Niespodzianka w siatkarskiej I lidze kobiet. Jedenasty w tabeli AZS Politechniki Śląskiej Gliwice pokonał czwartą Asotrę Płomień Sosnowiec 3:1 (25:22, 25:22, 23:25, 25:19).
Akademiczki rozpoczęły mecz bardzo skoncentrowane, co szybko przełożyło się na prowadzenie. Potem spotkanie się wyrównało, lecz cały czas gliwiczanki utrzymywały kilkupunktową przewagę, którą dowiozły do końca premierowego seta (25:22).

Druga partia była bardziej wyrównana, wynik meczu zmieniał się raz w jedną, raz w drugą stronę. Przy stanie 15:15 nastąpił jednak zryw gospodyń, które złapały wiatr w żagle i ponownie ograły swoje przeciwniczki do 22. 
Wydawało się, że dobrze dysponowane gliwiczanki i w trzeciej partii rozprawią się z rywalkami. Do stanu 18:10 wszystko na to wskazywało. Wtedy jednak odezwały się demony przeszłości. Przewaga zaczęła topnieć, gospodynie stanęły w miejscu, co skrzętnie wykorzystały sosnowiczanki, wygrywając 25:23.

Zawodniczki Płomienia zdobywając seta przedłużyły nadzieję na wywiezienie z Gliwic korzystnego wyniku i z takim nastawieniem wyszły na kolejną partię. Objęły nawet prowadzenie 3:1, ale AZS szybko przełamał tę przewagę i zaczął odjeżdżać przyjezdnym. Podopieczne Wojciecha Czapli złapały właściwy rytm i po kilkunastu minutach mogły się cieszyć z wygranego meczu.

AZS Gliwice: Agata Skiba, Joanna Ciesielczyk, Julia Skowron, Aleksandra Cygan, Lena Napalkova. Manuela Jakóbiak, Karolina Szmigielska (libero) oraz Aneta Wilczek, Daria Chomicz.

(san)
wstecz

Komentarze (0) Skomentuj