Być pełnosprawnym w swojej niepełnosprawności

To Krzyś, mały Rycerz, który każdego dnia dzielnie walczy o sprawność dla siebie i o uśmiech na twarzach rodziców. Jego historia zaczęła się od przedwczesnego porodu. Urodził się jako wcześniak w zaledwie 34. tygodniu ciąży. Ważył jedynie 1700 gram i od razu stwierdzono u niego ciężką zamartwicę oraz wylew dokomorowy drugiego stopnia. Wszystko, co poznał w pierwszych tygodniach swojego krótkiego życia, to sale szpitalne, pielęgniarki i lekarze. Minęło dużo czasu zanim mógł wrócić z mamą i tatą do domu, a już w 7. miesiącu życia znalazł się z powrotem w szpitalu, aby podczas operacji na otwartym sercu kardiochirurdzy mogli zamknąć otwór międzyprzedsionkowy w jego małej piersi.

Niestety historia leczenia, która zaczęła się 24 stycznia 2014 roku wraz z narodzinami Krzysia, nie dobiegła końca do dziś. Ciężka zamartwica, operacja serca, rehabilitacja, padaczka - to jego dzieciństwo... Zespół dolegliwości, których doświadczył chłopiec na przestrzeni ostatnich lat, zostały zdiagnozowane jako Mózgowe Porażenie Dziecięce, wzmożone napięcie mięśni wraz z elementami atetozy, a także padaczka. Już w pierwszym roku życia rodzice i lekarze zauważyli, że Krzyś jest opóźniony psychoruchowo w stosunku do innych dzieci - nie mówił, nie chodził, miał problemy z gryzieniem i żuciem stałych pokarmów.

Przez ponad 8 lat swojego życia Krzyś przeszedł niezliczone ilości różnego rodzaju terapii (w tym kilka serii podaży komórek macierzystych) i rehabilitacji – brał udział między innymi w zajęciach z logopedii, neurologopedii, terapii wodnej, integracji sensorycznej, hipoterapii, terapii ręki, dogoterapii, muzykoterapii, komunikacji alternatywnej, z psychologiem czy terapii Masgutowej. Wyjeżdżał wiele razy na leczenie, szukając pomocy w Polsce i zagranicą. Niestety pomoc dalej jest potrzebna. Postępy Krzysia są ogromne (wbrew wszelkim przewidywaniom i prognozom), nie będą jednak możliwe bez dalszego leczenia. W rehabilitacji najważniejsza jest natomiast jej ciągłość, dlatego właśnie rodzice Krzysia zwracają się za pośrednictwem Fundacji Rycerze i Księżniczki z prośbą o wsparcie.

„Nasz Synek to niesamowita iskierka, pełna radości i ogromnej pogody ducha. Uśmiech praktycznie nigdy nie znika mu z buzi, wciąż jest ciekawy świata i ludzi. Jest bardzo otwartym i radosnym chłopcem. Krzyś jest również małym „tytanem pracy”, każdego dnia walczy o siebie i małymi kroczkami dąży do celu, aby BYĆ PEŁNOSPRAWNYM W SWOJEJ NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI” – z miłością opowiadają rodzice.

Obecnie Krzyś ma około 18 terapii w tygodniu. Samodzielność, pełnosprawność, mowa - to wszystko jest bardzo realne, ale wymaga ogromnych nakładów pracy… i pieniędzy. Jak zatem możemy pomóc Krzysiowi?

Wystarczy wykonać przelew na zbiórkę Krzysia Jendrusiaka – podopiecznego Fundacji „Rycerze i Księżniczki” na stronie www.rik.pl/krzys/


 

wstecz