Marszałek wydał zgodę. Mieszkańcy, oburzeni wycinką, chcą wyjaśnień.  
To teren szkoły, a konkretnie Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. 

W styczniu 2020 roku z  wnioskiem o wycinkę  kilku klonów zwrócił się do marszałka województwa  Krystian Szatka, dyrektor CKZiU. 

- Mamy decyzję administracyjną, więc nie działamy wbrew prawu. Zdecydowałem się na ten krok z bardzo ważnego powodu: otóż doszło do wypadku – konar jednego z klonów ułamał się i spadł na dwie uczennice mojej szkoły. Obie ucierpiały, a jedna doznała  wstrząśnienia mózgu i trafiła  do szpitalu na kilkudniową obserwację. Byłem więc pod bardzo dużą presją - tak Szatka tłumaczy bezpośredni powód wycinki. Incydentów z ułamanymi gałęziami było podobno więcej. Podczas załamań pogody konary spadały na płoty i siatkę. - Naprawialiśmy szkody, wykonywaliśmy także cięcia pielęgnacyjne, ale to niewiele dawało. Zdarzenie z uczennicami było na tyle poważnym sygnałem, że wysłałem wniosek do marszałka – Szatka daleki jest od tego by niszczyć przyrodę, musi jednak mieć na względzie bezpieczeństwo uczniów. 

Marszałek wysłał do Gliwic dwie komisje, które na miejscu przeprowadziły wizję. I choć dyrektor chciał wycinki tylko kilku klonów, na liście znalazło się aż 20 okazów. Dlaczego? Jak wynika z ekspertyzy dendrologicznej w ponad 40 proc. mają spróchniałe pnie i konary. Marszałek zgodę wydał w lipcu, wycinka rozpoczęła się w grudniu 2020 r.  

Czy z powodu kilku spróchniałych konarów trzeba było wycinać aż 20 drzew? - Część faktycznie musiała zostać usunięta,  ze względu na wypróchnienie pnia, co do pozostałych mam wątpliwości. Wycinka jest prowadzona na całym terenie szkoły, a najbardziej uderza likwidacja alei na granicy z drugą szkołą - było tam całkiem przyjemnie i  rosły dorodne dorosłe drzewa. Teraz jest tam strasznie pusto - Paweł Harlender, architekt krajobrazu i twórca bloga Zielone Gliwice, sam jest ciekaw, czy ocenę dendrologiczną prowadzono tomografem.

Dyrektor Szatka zapewnia, że zgodnie z zaleceniem, prawdopodobnie wiosną, posadzą, w miejsce wyciętych drzew, 40 różnych gatunków m.in. klony i graby. 

(ml) 

Galeria

wstecz

Komentarze (18) Skomentuj

  • Moric 2021-01-15 11:55:07
    Ale rzeźnia , co to za miasto gdzie ciągle coś się wycina
    • Marian Jabłoński 2021-01-15 12:44:36
      Jestem przeciwko niszczeniu zieleni ! Ale miasto Gliwice jest spadkobiercą zieleni posadzonej jeszcze w Gleiwitz. Czy w okresie powojennym coś posadzono na miarę nasadzeń sprzed wieku? Nie. Teraz zbieramy żniwo takich zaniedbań. Zresztą, taki proces toczy się w każdej dziedzinie gospodarki miasta w rozumieniu ulic, budynków, podziemnej instalacji wod-kan, itd itp. Przejadamy i przejadaliśmy to co zostawili tu Niemcy.
      • Bywalec hosteli 2021-01-15 13:39:38
        Nic dodać nic ująć.
      • Gosia 2021-01-16 18:19:13
        W punkt!
  • Uczen IV 2021-01-15 23:35:30
    Jako uczen szkoly biegalem na wf po tej alei, 15 lat temu. Juz wtedy gałęzie spadały, gdy mocniej wiało z planowane biegi zmieniano na piłkę nożną by nic na nas nie spadło. Zagrożenie bylo i nie czarujmy sie ze po tym czasie cos się zmieniło. Niech wypowiadają sie ludzie którzy maja pojecie o danym terenie, a nie trole, ktore są mądre tylko gdy nieszczescie ich samych nie dotyczy. Zamilknijcie pseudo obrońcy. Tez kocham drzewa, ale posiadam zdrowy rozsądek.
    • Andrzej z Mechanika. 2021-01-16 12:28:07
      Ja jeszcze przed budową nowego budynku szkolnego na terenie byłego boiska do piłki nożnej i zaplecza sportowego byłego Technikum Mechanicznego zdążyłem uwiecznić na foto min.bieżnię ,skocznię w dal, boiska do ręcznej i koszykówki w naturalnej osłonie zabytkowych drzew. Mam miłą pamiątkę. Chętnych do otrzymania tych zdjęć serdecznie zapraszam!
  • Gliwiczanin 2021-01-15 23:50:01
    Tu wycięli 20 dużych drzew a w innej części miasta twierdzono że nie można wyciąć 3 samosiejek jesionów które miały ok 10 lat, nawet o przycięciu gałęzi nikt nie chciał słyszeć. Gdzie sens i logika na pewno ekologia i ochrona środowiska nie są na pierwszym miejscu
  • Schlesier 2021-01-16 13:20:12
    Gorole dalyj rujnujom nos Gleiwitz i ganz Oberschlesien
    • Andrzej 2021-01-16 14:37:05
      To prawda!!
      • max 2021-01-25 14:39:43
        Nie fandzol ! W BRD republik tną drzywa jach hcum !
  • Papillon 2021-01-16 15:57:02
    Szkoda, że nie ma kar dla zarządcow terenu za zaniedbania w bieżącej pielęgnacji starodrzewu. A zgody na wycinkę dopiero po stwierdzeniu, że pielęgnacja była prawidłowa, ale mimo tego drzewo jest zagrożeniem......
  • bolekilolek 2021-01-17 04:22:34
    Świetna wiadomość. Dobrze, że ktoś dba o bezpieczeństwo mieszkańców. Stare, spróchniałe, grożące w każdej chwili wypadkiem i niebezpieczeństwem dla ludzi, drzewa, należy wyciąć w pień. Ciekawe kto by odpowiadał gdyby gałąź z takiego drzewa się urwała i zabiła przechodnia ? Miasto to nie las... drzewa mogą rosnąć w parkach, w lesie, a nie zagracać centrum 180 tys. miasta, stwarzając niebezpieczeństwo dla ludzi, utrudniając ruch drogowy (jak np. słynne lipy na ul. Mickiewicza) itp. Miejmy nadzieję, że doczekamy się też usunięcia drzew z pasa drogowego ulicy Mickiewicza, i że przestaną wreszcie zagrażać bezpieczeństwu ludzi i utrudniać ruch samochodowy po tej ulicy.
    • ja 2021-01-17 18:43:06
      O, kolejny któremu chłopski rozum utrudnia myślenie. Drzewa w mieście są jak najbardziej potrzebne, bo zapewniają właściwy mikroklimat. Radzę zapoznać się z definicją miejskiej wyspy ciepła. Wtedy będzie wiadomo, do kogo kierować pretensje za gwałtowne burze w lecie.
      • Bolekilolek 2021-01-19 09:08:57
        Bardzo dobra decyzja. Mocno spóźniona, na szczęście bez tragicznych konsekwencji.
  • Ginter 2021-01-18 05:29:29
    Na tym terenie rosły i zostały przez Niemców wycięte! "Najbardziej znanymi drzewami Sobieskiego były lipy przed klasztorem Franciszkanów w Gliwicach. Były to dwie lipy, które według bardzo prawdopodobnej wersji zasadził sam Sobieski podczas marszu na Wiedeń (istnieje również mniej prawdopodobna wersja mówiąca o 14 lipach zasadzonych przez Sobieskiego). Do dziś nie przetrwało żadne z tych drzew, choć obydwa istniały jeszcze na początku lat 30. XX wieku. Powstanie tradycji znamiennie opisuje Andrzej Czudek w felietonie "Drzewa Sobieskiego na Śląsku" opublikowanym w 1933 roku w czasopiśmie "Zaranie Śląskie"[1]: "
  • dzidek krępak 2021-01-19 08:15:06
    Proponuję zburzyć budynek, w którym pracuje pan Szatka. A przynajmniej należy zdjąć dachówkę z dachu. Ona też zagraża.Aż strach pomyśleć co będzie, gdy spadnie na czyjąś głowę, choćby pana Szatki.
  • Henryk Mościbrodzki 2021-01-22 00:14:50
    Ktoś kiedyś już powiedział, jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze! ☹
  • Pan Leśnik 2021-01-26 18:29:25
    Gliwice są bardzo dobre w wycinaniu. O wiele gorzej idzie w temacie tworzenia nowych terenów zielonych. Nie oszukujemy się - drzewa w mieście są potrzebne. Po betonowej pustyni nie chodzi się miło, zwłaszcza w lecie... Kto pamięta, kiedy powstał ostatni park w Gliwicach? I ilu mieszkańców przybyło od tamtego czasu? Niestety władze Gliwic to dewastatorzy - nie tworzą niczego dla mieszkańców. Plac zabaw i kilka huśtawek to jednak słabe inwestycje jak na miasto, w którym żyje ponad 180tyś ludzi...