Jest ulewa, jest błoto na Pszczyńskiej. Na zdjęciach widać kaskady wody przelewającej się przez skarpę, osuwające się betonowe zabezpieczenia i interweniujące służby. 

9 czerwca po raz kolejny spłynęła hałda, po raz kolejny narażono kierowców i pieszych na niebezpieczeństwo. Właścicielem terenu jest Spółka Restrukturyzacji Kopalń, zaś gliwicka spółka Trakt, hałdę dzierżawi i rozbiera. Jednak od wielu miesięcy spółki nie potrafią się dogadać.

Po pierwsze, SRK wciąż nie odebrała prac od Traktu. Dlaczego? Z tego samego powodu co jesienią 2021 r. - Firma TRAKT zobowiązana była (i jest nadal) do niwelacji hałdy oraz zabezpieczenia jej obszaru po zakończeniu prac eksploatacyjnych. W wyniku niwelacji terenu powstały tam wysokie skarpy od strony Pszczyńskiej, które w wyniku spływu wód po nawalnych deszczach ulegają osuwaniu – wyjaśnia Wojciech Jaros, rzecznik prasowy SRK.

Po drugie, w sprawie hałdy interweniował Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego – zgodnie z ustaleniami Trakt doraźnie zabezpieczył skarpę hałdy płytami ażurowymi oraz prefabrykatami betonowymi u podłoża skarpy, w miejscu występowania osuwiska. Ale ulewa z 9 czerwca pokazała, jak złe to zabezpieczenie: płyty spłynęły razem z błotem. - Na wniosek PINB gliwicka firma opracowała dokumentację techniczną, określającą sposób zabezpieczenia skarp hałdy. Dokumentacja zyskała pozytywną decyzję i – zgodnie z naszym stanem wiedzy - prace będą wykonywane w najbliższym czasie – dodaje Jaros.

Po trzecie, Zarząd Dróg Miejskich wielokrotnie wzywał SRK do niezwłocznego zabezpieczenia skarpy i hałdy przed osuwiskami, a także do uporządkowania pasa drogowego. - W ubiegłym roku ZDM złożył zawiadomienie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach o bezpośrednim zagrożeniu w ruchu drogowym. Zwróciliśmy się do policji z wnioskiem o ukaranie winnych osunięcia się hałdy i sprowadzenia bezpośredniego zagrożenia w ruchu drogowym. Kosztami związanymi z osuwiskami – poniesionymi przez ZDM - obciążona została Spółka Restrukturyzacji Kopalń – relacjonuje Jadwiga Stiborska, rzeczniczka ZDM. I dodaje, że po kolejnym incydencie, czyli tym z 9 czerwca, już wystosowano kolejne pismo do SRK. - W najbliższym czasie, złożone zostanie także zawiadomienie do prokuratury – dodaje rzeczniczka ZDM.

Na razie nie doszło do nieszczęścia: nikt nie został ranny, nikt nie zginął, nie doszło do większego karambolu, betonowe płyty nie staranowały przystanku. Sytuacja jest jednak ze wszech miar kuriozalna: dwie spółki nie potrafią wywiązać się ze swoich powinności i od ponad roku przerzucają się papierami. 
(ml)

wstecz

Komentarze (5) Skomentuj

  • Jewhen 2022-06-24 06:52:22

    Jeżeli w tej SRK zasiada ktoś z pisu to możecie składać 10 zawiadomień do prokuratury - włos z głowy nikomu tam nie spadnie. Po to jest "prokuratura", żeby nad tym właśnie czuwać. Miarkujcie siły na zamiary

    • Donald Tusk 2022-06-24 19:05:34

      W SRK zatrudniamy tylko zwolenników Platformy i wszelkich popleczników, w stylu nowoczesna itp.

  • wwpg 2022-06-24 12:09:26

    kto wykarczował te drzewa, które trzymały skarpę ?

  • Gliwice 2022-06-25 21:50:39

    POdobno jest miastem europejskim a PQRADY LGBTQHIK BRAK

    • Ortograf z 500+ 2022-06-28 07:43:34

      Tak. Gliwice jest, a Zabrze są.