiedlali się ludzie z różnych stron: z Kresów, z centralnej Polski, z Zagłębia, z innych części Śląska. Obok nich żyli mieszkańcy, których rodziny były związane z tym terenem od pokoleń. Nowa przestrzeń publiczna miała połączyć tę zróżnicowaną społeczność wokół wspólnych symboli. Mickiewicz nadawał się do tego idealnie.

Rzeźbiarz z Warszawy

Autorem gliwickiego pomnika był Franciszek Strynkiewicz, jedna z ważnych postaci polskiej rzeźby XX wieku. Urodził się w 1893 roku w Warszawie, tam też zmarł w 1996 roku. W latach 20. kształcił się w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, późniejszej Akademii, pod kierunkiem Tadeusza Breyera. Z uczelnią związał się na wiele lat jako pedagog. Po wojnie był profesorem ASP, a w latach 1947–1951 oraz 1957–1959 pełnił funkcję rektora.
Strynkiewicz lubił zwartą bryłę, syntetyczne ujęcie formy, powagę i statyczność postaci. Po wojnie jego rzeźba nabrała większej ekspresji, zwłaszcza w pracach o tematyce martyrologicznej. Gliwicki Mickiewicz należy do tego nurtu jego działalności, w którym artysta mierzył się z postaciami historycznymi i symbolicznymi.
Strynkiewicz wykonał kilka form pomnikowych Mickiewicza. W przestrzeni publicznej ustawiono trzy jego realizacje związane z poetą: dwie w Mogielnicy i jedną w Gliwicach.
Sam pomnik utrzymany jest w poważnym, monumentalnym tonie. Mickiewicz stoi jako postać skupiona i dostojna, pozbawiona teatralnego gestu. To poeta-patron, obserwujący miasto z wyniesienia cokołu. Taka forma pasowała do powojennej praktyki pomnikowej: miała być zrozumiała, godna, trwała i łatwa do wpisania w uroczystości publiczne.

Gliwicki odlew

Wykonania rzeźby podjęły się Gliwickie Zakłady Urządzeń Technicznych, zakład o silnych tradycjach odlewniczych. Dzięki temu w historii pomnika spotkały się dwa światy: akademicka rzeźba i przemysłowe zaplecze miasta.
Ten wątek dobrze pasuje do Gliwic lat 50. Miasto było ośrodkiem przemysłowym, technicznym i akademickim. Powojenna narracja chętnie pokazywała takie połączenia: kultura wsparta pracą zakładów, sztuka wykonana rękami robotników, pomnik narodowego poety odlany w mieście hut, fabryk i uczelni technicznych. W praktyce oznaczało to konkretne zadanie technologiczne, wymagające przygotowania formy, odlewu, obróbki i montażu. W symbolicznej warstwie pozwalało mówić, że gliwicki przemysł uczestniczy w budowie kultury.

Październik 1957

Odsłonięcie pomnika nastąpiło 24 października 1957 roku. Wcześniejsze zapowiedzi mówiły o połowie października, ostatecznie uroczystość odbyła się pod koniec miesiąca.
Można sobie wyobrazić charakter takiej uroczystości w realiach lat 50. Były przemówienia, przedstawiciele władz, zapewne delegacje instytucji i szkół, być może udział młodzieży, artystów i członków komitetu. Pomnik narodowego poety dawał naturalną okazję do recytacji, odwołań do literatury, szkolnej podniosłości i patriotycznego języka. Wydarzenie miało domknąć publiczną zbiórkę, uhonorować zaangażowanych i pokazać, że Gliwice potrafią zorganizować przedsięwzięcie o znaczeniu kulturalnym.
Dziś sama data jest często przywoływana przy okazji rocznic. W 2022 roku minęło 65 lat od odsłonięcia pomnika. Wtedy pojawiła się w Gliwicach inicjatywa związana z mickiewiczowskimi tabliczkami z kodami QR, dzięki którym można było słuchać nagrań wierszy poety w przestrzeni miasta. To ciekawy dopisek do historii monumentu. Pomnik, zbudowany w atmosferze lat 50., po dekadach został włączony w zupełnie inną praktykę pamięci: miejską, oddolną, edukacyjną i cyfrową.

Adriana Urgacz-Kuźniak


Źródła:
„Nowiny Gliwickie”, nr 33–34, 23–31 grudnia 1956 r.
„Nowiny Gliwickie”, 12 kwietnia 1957 r.
https://www.nowiny.gliwice.pl/mickiewicz-ozyl-jego-wierszy-mozna-posluchac-dzieki-tabliczkom
https://gliwice.eu/aktualnosci/miasto/historia-jednej-ulicy
https://gliwice.treespot.pl/760-gliwice-pomnik-adama-mickiewicza
https://culture.pl/pl/tworca/franciszek-strynkiewicz
https://culture.pl/pl/artykul/adam-mickiewicz-pomnikami-honorowany
https://leksykon.gliwice.pl/indeks/kaminski/

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj