Krąży wiele mitów o tym, co możemy, a czego powinniśmy się wystrzegać, będąc na chorobowym. Czy mogę wyjść z domu? Czy na czas zwolnienia mogę zamieszkać z rodzicami, czy muszę pozostać pod adresem zameldowania? Jak ustrzec się odebrania świadczenia? Co oznaczają cyfry 1 i 2 na zwolnieniu? 
                                
To tylko część pytań i wątpliwości, jakie trafiają do ZUS w związku ze zwolnieniami chorobowymi.  Zakład tłumaczy. 

Jeśli przebywasz na zwolnieniu lekarskim, pamiętaj, że pracodawca i ZUS mają prawo skontrolować, co robisz w tym czasie. Pracownik ma obowiązek powiadomić o chorobowym swojego szefa w ciągu 48 godzin. Tyle samo czasu na podanie przyczyny nieobecności ma pracownik przebywający na długotrwałym zwolnieniu, jeżeli będzie go kontynuować.  

W trakcie wystawiania zaświadczenia musimy podać adres, pod którym faktycznie będziemy przebywać. Przy jakiejkolwiek zmianie miejsca pobytu jesteśmy zobowiązani poinformować o tym płatnika zasiłku (może to być ZUS lub pracodawca). 

Jeśli podczas leczenia pojawią się okoliczności usprawiedliwiające zmianę miejsca pobytu, np.  potrzebujemy opieki rodziny, oczywiście możemy to zrobić bez względu na wskazania lekarskie. Ale musimy o tym fakcie jak najszybciej powiadomić płatnika zasiłku.

Zarówno pracodawca jak i ZUS mogą skontrolować, jak korzystamy ze zwolnienia. Cyfra  „1” we wskazaniach lekarskich oznacza, że musimy bezwarunkowo przebywać w domu. Jedynym usprawiedliwieniem naszej nieobecności może być wizyta u lekarza, pobyt w szpitalu czy wizyta w aptece. Symbol „2” pozwala wyjść na spacer, do sklepu czy apteki. 

Niedopuszczalne jest wykonywanie jakichkolwiek prac remontowych, zarobkowych czy wyjazd na wakacje podczas absencji chorobowej. W przypadku wykrycia nieuczciwości pracodawca jest upoważniony do odebrania zasiłku, a nawet zwolnienia dyscyplinarnego pracownika.

(pik, ZUS)
wstecz

Komentarze (3) Skomentuj

  • marcin 2018-10-20 20:29:57
    Warto dodać, że cyfra "2" na zwolnieniu też nas w pewnym stopniu ogranicza. Przykładowo wyjście do sklepu jest ok - o ile nie wychodzimy stamtąd nosząc ogromne zakupy, które nadwyrężają zdrowie. W sklepie można kupić pieczywo, wędliny, warzywa, ale zakup 20 kg cukru w trakcie choroby pewnie zostałby zakwestionowany przez kontrolerów. Zdrowotny spacer po parku będzie ok, ale załatwianie spraw w banku, w urzędzie już nie. I tak dalej. Bo zwolnienie to nie jest urlop. Podstawowym obowiązkiem osoby na zwolnieniu jest leczenie się. Jeżeli robimy coś, co nie jest związane z naszym powrotem do zdrowia, to należy się liczyć z tym, że ZUS się może przyczepić.
    • Mintaj 2018-10-22 17:44:44
      Czyli każdy chory 1 i 2 jest czipowany, albo ma anioła stróża?
      • asd 2018-10-24 19:11:01
        Czasem wystarczy somsiad donosiciel albo uprzejmy kolega.