Do 15 listopada ma powstać szalet w parku Chrobrego. Wprawdzie przez zimę nie będzie potrzebny, ale przyda się wiosną. Czy jednak pojawi się na pewno? Przebieg postępowania budzi kontrowersje, a uczestnik zgłasza pretensje do MZUK.   

Niespodziewany zwrot w związku z wyborem wykonawcy samoobsługowej toalety w parku Chrobrego. Firma uchodząca za faworyta przegrała licytację i kontrakt. 

Podejrzenia budzą niejasne okoliczności unieważnienia  poprzedniego postępowania. Niedoszły wykonawca wskazuje i inne powody, które każą przyjrzeć się decyzjom MZUK.  

Przypomnijmy, że lipcowy przetarg wygrała spółka Budotechnika. Z dwóch ofert firma z Pilchowic złożyła lepszą pod względem ceny (339,5 tys. zł wobec 343 tys.) oraz terminu wykonania (przyspieszenie realizacji o dwa tygodnie, na koniec października). Do podpisania umowy jednak nie doszło.

Miejski Zarząd Usług Komunalnych w Gliwicach, który odpowiada za przetarg, odpowiedzialność  za zaistniałą sytuację zrzuca na niedoszłego wykonawcę. 

Jak informował na swojej stronie internetowej, Budotechnika nie przystąpiła do sfinalizowania umowy w wyznaczonym terminie, co skutkowało unieważnieniem postępowania.

Ze strony firmy rzecz wyglądała całkowicie inaczej. W oświadczeniu do mediów Budotechnika stanowczo protestowała  przeciw stawianiu sprawy przez MZUK. Z jej punktu widzenia wina leży po stronie zamawiającego. Przeszkodą w podpisaniu umowy miały być braki w dokumentacji technicznej.  

„Po zakończeniu procedury przetargowej okazało się, że dokumentacja zawiera istotną wadę, tj. brak niezbędnej dla prawidłowej realizacji (…)  dokumentacji wykonawczej, którą winniśmy otrzymać od MZUK Gliwice zgodnie z postanowieniami SIWZ”, informowała Budotechnika.      

– W jednym miejscu zaznaczono siedem wejść do budynku, przy czym cztery z nich parę kartek dalej występowało w innej lokalizacji. Wycięcia przewidziane w fundamencie nie odpowiadały usytuowaniu przyłącza wodno-kanalizacyjnego i elektrycznego i nie były zwymiarowane. Brakowało też m.in. szczegółowych ustaleń co do materiału obudowy elewacji (grubości desek, sposobu ich zamocowania do ściany). W takiej wersji dokumenty nie spełniały wymogów ani projektu budowlanego, ani wykonawczego – punktuje słabości projektu Marcin Włodarczyk, przedstawiciel producenta toalet z Pilchowic.   

W nowym postępowaniu MZUK wykorzystał ponownie kwestionowany przez Budotechnikę projekt, ale w toku postępowania uwzględnił częściowo uwagi firmy. 

Niemniej, na co zwraca uwagę przedstawiciel Budotechniki, sam fakt dokonania korekty wskazuje, że wątpliwości były od początku uzasadnione. A taki wniosek stawia pod znakiem zapytania słuszność unieważnienia pierwszego przetargu. 

Wątpliwości pogłębia to, że, jak się okazuje, sporną dokumentację wykonał bezpośredni konkurent  Budotechniki. 

- Jesteśmy rozczarowani decyzją MZUK o anulowaniu pierwszego przetargu. Byliśmy gotowi do porozumienia. Zamiast tego wynik unieważniono, podając opinii publicznej tylko wybrane fakty, stawiające spółkę w niekorzystnym świetle. W naszej ocenie zamawiający zakupił niekompletną i niezgodną z prawem budowlanym dokumentację i rozpisał na jej podstawie przetarg. Autorem, jak się okazało, jest firma konkurująca z nami o zlecenie – komentuje dr Tomasz Kowalczyk, prezes Budotechniki.

Niedoszły wykonawca ma powody do rozgoryczenia, bo sprawy przybrały  niekorzystny dla niego obrót. Wskutek decyzji MZUK Budotechnika przegrała kontrakt, który niemal miała już w kieszeni. W ponowionym postępowaniu firma z Pilchowic ponownie spotkała się ze spółką Hamster z Rybnika. Zaproponowała nieznacznie wyższą cenę niż poprzednio  (ok. 357 tys. zł), za to konkurent zbił swoją o ponad 40 tys. (do 299) i wywalczył zwycięstwo.  

- Zastanawia, że to już kolejny przetarg w ciągu kilku lat w Gliwicach, w którym oferta Budotechniki została odrzucona na korzyść  tego właśnie konkurenta. Za każdym razem dochodziło do anulowania przetargów, za każdym razem finalnie  wygrywał ten sam oferent z Rybnika. Nasza oferta jest skalkulowana rzetelnie. Mamy jedynie szczerą nadzieję, że toalety w parku Chrobrego będą wykonane solidnie oraz w pełni zgodnie z wymogami jakości, gdyż mieszkańcy Gliwic na to zasługują –  zasiewa kolejne wątpliwości  prezes Budotechniki.

Hamster ma postawić szalet do połowy listopada. Tym samym przebudowany park zniknie w końcu z mapy pozbawionych sanitariatów „białych plam” w Gliwicach.

Adam Pikul

Stanowisko MZUK w związku z przetargiem na budowę toalety w „Chrobrym”. 

Pierwsze postępowanie pod nazwą „Budowa wolnostojącego szaletu samoobsługowego” było przeprowadzone oraz unieważnione zgodnie z przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych (…).  Zostało unieważnione z uwagi na fakt, że wykonawca (Budotechnika), którego oferta była najkorzystniejsza i została wybrana, odmówił podpisania umowy. Termin podpisania umowy był wyznaczony dwukrotnie, tj. na 12 sierpnia 2019 r. oraz na 14 sierpnia 2019 r.
MZUK potwierdza fakt, że bezpośrednio przed upływem terminu składania ofert Budotechnika zgłaszała swoje uwagi do SIWZ, niemniej jednak uwagi były zgłoszone bez zachowania terminów, o których mowa w art. 38 ust.1 ustawy Prawo zamówień publicznych.
Pomimo powyższego firma Budotechnika złożyła ofertę w przedmiotowym przetargu, podpisując oświadczenie, że zapoznała się ze specyfikacją istotnych warunków zamówienia i jej załącznikami (w tym dokumentacją techniczną) i nie wnosi do nich żadnych zastrzeżeń oraz zdobyła wszelkie informacje niezbędne do przygotowania oferty. (…) 
Postępowanie „Budowa wolnostojącego szaletu samoobsługowego” było pierwszym postępowaniem, w którym Budotechnika złożyła swoją ofertę. MZUK nie posiada informacji o innych zamówieniach publicznych organizowanych w Gliwicach, w których Budotechnika brała udział.

Iwona Janik
rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych w Gliwicach


wstecz

Komentarze (5) Skomentuj

  • Yes yes yes 2019-10-04 12:36:33
    Jestem ciekawy czym pan redaktor Pikul uzasadnia swoją śmiałą tezę, że zimią toaleta w parku jest niepotrzebna, a potrzebna będzie akurat wiosną? Co z latem i jesienią? W tekście zabrakło wyjaśnienia, a przecież mógł pójść dalej i zaproponować, żeby istniejące już publiczne toalety likwidować na czas zimy, może i lata i jesieni też, bo jego zdaniem w tych porach roku są niepotrzebne.
  • Waldi 2019-10-06 10:24:01
    Na zimę można jeszcze zlikwidować skwery, parki i rozebrać place zabaw. W Polsce jest niewystępująca nigdzie na świecie tradycja, że od jesieni do wiosny w sklepach wyłącza się lodówki z napojami, bo jakiś wirus każe niektórym Polakom wierzyć, że jak na dworze jest zimno to ciepłe napoje smakują lepiej. I Pikul jest z tej polskiej rodziny zawirusowanych. Powinien jeszcze zawalczyć likwidację parkowych siłowni i ławek, bo jesienią i zimą są niepotrzebne tak samo jak toalety.
  • wyborca 2019-10-07 00:37:37
    Frankiewicz nawet problem kibli miejskich przez 26 lat swoich nieudolnych rzadow nie zalatwil, a pcha sie do senatu.
    • kada 2019-10-07 00:39:00
      Oto Gliwice pod rzadami Frankiewicza: https://www.youtube.com/watch?v=fmR2qlkvgyI
  • ziom 2019-10-07 12:48:40
    Jak zwykle ustawioney przetarg ;-) Nic dodac nic ując. Polskie realia....