W sobotę, 5 września, w Willi Caro odbędzie się kolejne spotkanie z cyklu Muzealny Salon dla Pań. Tym razem uczestnicy dowiedzą się, jak wyglądały dalekie wyprawy kobiet w XIX wieku, z czym podróżniczki musiały się mierzyć na szlakach i jakie niezwykłe szczyty zdołały zdobyć. Wydarzenie w godzinach 11.00-14.00 organizuje Muzeum w Gliwicach.

Prelekcję zatytułowaną „Z kapeluszem i lornetką. Jak podróżowały kobiety w XIX stuleciu?” poprowadzi rekonstruktorka historyczna Justyna Domżalska-Mańka. Przybliży ona sylwetki pionierek, które porzuciły domowe salony na rzecz tysięcy kilometrów podróży statkami przez Europę, Azję i Afrykę, zostawiając po sobie własne opowieści.

Podczas spotkania przywołane zostaną historie konkretnych podróżniczek. Uczestnicy usłyszą m.in. o Marii Antoninie Czaplickiej, dla której słowo „Syberia” brzmiało w dzieciństwie jak wyrok, a która jako dorosła kobieta stanęła na czele naukowej ekspedycji w tamtejszą tundrę. Badaczka, płynąc rzeką Jenisej i przemieszczając się na reniferach, zgłębiała kulturę i życie miejscowych ludów. Przypomniana zostanie również Helena Rogozińska, znana pod pseudonimem Hajota. W 1891 roku dziewiętnastowieczna prasa określała jej wyprawę mianem „odważnego przedsięwzięcia”, gdy wyruszyła na Pico Basilé – najwyższy szczyt wyspy Fernando Po, zdobyty przed nią przez zaledwie dwóch mężczyzn.

Spotkanie będzie także okazją do poznania prozy życia ówczesnych odkrywczyń. Prelegentka przeanalizuje, jak wyglądała podróż w czasach obowiązujących gorsetów i długich sukni oraz co dokładnie pakowano do podróżnego kufra. Słuchacze dowiedzą się, jak kobiety radziły sobie z upałem, owadami, niewygodnymi łodziami i chorobami tropikalnymi, a także spróbują odpowiedzieć na pytanie, czy wyruszając w świat, rzeczywiście pełniły one jedynie rolę towarzyszek swoich mężów.

mp

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj