Pies na zakupach
Gdy pracując nad tym tekstem odwiedzamy Forum, trwa kolejna edycja konkursu na Psiego Ambasadora. Zdjęcie zwycięskiego czworonoga pojawi się w materiałach promocyjnych centrum. Można tu dziś przyjść z psem, usiąść z nim w wyznaczonej części strefy restauracyjnej i skorzystać z ustawionych tam misek z wodą.
– Tak, możemy pozwolić w takiej przestrzeni jak centrum handlowe na przebywanie z psem, bo zmieniła się świadomość klientów. Dziś bez wątpienia potrafimy bezpiecznie robić zakupy z naszymi czworonożnymi podopiecznymi, dlatego Forum jest na to otwarte – mówi Alicja Suchańska-Królica, menadżer ds. administracji i marketingu w Centrum Handlowym Forum.
Ta pozornie drobna zmiana pokazuje różnicę pomiędzy centrum z początków XXI wieku a tym współczesnym. Dawniej klient chciał zrobić zakupy, ewentualnie pójść do kina lub restauracji. Dziś chce także wejść z psem, odpocząć, załatwić kilka spraw, wziąć udział w wydarzeniu albo spotkać się ze znajomymi.
– Forum jest miejscem zakupów i spotkań. Współpracujemy z Urzędem Miejskim i Centrum 3.0. Wystawy tematyczne, plebiscyty czy wernisaże są już stałymi elementami. Centrum handlowe staje się hubem społeczno-kulturalno-handlowym. Przez lata obserwowaliśmy gliwiczan, pytaliśmy o potrzeby i zwyczaje. I zmienialiśmy się razem z nimi – mówi Tomasz Illg, rzecznik prasowy Forum.
Fabryka ustępuje miejsca świątyni handlu
Dawniej w miejscu dzisiejszego centrum działały Gliwickie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych. W latach 90. przedsiębiorstwo znalazło się w poważnych tarapatach finansowych.
13 października 2005 roku „Nowiny Gliwickie” pisały:
„W latach dziewięćdziesiątych większość akcji popadających w kłopoty finansowe Gliwickich Zakładów Materiałów Ogniotrwałych odkupiła norweska firma Borgestad. Równocześnie stała się też właścicielem niemal 5 ha działki w centrum miasta. Działania Norwegów, którzy, jak przekonywali, próbowali ratować firmę, nie przyniosły, według nich, oczekiwanych efektów. W konsekwencji zdecydowali się na radykalny krok wyburzenia przestarzałej fabryki i wybudowania w jej miejsce nowoczesnego centrum handlowego”.
W tym samym wydaniu czytamy:
„Pierwsze plany pokazali włodarzom miasta i dziennikarzom trzy lata temu. Od pierwszych dostali «błogosławieństwo». Przez kilkanaście miesięcy przygotowywali się do inwestycji, aż w końcu w październiku ubiegłego roku przeszli do czynów. W ciągu kilku tygodni obrócili w perzynę hale fabryczne GZMO i kiedy wydawało się, że lada dzień przystąpią do działania, stanęli z robotą”.
Przestój tłumaczono zmianą koncepcji. Jednocześnie na terenach po Hucie Gliwice, po drugiej stronie torów kolejowych, brytyjska firma Parkridge planowała konkurencyjny Focus Park.
„Wirus kompleksów?”
W 2005 roku redakcja „Nowin” zastanawiała się, czy miasto wielkości Gliwic potrzebuje dwóch tak dużych centrów handlowo-rozrywkowych.
15 września 2005 roku w zapowiedzi zatytułowanej „Wirus kompleksów?” pisaliśmy:
„Za trzy tygodnie, 7 października, na placu po wyburzonym niemal rok temu GZMO, zostanie wkopany kamień węgielny pod budowę kompleksu rozrywkowo-handlowego FORUM GLIWICE. Plany przewidują oddanie go pod koniec przyszłego roku. Ale to nie wszystkie inwestycje w tamtym rejonie! Trwają bowiem intensywne prace, prowadzące do rozpoczęcia na początku 2006 r. budowy innego centrum rozrywkowo-handlowego – FOCUS PARK, który zlokalizowany zostanie na terenach po byłej Hucie Gliwice. Pierwsi klienci pojawić się tam mają w drugiej połowie 2007 r. Obie inwestycje dzielą tylko tory kolejowe...”.
Forum miało otrzymać Cinema City, a w Focus Parku zapowiadano Multikino. Z czasem projekty znalazły się w zupełnie różnych punktach. Budowa Forum ruszyła, podczas gdy Focus Park zmagał się z problemami dotyczącymi gruntów, parkingów i zezwoleń. Jak dziś wiemy – z tej potyczki tylko Forum wróciło z tarczą.
Spotkajmy się w Forum
Jeszcze przed rozpoczęciem właściwej budowy inwestor próbował przekonać mieszkańców, że centrum będzie również miejscem wspólnego spędzania czasu. 1 grudnia 2005 roku „Nowiny Gliwickie” wspólnie z Forum ogłosiły konkurs dla czytelników. Uczestnicy opisywali wymarzone miejsce na randkę, spotkanie z przyjaciółmi albo rodziną. Konkurs zatytułowano „Spotkajmy się w Forum”.
Dziś społeczna funkcja stała się dla centrów handlowych znacznie ważniejsza. Zakupy można zrobić bez wychodzenia z domu, dlatego centrum musi zaoferować doświadczenie, którego nie zapewni paczka dostarczona pod drzwi.
– Gliwiczanie są otwarci na nowe doświadczenia, również zakupowe. Dzisiaj wyglądają one zupełnie inaczej niż jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu. Konsument jest dużo bardziej świadomy i oczekuje czegoś więcej. Ważna jest też lokalność. Ludzie chcą czuć się przywiązani do swojego miejsca, do swojej małej ojczyzny – podkreśla Tomasz Illg.
Obawy o centrum miasta
Budowa dużego centrum handlowego w śródmieściu rodziła pytania o konkurencję dla sklepów przy tradycyjnych ulicach handlowych i korki, szczególnie na wąskiej ulicy Piwnej. Ówczesny zastępca prezydenta Gliwic Janusz Moszyński tłumaczył, że Forum ma stać się częścią śródmieścia.
„Nowiny Gliwickie” 11 października 2006 roku przytoczyły jego słowa:
„Na początku chciałem obalić mit, że takie wielkopowierzchniowe obiekty handlowe powinno budować się na peryferiach miast. Europa Zachodnia, która była tego standardowym przykładem, odchodzi już od takich rozwiązań i ostrzega nas przed podejmowaniem tego typu decyzji. Jej zdaniem, wyprowadzanie centrów handlowo-rozrywkowych ograniczyło bądź zniszczyło życie w śródmieściach. Nam zależy, aby Forum było naturalnym przedłużeniem Zwycięstwa i by dalej tętniła ona życiem do późnych godzin wieczornych”.
W związku z inwestycją ulica Witkiewicza miała stać się dwukierunkowa, zaplanowano wjazdy do podziemnych parkingów od Witkiewicza i Lipowej oraz modernizację sygnalizacji na trzech skrzyżowaniach.
Budowa na dwadzieścia boisk
Inwestorzy porównywali powierzchnię obiektu do 20 boisk piłkarskich. Informowali, że w konstrukcję wpompowano około 63 tys. metrów sześciennych betonu. Z takiej ilości można byłoby wykonać belkę o przekroju metr na metr, sięgającą z Gliwic do Opola. Zużyto również około 10 tys. ton stali, czyli mniej więcej tyle, ile waży 10 tys. samochodów.
„Nowiny Gliwickie” 11 października 2006 roku relacjonowały:
„Owszem, prace idą zgodnie z planem, ale dokuczająca nam aura zrobiła swoje. Nie pomoże nawet nadzwyczajne jak na warunki polskie tempo prac – na placu budowy na okrągło jest ok. 450 ludzi. Centrum otworzy swoje podwoje nie w marcu, ale w maju przyszłego roku. Inwestycja jawi się imponująco. Przynajmniej na prezentowanych wizualizacjach. Szkło, metal, wiele przestrzeni. Nowoczesność w każdym calu”.
Termin otwarcia przesuwano z 2006 roku na początek 2007, a następnie na marzec i maj. Zmieniały się także parametry projektu: zamiast około 46 tys. metrów kwadratowych powierzchni handlowej i 140 sklepów przed otwarciem zapowiadano 43 tys. metrów i ponad 130 lokali.
Szturm na Forum
W wydaniu z 4 lipca 2007 roku „Nowiny Gliwickie” pisały:
„W miniony czwartek w obecności inwestorów, deweloperów, samorządowców i innych zaproszonych gości uroczyście otwarto Centrum Handlowe Forum usytuowane pomiędzy ulicami Traugutta, Witkiewicza i Lipową. Dzień wcześniej swoje podwoje otworzyło tam jedno z największych kin w regionie: 13-salowy multipleks – Cinema City. W obu przypadkach wstęgę przecinał prezydent Gliwic – Zygmunt Frankiewicz. Inwestycja kosztowała 75 mln euro”.
Przed wejściem czekało około 300 osób. Tłum zebrany przy ruchomych schodach trafił na pierwszą stronę gazety. Zdjęcie podpisano: „28 czerwca, godzina 11.00. Szturm na Forum”.
Forum oferowało ponad 130 sklepów i punktów usługowych, hipermarket oraz kino z 13 salami. Aż 110 lokali zajmowały sklepy z odzieżą i obuwiem. Zakupy stanowiły wówczas zdecydowanie najważniejszą funkcję centrum.
Więcej niż sklepy
Prawie dwadzieścia lat później coraz większego znaczenia nabierają usługi, gastronomia, wydarzenia i współpraca z lokalnym otoczeniem.
– Trzeba cały czas trzymać rękę na pulsie i patrzeć, jak zmieniają się doświadczenia klientów. Gliwice mają bogatą historię, a ludzie chcą czuć więź ze swoim miastem. Takie otwarcie na lokalność i mieszkańców sprawdza się – mówi Alicja Suchańska-Królica.
W grudniu 2005 roku, półtora roku przed otwarciem obiektu, „Nowiny Gliwickie” pytały czytelników, jak wyobrażają sobie ciekawe miejsce spotkań. Dziś odpowiedzi szuka samo Forum.
(b)


Komentarze (0) Skomentuj