Drogowa Trasa Średnicowa, autostrady A1 i A4, specjalna strefa ekonomiczna, fabryka Opla, wizyta papieża, Centrum Ratownictwa Gliwice, remont dworca PKP i wiele, wiele innych spraw. Współpracownicy śmieją się, że jest jak król Midas: czego się nie dotknie, zamienia w złoto. Nigdy jednak nie pcha się na afisz. Bardzo pracowity, skromny i konsekwentny w działaniu. Optymista. Zawsze perfekcyjnie przygotowany.
Mogłem się o tym przekonać. – Pozwoli pan, że zaproponuję nieco inną konwencję naszej rozmowy – rozpoczął z uśmiechem. – Na moje życie patrzę przez pryzmat czasu, przestrzeni i ludzi. Dlatego mówiąc o jakimś miejscu, zawsze będę je umiejscawiał w konkretnym czasie i pamiętał o ludziach. Podzieliłem moje życie na trzy części.
 
 „Moje pierwsze 20 lat. Gliwice – dom rodzinny”. Czas: urodził się 64 lata temu w bytomskim szpitalu, ale całe życie wierny jest Gliwicom. Przestrzeń: okolice ul. Kościuszki i Sobieskiego (mieszkał z rodzicami naprzeciw szpitala miejskiego, do podstawówki chodził przy tej drugiej ulicy), ul. Kozielska i Wieczorka (przy tej pierwszej był jego kościół parafialny p.w. Świętego Krzyża i liceum nr 4, przy drugiej szkoła muzyczna, w której 12 lat uczył się grać na skrzypcach). Ludzie: mama rodowita Ślązaczka (podkreśla, że zawdzięcza jej bardzo dużo), ojciec (zmarł dwa lata temu) z Podkarpacia, i siostra. 

 „Kolejne 20 lat. Gliwice – dom”. Czas: dwadzieścia lat z Politechniką Śląską. Najpierw student, a potem asystent i adiunkt na wydziale energetycznym (co ciekawe, recenzentem jego pracy doktorskiej był prof. Jerzy Buzek). Przestrzeń: kościół Świętego Krzyża (brał w nim ślub), dom w okolicach dawnej pętli tramwajowej przy Daszyńskiego (podkreśla, że w dużej części wybudował go własnymi rękami, sadząc przy tym drzewa). Ludzie: żona, którą poznał w Gliwicach (wychowali i wykształcili trzech synów), 90-letnia mama, którą codziennie odwiedza w mieszkaniu przy Kościuszki. 

 „Ostatnie 25 lat. Gliwice – miejsce na ziemi”. Czas: ćwierć wieku aktywności zawodowej w samorządzie (był zastępcą prezydenta Piotra Sarre, a po jego odejściu p. o. prezydenta miasta, dwukrotnie zastępcą Zygmunta Frankiewicza, wicestarostą gliwickim, od 2006 roku jest sekretarzem miasta). Przestrzeń: kamienie milowe w rozwoju Gliwic, na których ze współpracownikami mocno odcisnął swój ślad (najważniejsze to modernizacja DK 88 i powstanie węzłów od Wyczółkowskiego do Tarnogórskiej, budowa fabryki Opla i specjalnej strefy ekonomicznej, przygotowanie wizyty papieża Jana Pawła II, budowanie fundamentów samorządu powiatowego, stworzenie zintegrowanego centrum ratownictwa, restrukturyzacja szpitali, budowa autostrad A4 i A1, nowoczesna stacja pogotowia ratunkowego, Drogowa Trasa Średnicowa, przebudowa dworca PKP – będąca pokłosiem koncepcji powstania Nowego Centrum i zagospodarowania terenów wokół dworca). 

Ludzie: Zbigniew Pańczyk (pierwszy niekomunistyczny prezydent Gliwic), w latach 1999-2002 pierwszy starosta powiatowy, którego był zastępcą, Zygmunt Frankiewicz (od ponad 25 lat z nim współpracuje).

Wolne chwile lubi spędzać aktywnie. – Uwielbiam spływy kajakowe (ma siedem jednostek pływających), szczególnie takie traperskie, z pełnym dobytkiem. Większość popularnych szlaków mam zaliczonych, a ilekroć wracam do Gliwic, jestem szczęśliwy, że tu żyję – uśmiecha się.

 Spacerował: Andrzej Sługocki
 Fotografował: Michał Buksa

Galeria

wstecz

Komentarze (2) Skomentuj

  • kibic 2020-06-08 18:37:16
    Pamiętam np. "fortunę za grosze" i wiele innych afer i przekrętów nigdy nie rozliczonych. Gratuluję dobrego samopoczucia współczując;)
  • buba 2020-06-29 16:22:58
    wspomniał coś o mieszkańcach ? nie zauważyłem