Poznajecie ulubione miejsca w naszym mieście dr Beaty Sadownik – prezeski Szpitala Wielospecjalistycznego w Gliwicach.

Jeśli się za coś zabiera zawsze robi to na sto procent. Skromna, pracowita, wymagająca i wytrwała. - W dążeniu do celu musisz się pozbyć przekonania, że trapiących problemów nie da się rozwiązać - przekonuje.
Będąc małą dziewczynką wiedziała, że chce być lekarzem i nieść pomoc potrzebującym. - Oczywiście w dzieciństwie było leczenie lalek i misiów, ale przypominam sobie też pewien epizod sprzed wielu, wielu lat. W sąsiedztwie miejsca gdzie mieszkałam był mały staw, na którym zimą dzieci się ślizgały. Jednego razu pod moją koleżanką Teresą załamał się lód i po szyję wpadła do wody. Nikogo dorosłego nie było w pobliżu. Mimo tego zachowałam zimną krew, położyłam się przy brzegu, rzuciłam jej jeden koniec szalika i przemoczoną wyciągnęłam na brzeg. To była moja pierwsza pomoc medyczna – uśmiecha się.

Urodziła się w Zgorzelcu, ale swoje pierwsze lata życia spędziła u babci pod Krakowem. Mając 6 lat przyjechała z mamą do Gliwic. Dzieciństwo wspomina z lubością. Podobnie jak podstawówkę nr 22 przy dawnej ul. Findera. - Dorastałam w okolicy dzisiejszego Parku Handlowego Arena. Zabawy na łąkach, jazda na rowerze, wrotkach, a zimą łyżwy. Wspaniałe beztroskie czasy – opowiada. - Świetnie czułam się też w szkole. Tam nawiązałam pierwsze przyjaźnie, niektóre trwają do tej pory. W podstawówce byłam nawet w klasie sportowej. Mimo nikczemnego wzrostu (śmiech) uwielbiałam koszykówkę i lekką atletykę.
Po podstawówce wybrała LO nr 5, a jej wychowawcą był dzisiejszy dyrektor tej szkoły – Florian Brom. - Świetny pedagog – kwituje krótko.

Już w czasach licealnych poznała smak pracy. - W czasie wakacji zawsze gdzieś dorabiałam. Sprzątałam, byłam telefonistką, ankieterką - wylicza. - Nabierałam szacunku do pracy i ludzi ją wykonujących. Te doświadczenia ukształtowały mnie jako człowieka.

Rychło przyszedł czas egzaminu maturalnego, a po nim wybór uczelni. Nie miała żadnego dylematu. Wiedziała, że chce być lekarzem. Została studentką Wydziału Lekarskiego Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu.
- Nigdy w życiu nie żałowałam tej decyzji – mówi z dumą. - W czasie studiów w 1991 roku wzięłam urlop dziekański i wyjechałam z narzeczonym na 11 miesięcy do USA. Z jednej strony chcieliśmy zarobić trochę grosza, podszlifować język. Liczyłam też, że zdobędę doświadczenia w pracy z pacjentami w innym kraju. Byłam tam opiekunką medyczną.

Po powrocie do kraju skończyła studia i z dyplomem lekarskim zaczęła pracę. Najpierw przez rok, w ramach stażu podyplomowego w Szpitalu Miejskim nr 1 w Gliwicach, a następnie w Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym, który dziś nosi nazwę Szpitala Wielospecjalistycznego. W tzw. międzyczasie mocno stawiała na rozwój osobisty (szkolenia specjalizacyjne, studia doktoranckie, staż w USA). Przez 25 lat przeszła w lecznicy przy ul. Kościuszki wszystkie szczeble kariery zawodowej. Na Oddziale Fizjologii, Patologii i Intensywnej Opieki Medycznej Noworodka zaczynała jako lekarz asystent, potem była zastępcą ordynatora oddziału, a od 2017 r. jest jego ordynatorem. Jednocześnie od 7 lat pełni równolegle funkcję prezesa Szpitala Wielospecjalistycznego. - Bardzo identyfikuję się ze słowami szwedzkiego dyplomaty Daga Hammarskjölda, który mawiał: „Życie stawia przed tobą wymagania na miarę sił, które posiadasz. Możliwy jest tylko jeden bohaterski czyn: nie uciec”. Ja dodaję, że trzeba jeszcze mieć wsparcie wspaniałego męża Krzysztofa i mojej dumy - super syna Przemka – uśmiecha się.
W wolnych chwilach lubi czytać książki z zakresu motywacji i psychologii. Relaksuje się słuchając muzyki. Uwielbia aktywność ruchową (szczególnie rowerowe wycieczki z przyjaciółmi) i podróże.

Beata Sadownik, lat 54. Absolwentka Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu na Wydziale Lekarskim (1994). Zdała egzaminy specjalizacyjne w zakresie pediatrii i neontologii. W 2006 r. zdobyła stopień doktora nauk medycznych (specjalizacja: neontologia). Od 25 lat związana jest ze Szpitalem Wielospecjalistycznym w Gliwicach, gdzie przechodziła wszystkie szczeble kariery zawodowej. Zaczynała na Oddziale Fizjologii, Patologii i Intensywnej Opieki Medycznej Noworodka, jako lekarz asystent, potem była zastępcą ordynatora oddziału, a od 2017 r. jest jego ordynatorem. Jednocześnie od 7 lat pełni funkcję prezesa Szpitala Wielospecjalistycznego w Gliwicach. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i Neonatologicznego. W ostatnim plebiscycie na Człowieka Ziemi Gliwickiej otrzymała specjalne wyróżnienie.
(s)

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj