W Polsce coachowanie wciąż jeszcze jest bardzo nowatorskim podejściem w zakresie uzyskania pomocy w dążeniu do celu. Jednak i u nas pojawiają się zawodowi trenerzy, którzy pomagają obrać właściwy kierunek oraz wzmocnić i wykorzystać naturalne predyspozycje. O tym jak pracują i na czym polega praca life coacha i coacha kariery dowiedzieć się będzie można osobiście już w najbliższy czwartek, 20 kwietnia podczas Dni Otwartych w gabinecie Marty Bigos przy ul. Sikornik 34, w godz. 16.00-18.00.

Co to jest life coaching?

Life coaching to podejście do rozwoju osobistego, które skupia się na teraźniejszości i przyszłości, a nie na przeszłości. Life coach pomaga klientowi określić cele, które ten chce osiągnąć, a następnie opracować plan działań, który pozwoli na ich realizację. Co istotne, coach nie doradza klientowi co robić, a jedynie zadaje pytania i pomaga mu samodzielnie znaleźć na nie odpowiedzi. Life coaching może dotyczyć różnych obszarów życia, takich jak kariera, relacje interpersonalne, rozwój osobisty, zdrowie czy finanse.

- W ramach coachingu uczymy się tego, jak polepszyć nasze życie, jak zwiększyć nasz potencjał – mówi Marta Bigos. - Nie wracamy do traum z dzieciństwa, tylko działamy od momentu TERAZ do przodu. Jeśli trzeba dotknąć jakiegoś elementu trudnego, to dotykamy, ale ze względu na to, że nie jesteśmy psychologami (choć wiedzę psychologiczną posiadamy), jeśli uważamy, że komuś potrzebna jest terapia, z pełną odpowiedzialnością odsyłamy go do takiego właśnie specjalisty – zapewnia.

Trener rozwoju zawodowego

Dużo bardziej popularny jest coaching kariery. W tym przypadku do coacha zgłaszają się zarówno osoby kończące szkołę średnią i stające przed wyborem tego, co robić na dalszym etapie życia, jak i aktywne zawodowo, zmęczone dotychczasową pracą, czasem wręcz wypalone osoby w wieku 30-40 lat, które chcą zmienić pracę lub świadomie pokierować swoim rozwojem zawodowym.

– Pytamy o to, dlaczego dzieje się tak, jak się dzieje, czy coachee widzi sposób osiągnięcia celu, a jeśli nie, to kto może pomóc mu go dostrzec. W momencie, w którym trafimy na tzw. trudne pytanie, zaczyna się prawdziwa praca coachingowa – wyjaśnia Marta Bigos, life coach i coach kariery.

Pomiędzy pójściem na terapię do psychologa a skorzystaniem z oferty coachingowej istnieje subtelna, ale istotna różnica. Choć obaj specjaliści pomagają nam poradzić sobie z trudnościami, terapeuta zwraca uwagę na przeszłość, a coach koncentruje się na teraźniejszości i pomaga nam osiągnąć cele. Podobnie jak trener sportowy nie wykona pracy za zawodnika, coach nie zrobi za nas ciężkiej pracy. Zadając trafne pytania i wspierając nas w podejmowaniu decyzji, pomaga nam odkryć własny potencjał i osiągnąć sukces. Wszystko zależy jednak od naszej gotowości do pracy i zaangażowania.

Jak długo korzystać z pomocy coacha?

- Aby osiągnąć swój cel za pomocą pracy coachingowej, zazwyczaj potrzebne jest co najmniej 8 sesji. Pierwsza z nich to tzw. sesja zapoznawcza, podczas której coachee opowiada o swoim problemie, a między nim a coachem zostaje podpisany kontrakt i wyznaczony cel, do którego dąży – objaśnia life coach. - Ważne jest, aby cel był wyraźnie określony, a klient wskazał, jakie warunki muszą zostać spełnione, aby uznać, że osiągnął swój cel, jakim może być na przykład uzyskanie nowej pracy.

Zazwyczaj ilość sesji coachingowych nie przekracza 12, ponieważ coaching nie jest długoterminową terapią, a raczej skupia się na działaniu w teraźniejszości i osiąganiu konkretnych celów. W Gliwicach, u coacha Marty Bigos, można skorzystać zarówno z sesji coachingowych online, jak i stacjonarnych, w gabinecie przy ulicy Sikornik 34.

Więcej informacji uzyskać można:

- podczas Dni Otwartych gabinetu (20 kwietnia)

- na stronie internetowej www.coachingbymb.pl

- za pośrednictwem facebooka: www.facebook.com/rozwijajmysie/

- pod numerem tel. 660-772-864.

Materiał partnera

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj