Ulubione miejsca pokazuje Katarzyna Krężel, przewodnicząca zarządu Rady Dzielnicy Szobiszowice.
- Jestem typowym sangwinikiem – mówi o sobie. - Otwarta, towarzyska, energiczna. Cechuje mnie wieczny optymizm, spontaniczność oraz łatwość w nawiązywaniu kontaktów.
Choć urodziła się w Lipnie (kujawsko-pomorskie), to już mając zaledwie rok osiadła z rodzicami w Gliwicach przy ul. Pszczyńskiej. – Kiedy wspominam dzieciństwo robi mi się cieplutko na serduchu – przekonuje. – To były rewelacyjne, beztroskie czasy. Byłam typem łobuziary (śmiech) i trzymałam bardziej z chłopakami niż dziewczynami. Blisko mieliśmy do stacji kolejki wąskotorowej, więc skakaliśmy po wagonach, bawiliśmy się w chowanego. Wiecznie byłam umorusana, co oczywiście nie podobało się mojej mamie.
Do podstawówki chodziła na ul. Asynka i do tej szkoły ma nadzwyczajny sentyment, bo... poznała tam swojego przyszłego męża. – To był o rok starszy brat mojego kolegi z klasy – tłumaczy z uśmiechem. – Po podstawówce nasze drogi się rozeszły, ale po kilku latach ponownie się szczęśliwie skrzyżowały. Szkoła była też dyżurnym miejscem naszych popołudniowych spotkań.
Po podstawówce wybrała pobliskie liceum zawodowe Montochem na Trynku. – Jakiś nadzwyczajnych wspomnień z tamtych czasów nie mam. Ot, było minęło – kwituje krótko.
Po po szkole średniej uczyła się w dwuletnim studium na kierunku bankowości i rozpoczęła jednocześnie pracę w firmie ISTA, której wierna jest już 27 rok. – Tu poznałam naprawdę fajnych ludzi, z którymi się przyjaźnię - opowiada. - Zaczynaliśmy w Biprohucie koło dworca PKP, a teraz jesteśmy na Piwnej.
O jej działalności społecznej zadecydował przypadek. – Byłam kiedyś w bibliotece na Bernardyńskiej i tam spotkałam osobę zbierającą chętnych do pracy w nowo tworzonej Radzie Dzielnicy Szobiszowice – wraca pamięcią. - Porozmawialiśmy i uznałam, że spróbuję się zaangażować. Był rok 2019. Początki nie były łatwe. Bo zaraz przyszła pandemia. Ale kiedy minął ten trudny czas wzięliśmy się ostro do pracy. Sprawy personalne w radzie tak się poukładały, że wybrano mnie na przewodniczącą zarządu. O pracy w radzie i swoich koleżankach i kolegach z tego gremium mówi w superlatywach. – U nas nie ma podziału na barwy polityczne. Liczy się współpraca i dobro dzielnicy – podkreśla. – Wszyscy gramy do jednej bramki i przez to udaje nam się realizować różne interesujące inicjatywy dla mieszkańców. Dla nas najważniejsza jest integracja oraz aktywizacja dzielnicowego środowiska, szczególnie osób starszych.
Poznajcie ulubione miejsca Katarzyny Krężel, przewodniczącej zarządu Rady Dzielnicy Szobiszowice.
(s), fot. Michał Buksa
Lat 47, Gliwiczanka, przewodnicząca zarządu Rady Dzielnicy Szobiszowice.


Komentarze (0) Skomentuj