Łąki nad Kłodnicą mogą zostać objęte szczególną ochroną jako użytek ekologiczny. Miasto wskazuje ten teren jako jeden z obszarów ważnych dla lokalnej przyrody, retencji i bioróżnorodności.
Zielone zaplecze miasta
Gliwice planują objąć łąki nad Kłodnicą szczególną ochroną jako użytek ekologiczny. To forma ochrony przeznaczona dla niewielkich, ale cennych przyrodniczo terenów, które pełnią ważną rolę w lokalnym ekosystemie. W przypadku łąk Kłodnicy chodzi przede wszystkim o zachowanie mozaiki siedlisk: wilgotnych łąk, trzcinowisk, zadrzewień śródpolnych, rowów, potoków i terenów związanych z rzeką.
Ten obszar ma także znaczenie hydrologiczne. Kłodnica, mimo przekształceń i trudnej historii, nadal zasila okoliczny ekosystem w sposób naturalny. Woda, rośliny i zwierzęta tworzą tam sieć powiązań, której nie da się odtworzyć za pomocą prostych inwestycji. Dlatego ochrona takich miejsc jest coraz ważniejsza w miastach narażonych na susze, podtopienia i szybkie nagrzewanie się zabudowanych przestrzeni.
Spacer z przyrodą
Drugi spacer z przyrodnikami odbył się w niedzielę, 26 kwietnia. Uczestnicy poznawali łąki nad Kłodnicą z bliska, obserwując teren, który zwykle pozostaje poza codziennymi trasami spacerowymi. To właśnie jego częściowa niedostępność sprawia, że zachowały się tam elementy krajobrazu ważne dla roślin i zwierząt.
Podczas wyprawy mieszkańcy usłyszeli o historii tego miejsca, znaczeniu wilgotnych łąk i trzcinowisk oraz o dawnym układzie dróg, rowów, potoków i zadrzewień śródpolnych. Jak podkreślał dr Leszek Trząski ze Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie, część południowa tego terenu przez wiele lat miała charakter rolniczy, a jej krajobrazowe powiązania w dużym stopniu przetrwały. To ważne, bo w przyrodzie ciągłość bywa równie cenna jak sama obecność pojedynczych gatunków.
Uczestnicy spaceru mogli zobaczyć ślady działalności bobrów, określanych często jako naturalni hydrotechnicy. Te zwierzęta wpływają na obieg wody, spowalniają jej odpływ i tworzą warunki korzystne dla wielu innych organizmów. W mieście, w którym coraz częściej mówi się o retencji, takie naturalne procesy mają szczególne znaczenie.
Ptaki, trzciny i remiz
Łąki Kłodnicy są także ważnym miejscem dla ptaków. Podczas spacerów przyrodnicy zwracali uwagę na bogactwo gatunków związanych z trzcinowiskami, polami, zadrzewieniami i terenami podmokłymi. W takich siedliskach można spotkać między innymi skowronki, trznadle, myszołowy, pustułki, a także ptaki związane z trzcinami i wodą.
Szczególną atrakcją drugiego spaceru było misterne gniazdo remiza. Ten niewielki ptak buduje jedne z najbardziej charakterystycznych gniazd w naszej przyrodzie – zawieszone, delikatne konstrukcje przypominające małe sakiewki. Obecność takich gatunków pokazuje, że teren nad Kłodnicą jest czymś więcej niż zieloną przerwą między bardziej zurbanizowanymi częściami miasta. To przestrzeń lęgowa, żerowisko i schronienie.
Podczas pierwszego spaceru przyrodniczego mieszkańcy poznawali z kolei okolice ujścia Kłodnicy do Dzierżna Dużego. Tam również wskazywano na duże walory przyrodnicze, zwłaszcza ornitologiczne. Ujście Kłodnicy i łąki nad rzeką to dwa pilotażowe obszary, które miasto wytypowało do objęcia ochroną.
Miasto odporne na zmiany klimatu
Ochrona łąk nad Kłodnicą wpisuje się w szersze myślenie o mieście odpornym na zmiany klimatu. Tereny podmokłe, łąki i trzcinowiska zatrzymują wodę, łagodzą skutki suszy, ograniczają gwałtowny spływ po intensywnych opadach i tworzą chłodniejsze enklawy w czasie upałów. W praktyce są naturalną infrastrukturą, której wartość rośnie z każdym kolejnym rokiem.
Takie miejsca pomagają również chronić bioróżnorodność. W mieście, gdzie coraz więcej przestrzeni zajmują drogi, parkingi, zabudowa i infrastruktura techniczna, każdy większy fragment żywej, zróżnicowanej przyrody staje się ważnym punktem oparcia dla zwierząt i roślin. Łąki, rowy, zadrzewienia i trzcinowiska tworzą korytarze ekologiczne, dzięki którym gatunki mogą przemieszczać się, żerować i rozmnażać.



Komentarze (0) Skomentuj