Dla niektórych nabywców zakup mieszkania od dewelopera wydaje się zbyt ryzykownym i niepewnym przedsięwzięciem. Przeświadczenie to często oparte jest na historiach sprzed wielu lat, które nijak mają się do obecnego stanu prawnego. Jakie wymagania są obecnie stawiane przed deweloperami? Jak branża zmieniła się w przeciągu ostatnich lat? Temat ten poruszamy z gliwickim deweloperem.

Wolna amerykanka, czyli deweloperka sprzed 2011 roku

Historia branży deweloperskiej w Polsce rozpoczyna się wraz z upadkiem komunizmu. Wówczas powstały pierwsze prywatne przedsiębiorstwa zajmujące się budową budynków mieszkalnych i komercyjnych. Działały bardzo prężnie. Szacuje się, że w trakcie pierwszych 9 lat od transformacji ustrojowej deweloperzy wybudowali więcej mieszkań niż władza poprzedniego ustroju przez 23 lata. Świadczy to o niezwykłym zaangażowaniu przedstawicieli branży, a także zapotrzebowaniu na nowe lokale mieszkaniowe. 

Wysoki popyt i brak uregulowania prawnego sprawiały, że niektórzy pozornie przedsiębiorczy deweloperzy uciekali się do nielegalnych rozwiązań, stawiając nabywców w niekorzystnej sytuacji. W skrajnych wypadkach, kupujący nigdy nie otrzymywali wymarzonego mieszkania, tracąc zainwestowane pieniądze. Rozwiązaniem problemu nieuczciwych przedsiębiorców miała być pierwsza ustawa deweloperska.

Nowa ustawa deweloperska – jeszcze większa ochrona nabywców

Ustawa deweloperska z 2011 roku była bezpośrednią odpowiedzią na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał wprowadzenie ochrony nabywców. Na jej podstawie uregulowano pojęcie działalności deweloperskiej, a także ustanowiono szczególną ochronę praw i interesów nabywców. Akt prawny zdefiniował umowę deweloperską, nadając jej określoną formę i treść. Przed wprowadzeniem przepisów jej zapisy były nieuregulowane i nie zawsze sporządzano ją w formie aktu notarialnego. Wówczas zobowiązano deweloperów do prowadzenia rachunków powierniczych, zagwarantowania ustawowego prawa do odstąpienia od umowy czy szczegółowego informowania o sytuacji przedsiębiorstwa oraz planowanej inwestycji.

W ubiegłym roku doczekaliśmy się nowelizacji ustawy deweloperskiej, która jeszcze bardziej precyzuje relacje pomiędzy nabywcami a deweloperami. Według nowych zapisów środki kupujących są dodatkowo zabezpieczone, a ich wypłaty mają miejsce dopiero po zakończeniu poszczególnych etapów inwestycji. Ostatnia transza trafia na konto dewelopera po przekazaniu kupującym prawa własności do lokalu. 

Jak podkreśla gliwicki deweloper Dom100 istotną zmianą jest również nadrzędność ustawy. To przepis, według którego postanowienia umów przedwstępnych i deweloperskich mniej korzystne niż regulacje ustawowe są uznawane za nieważne.

Rzetelny deweloper z Gliwic – dlaczego warto skorzystać z jego oferty?

Ze względu na nieuczciwe praktyki, ustawodawca podjął szereg kroków, których celem jest niedopuszczanie do nadużyć mających miejsce w przeszłości. Warto zaznaczyć, że obecnie w branży nie brakuje deweloperów troszczących się o dobro kupujących. Jednym z nich jest właśnie Dom100.

Gliwicki deweloper oferuje nowe apartamenty oraz domy w zabudowie szeregowej i bliźniaczej. Z jego inicjatywy powstały nowe osiedla w Gliwicach, Zabrzu oraz w Pyskowicach. Dom100 to firma z wieloletnim doświadczeniem, setkami zadowolonych klientów oraz wykwalifikowanymi specjalistami z branży. Rachunki powiernicze dla swoich inwestycji prowadzi w renomowanych bankach, takich jak PKO BP i mBank. Ponadto należy do Polskiego Związku Firm Deweloperskich – organizacji działającej na rzecz poprawy warunków realizacji przedsięwzięć budowlanych.

 

Materiał partnera

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj