Dzień dobry i ciao a tutti! Już kiedyś wspomniałem, że makarony, z których słyną Włosi, chyba nigdy mi się nie znudzą. Tytułowy przepis może wzbudzić wiele kontrowersji, ale jak to mawiają „Nie byłbym sobą, gdybym był kimś innym”. Lubię kombinować i tuningować znane przepisy.

Mam nadzieję, że Włosi mnie za to nie skarcą. Tym razem biorę na tapet wszystkim dobrze znaną włoską carbonarę. Ta będzie w nieco innej, niestandardowej wersji wiosennej, bo ze szparagami oraz jadalnymi kwiatami. Smakuje i wygląda obłędnie. Ten przepis jest dedykowany dla czterech osób. Gotowi na tę kombinację? To do dzieła!

W dużym garnku z osoloną wodą gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu, aż będzie al dente. Przed odcedzeniem zachowajmy pół szklanki wody, w której się gotował. Doda nam to później kremowości. Równolegle do tego podsmażamy od zimnej patelni wędzony boczek pokrojony w paski, aż uzyska chrupiącą strukturę. Dodatkowo w tzw. międzyczasie zabieramy się za zielone szparagi. Odcinamy zdrewniałą końcówkę około 3-4 cm i gotujemy w osolonej wodzie. Najlepiej, gdy są one w pozycji pionowej pod przykryciem. W zależności od preferencji gotujemy około 4-7 minut. Po ich odcedzeniu kroimy na małe kawałki. Następnie w misce roztrzepujemy żółtka jaj, dodając do nich starty ser oraz sporą ilość świeżo zmielonego pieprzu. Po połączeniu otrzymamy jednolitą i gęstą masę. Ugotowany makaron przekładamy bezpośrednio na dużą patelnię z boczkiem i pokrojonymi szparagami. Dodajemy pół szklanki wody z gotowania makaronu i mieszamy za pomocą szpatułki, aby nasze danie stało się bardzo kremowe. Podajemy w głębokim talerzu jak typową carbonarę. Pozostaje nam tylko teraz przyozdobić tymi jadalnymi kwiatami, które dostanicie w znanych dużych marketach.
Po prostu smacznego!

SKŁADNIKI:
250 g makaronu typu spaghetti
1 jajko
4 żółtka z jajka
100 g sera typu Pecorino Romano
100 g wędzonego boczku
Kilka jadalnych kwiatów – bratków polskich
sól i pieprz

Więcej przepisów TUTAJ

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj