Mówię o sobie, że uprawiam trójpolówkę” – tak Danuta Bula najkrócej opisuje swoją twórczość. Pierwsze pole zajmują teksty naukowe i dydaktyczne oraz wiersze, drugie – malarstwo, a trzecie – rękodzieło. Wszystkie łączy uważność na język, ludzi i piękno obecne w codziennym życiu.

Danuta Bula urodziła się w 1956 roku w Gliwicach. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Śląskim, a następnie studia podyplomowe z oligofrenopedagogiki na tej samej uczelni. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół językoznawstwa, przede wszystkim socjolingwistyki i stylistyki. Pisze również prace poświęcone metodyce nauczania języka polskiego. W swoim dorobku ma ponad 160 publikacji, część przygotowanych wspólnie z innymi autorami.
Twórczość naukowa i dydaktyczna jest jednak tylko jednym z obszarów jej działalności.
– Piszę teksty dla nauczycieli, pasjonatów literatury i językoznawców, a także wiersze dla dzieci i dorosłych. Maluję obrazy i wykonuję rękodzieło: wisiorki dla kobiet, ozdoby świąteczne i inne drobiazgi – opowiada Danuta Bula.

Wiersze zapisane i wyśpiewane

Nakładem raciborskiego Wydawnictwa Scriba ukazały się jej tomiki poetyckie: „Wiersze… w drodze” z 2009 roku, „Ptaki tęsknoty” z 2010 roku oraz „Malowany anioł” z 2012 roku. Dwa ostatnie doczekały się po dwóch wydań. W tomie „Ku wdzięczności za…” poezji towarzyszą także prace plastyczne autorki.
Wiersze Danuty Buli trafiły również na płyty. Artystka przygotowała je wspólnie z Jeremiaszem Frączkiem, który wykonuje napisane przez nią utwory.
– Wydałam dwie płyty z moimi tekstami. Pierwsza, przeznaczona dla dorosłych, nosi tytuł „Palce, obrót, pięty” i zawiera siedem utworów. Druga płyta nazywa się „Kolaż”. Śpiewają na niej Jeremiasz Frączek i jego żona Irena, w towarzystwie dwunastu instrumentów. Na tej płycie czytam również swoje wiersze – mówi autorka.
Jej poezja wyrasta z obserwacji świata. Zatrzymuje ulotne chwile, pozwala dostrzec znaczenie gestów i przedmiotów, nad którymi na co dzień łatwo przechodzimy bez zastanowienia. Ważne miejsce zajmują w niej przyroda, wiara, wdzięczność i nadzieja.
Tak twórczość Danuty Buli opisała Jadwiga Z. w słowie zamieszczonym w książce „Ku wdzięczności za…”:
„Poezja Danuty zachwyca mnie i podnosi na duchu. Jest pełna akceptacji życia, ciepłych wzruszeń i nadziei. Ukazuje nam także ulotne piękno darowane nam przez Boga. Dostrzeganie piękna w drobiazgach nas otaczających: »stokrotki… malutkie słoneczka nadziei na lepsze jutro«, »kosmate pomponiki astrów«, »świetlista brzoza w srebrzystej sukience«, sprawia, że codzienność zyskuje inny wymiar, a te ulotne chwile naszego życia stają się darem.
Ktoś powiedział, że poezja jest »serdecznym ociepleniem tego, co pod ręką«. Te słowa, moim zdaniem, idealnie odzwierciedlają charakter wierszy Danuty”.

Malarstwo obecne od dzieciństwa

Równie ważne jak słowo pozostaje dla Danuty Buli malarstwo. Towarzyszy jej od najmłodszych lat.
– Zachowały się zdjęcia, na których pokazuję do obiektywu swoje rysunki i dziecięce prace plastyczne. Moje obrazy są barwne i optymistyczne. Najchętniej maluję kwiaty, ale tworzę również obrazy metaforyczne, takie jak „Łaska” czy „Dzieło stworzenia” – opowiada.
W jej pracach plastycznych, podobnie jak w wierszach, ważny jest kolor, światło i szczegół. Kwiat nie pełni wyłącznie funkcji dekoracyjnej. Może stać się znakiem przemijania, wdzięczności albo nadziei. Obok obrazów powstają przedmioty wykonywane ręcznie – biżuteria i ozdoby, w których artystka łączy wyobraźnię z radością tworzenia.
Swoimi pasjami przez lata dzieliła się także z dziećmi i młodzieżą. Zachęcała młodych ludzi do udziału w konkursach fotograficznych, plastycznych i recytatorskich, prezentując im również własne dokonania. Doświadczenie polonistki i pedagoga łączyła w ten sposób z twórczością artystyczną.
„Trójpolówka”, o której mówi Danuta Bula, pozwala jej swobodnie przechodzić od naukowej refleksji nad językiem do poezji, od wiersza do obrazu, a od malarstwa do niewielkich przedmiotów wykonywanych ręcznie. Każda z tych dziedzin opowiada jednak o tym samym: o potrzebie dostrzegania piękna i dzielenia się nim z innymi.

Oto wybrane przez nas wiersze: 

Anioły
cieszy mnie nowa perspektywa
malowania aniołów na szkle
przypominających jak żywo
witrażyki
obdarowani
będą je wieszać w oknach
by dzień stał się świętem
ich anioły stróże
uśmiechną się
ze zrozumieniem
same budzić będą
śpiących dotykiem pióra
by codzienność nie była
przykra
we śnie nauczą swych podopiecznych
wiary nadziei i miłości

*
(z tomiku Ku wdzięczności za...)
Ku wdzięczności
na dożynkach pieśnią chwalę
Pana że podarował nam
słońca promienie
deszcze chłodzące
rozgorączkowane czoła
pilność w pracach polowych
i w pielęgnowaniu relacji
owoce i warzywa
ziarno w kłosach

uplecione girlandy
i wieńce cieszą oko
wołają o wdzięczność
Panu z wysoka
za każde tchnienie
za każdy dzień
bogaty w wydarzenia
z Jego woli

*
Moja biała sukienka
babcia uszyła mi
ze ślubnej sukni mojej mamy
długą białą sukienkę

wyszłam w niej na środek
kościoła i uklękłam
a fałdy sukni
układały się jak pianka
wokół mnie
a ja czułam się jak królowa

*
Wciąż mi się śni
sad dziadka
a w nim bardzo wysokie
jabłonie sadzone
jeszcze przez jego ojca
wciąż owocowały
choć czasem obskubywały
je krowy
drzewa obstawiono
podporami by nie połamały
się gałęzie noszące bogactwo
szare renety
złote renety
starkingi i inne nie znane mi gatunki
ja sprawiedliwie obdzielałam nimi krowy
w żłobach
muczały zadowolone

 

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj