Swoje ulubione miejsca pokazuje Krzysztof Wodarski, prezes Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej sp. z o.o.
 

Odpowiedzialny, ciekawy świata, otwarty. – Mam silne standardy, z których najważniejszym jest intelektualna uczciwość. - Cenię prawdę nawet wtedy, gdy jest niewygodna – mówi. - Moją słabą stroną jest założenie, że inni również kierują się dobrą wolą, odpowiedzialnością i chęcią rozwoju. A kiedy okazuje się, że ktoś działa wyłącznie dla własnej korzyści, unika odpowiedzialności albo świadomie manipuluje, odczuwam nie tyle złość, co głębokie rozczarowanie.

Ślązak z dziada pradziada, z dumą mówiący o swoim pochodzeniu i podkreślający fakt, że jego dziadek był powstańcem śląskim. Urodził się w Rudzie Śląskiej i tam spędził swoją młodość. – Mieszkaliśmy w dzielnicy Halemba, a kiedyś niemal każda rodzina miała kogoś, kto pracował w tamtejszej kopalni – opowiada. – Nie inaczej było u nas. Mama, tato, a później bracia byli tam zatrudnieni. Poniekąd moje późniejsze wybory życiowe były tego konsekwencją.

Swoje młode lata wspomina z radością. Opowiada o „placu”, na którym przez większość roku grało się w pikę, a zimą w hokeja, o jeździe na rowerze. O szkole podstawowej, w której zaczął naukę gry na gitarze.

- Stworzyliśmy później kapelę bluesową, która przetrwała kilka lat. Występowaliśmy nawet na Rawa Blues – wspomina z dumą. – Do dziś czasem grywam przy kominku.
Po podstawówce wybrał Technikum Elektromechaniczne przy Zespole Szkół Technicznych w Mikołowie. - Obozy wędrowne w góry, nad morze – wraca pamięcią do tamtych czasów.

Dalszy wybór ścieżki edukacyjnej to następstwo wspominanych wyżej rodzinnych tradycji. W 1985 r. rozpoczął studia na Wydziale Górniczym Politechniki Śląskiej.
- W czasach, kiedy dorastałem, praktycznie 80 proc. ludzi pracowało w przemyśle ciężkim - zauważa. - Więc i ja poszedłem tą drogą, choć myślałem jeszcze o Akademii Sztuk Pięknych. Zawsze lubiłem rysować, a najbliższe były mi klimaty morsko-marynistyczne.

Pierwsze lata studiów to bardzo wymagający czas w jego życiu. - Do trzeciego roku praktycznie nie rozstawaliśmy się z deskami kreślarskimi, suwakami logarytmicznymi i kalkulatorami - wylicza. - Zaczęliśmy też poznawać komputery. Dużo egzaminów, mnóstwo ciężkiej pracy. Ale później, już jak tak minął półmetek, który zresztą hucznie się oblewało, było luźniej. Można było oddać się zabawie (śmiech).

Po studiach postanowił zostać na politechnice i przez kolejne lata pokonywał szczeble naukowej kariery, czego konsekwencją było stanowisko profesora uczelni.
Dwa lata temu, we wrześniu 2024 r., prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska- Budka zaproponowała mu objęcie funkcji prezesa miejskiej spółki - Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej. Po namyśle przyjął tę propozycję. – Lubię wyzwania – podkreśla i dodaje, że najważniejszym zadaniem firmy jest tworzenie dobrych warunków do rozwoju przedsiębiorczości na terenie Gliwic.

(s)

Krzysztof Wodarski
Lat 60, od 2024 r. prezes Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej sp. z o.o. z siedzibą w Gliwicach. Absolwent Wydziału Górniczego Politechniki Śląskiej, której jest profesorem. Od 1990 roku pracuje na uczelni łącząc obowiązki prezesa GAPR z zajęciami akademickimi. W Politechnice Śląskiej pełnił funkcje prodziekana na Wydziale Organizacji i Zarządzania, dyrektora Centrum Zarządzania Projektami oraz dziekana Wydziału Organizacji i Zarządzania. Był dyrektorem Instytutu Zarządzania i Logistyki oraz kierownikiem Katedry Zarządzania. Był także członkiem wielu gremiów i rad społecznych. Za swoją działalność zawodową otrzymał m.in. dwie prestiżowe nagrody: zabrzańską Atenę i Czarny Diament. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci, posiadacz trzech psów i trzech kotów. Uwielbia rowerowe wycieczki i jazdę na nartach.

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj