Młodzi ludzie w wieku od 10 do 14 lat zainteresowali się kartonem leżącym za kioskiem przy ulicy Zygmunta Starego. Kiedy, zaciekawieni, otworzyli pudło, byli zaskoczeni. Od razu powiadomili o swoim znalezisku policję. 
Karton leżał na terenie pomiędzy siedzibą starostwa powiatowego a domem dziecka. Okazało się, że w środku ktoś schował amunicję: zapalnik do pocisku moździerzowego, 59 pocisków karabinowych oraz 150 łusek. 

Na miejsce przyjechali pirotechnicy (policyjni antyterroryści) z Katowic. Ulicę wyłączono z ruchu aż do przetransportowania pudła w inne miejsce.

Co ważne, zapalnik do pocisku artyleryjskiego stanowił poważne zagrożenie. Zabrano go na poligon. Pozostałe pociski zabezpieczono w komendzie miejskiej  policji.  

Śledczy ustalają, jak to się stało, że karton z niebezpiecznym ładunkiem znalazł się w tym miejscu. Niewykluczone, że ktoś, robiąc porządki, znalazł amunicję na swojej posesji i pozbył się jej, podrzucając na ulicę Zygmunta Starego.  
wstecz

Komentarze (2) Skomentuj

  • flap 2017-10-12 15:34:00
    dzieci wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flaszki... i za budką (nie mylić z Borysem!) znalazły wojenne akcesoria je je je!
  • heniek 2017-10-13 11:00:48
    Pamiętam że jak byłem dzieckiem to w tamtej okolicy też z kolegami znaleźliśmy niewypał . W rejonie ulicy Zygmunta Starego było tego sporo.