Mieszkanka rejonu ulicy Chorzowskiej zdziwiła się, gdy wróciła wczoraj do domu i zauważyła, że na jej podwórku nie ma garażu. Inaczej: był, ale zdemontowany. Jego części wynosili zaś dwaj nieznani gliwiczance mężczyźni. 
Okazało się, że byli to złodzieje, którzy garaż rozebrali, a jego elementy dostarczali do pobliskiego skupu złomu. Byli na tyle bezczelni, że czynili to oficjalnie, przy właścicielce, nic sobie nie robiąc z jej protestów.

Kobieta zadzwoniła na policję. Natychmiast przyjechał radiowóz. Mundurowi potwierdzili dość specyficzną kradzież garażu, a wcześniej jego demontaż. 

Mężczyźni zostali zatrzymani. To 60- i 50-latek, mieszkańcy naszego miasta.  

- Sprawcy przekonali się, że upór w dążeniu do celu nie zawsze jest korzystny - komentuje podinsp. Marek Słomski, oficer prasowy gliwickiej policji. - Gliwiczanka powiadomiła nas o kradzieży wczoraj około godziny 13.00. Panowie byli żywotnie zainteresowani jej garażem, gdyż był on wykonany z blachy, którą można z zyskiem spieniężyć. Sprawcy trafili do policyjnego aresztu, za swój czyn odpowiedzą przed sądem. 

wstecz

Komentarze (6) Skomentuj

  • jaja 2019-08-21 15:50:04
    hahahaha ale jaja
  • beka 2019-08-21 15:50:43
    NIEEEE no to jest tylko w polsce możliwe
    • a 2019-08-21 16:07:13
      w Polsce. swoją drogą to w Gliwicach wszystko możliwe
      • piotr 2019-08-22 16:35:02
        Ty chyba nieznasz geografi.Gliwice niestety leza w Polscesce. Gdyby Polska prowadzila gospodarke tak jak Gliwice to bylaby pierwszym krajem w Europie.Poczytaj iformacje ekonomiczne o gliwicach.Pozdrowienia , mieszkaniec z Gliwic.
  • złodziej 2019-08-21 16:08:06
    "suń się pani, my tu garaż niesiemy!"
  • jadwiga 2019-08-21 16:44:22
    mam nadzieje że policja kazała im ten garaż spowrotem zmontować !