Gliwiccy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej zakończyli sprawę internauty, który oszukiwał ludzi na portalach aukcyjnych. By znaleźć jak największe grono zainteresowanych, wystawiał towar za symboliczne kwoty, mimo że część przedmiotów miała być nowa. Kiedy jednak pieniądze wpływały na jego konto bankowe, urywał kontakt. 
Przestępczy proceder 28-latka trwał kilka miesięcy. W tym okresie mężczyzna oszukał ponad 200 osób z całej Polski. 

Wystawiał na portalach aukcyjnych, za darmo bądź symboliczne kwoty, ubranka oraz zabawki dla dzieci, również szereg innych przedmiotów, w tym obuwie. W większości przypadków nie chciał pieniędzy, wnosił jedynie o przelanie kwoty niezbędnej do pokrycia kosztów przesyłki. 

Zainteresowani produktami przelewali więc na wskazane przez niego konto różne sumy. Jakże byli zdziwieni, gdy towar nie został do nich wysłany… Jak się okazało, oferent nie posiadał proponowanych przedmiotów. 

Gliwiccy policjanci zebrali obszerny materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie nieuczciwemu sprzedawcy aż 229 zarzutów popełnienia przestępstwa oszustwa. Mężczyzna przyznał się do winy. Obecnie przebywa w tarnogórskim areszcie śledczym. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. 

wstecz

Komentarze (1) Skomentuj

  • Grzechy odpuszczone, można zbierać następne. 2019-04-22 12:12:02
    Takie działania służb po fakcie to o d...rozbić można. Niech się odpowiednie służby zajmą tymi, którzy nie ujawniają pochodzenia towaru kiedy o to zapytani i świadomie kłamią, co nie rzadko skutkuje utratą zdrowia i pieniędzy bo nie raz towar trzeba wyrzucić. To takie katolickie przyzwolenie na kłamstwo, pozory i fikcję.