Senator Zygmunt Frankiewicz poinformował podczas konferencji prasowej, że złożył pisma dotyczące inwestycji m.in. do prezydent Gliwic Katarzyny Kuczyńskiej-Budki oraz do prokuratury. Chodzi przede wszystkim o udostępnienie ekspertyzy technicznej, wyjaśnienie sposobu prowadzenia inwestycji i odpowiedź na pytania, które od kilku miesięcy zadają radni oraz przedstawiciele Rady Dzielnicy Wójtowa Wieś.
Frankiewicz przypomniał, że pomysł dotyczący Okrąglaka miał silne poparcie mieszkańców. W budżecie obywatelskim głosowało na niego około 8 tysięcy osób. Projekt nie mógł zostać zrealizowany bezpośrednio w tej formule, m.in. ze względu na skalę finansową i czas realizacji, ale ostatecznie miasto rozpoczęło przygotowania do inwestycji.
Według senatora problemy pojawiły się przy odbiorze obiektu. Jak relacjonował, 1 grudnia 2025 roku do Urzędu Miejskiego wpłynęła petycja podpisana przez około 50 mieszkańców, dotycząca nieprawidłowości przy realizacji zadania. Na 18 grudnia zaplanowano odbiór inwestycji, z udziałem radnych miejskich i dzielnicowych. Do odbioru wtedy nie doszło. Pięć dni później, 23 grudnia, obiekt został jednak odebrany — już bez udziału radnych.
Senator twierdzi, że wcześniej wskazywano m.in. na odstępstwa od projektu budowlanego, wady konstrukcyjne, zmiany w rozwiązaniach konstrukcyjnych, zastosowanie materiałów o niższych parametrach oraz niską jakość robót wykończeniowych.
Spór o ekspertyzę
Jednym z głównych wątków konferencji była ekspertyza techniczna dotycząca Okrąglaka. Według Frankiewicza została ona zlecona po tym, jak nadzór budowlany miał oczekiwać dodatkowych wyjaśnień przed dopuszczeniem obiektu do użytkowania. Dokument miał kosztować 150 tys. zł.
– Ta ekspertyza została zlecona i za też bardzo dużą kwotę, bo 150 tysięcy złotych, przy czym ona miała być drobiazgowa – mówił Frankiewicz.
Jak dodał, przewodniczący Rady Dzielnicy Wójtowa Wieś wystąpił o udostępnienie dokumentu, ale otrzymał odmowę. Według senatora uzasadniano ją tym, że ekspertyza nie stanowi informacji publicznej.
Pytania o konstrukcję
Najpoważniejsza część wystąpienia dotyczyła wątpliwości technicznych. Frankiewicz mówił, że zapoznał się z dokumentami oraz prezentacją prof. Hulimki z Katedry Inżynierii Budowlanej, przedstawioną podczas spotkania Rady Osiedlowej Wójtowa Wieś.
– To, co pan profesor przedstawiał, napawało grozą. Sam jestem trochę zorientowany w technice i potrafię ocenić rangę tych problemów – mówił.
Jako przykład wskazał sposób wykonania konstrukcji dachu. Według jego relacji centralny element, na którym opierają się belki dachu, określany jako „grzybek”, nie został wykonany zgodnie z projektem.
– Ten grzybek nie został zrealizowany zgodnie z projektem. Belki osadzone, nie są kotwione odpowiednio, tak że ten dach nie jest w ogóle odporny na podniesienie go przez wiatr – mówił.
Senator zaznaczał, że ostateczna ocena należy do specjalistów. Jednocześnie stwierdził:
– Istnieje podejrzenie zagrożenia katastrofą budowlaną.
Pisma i oczekiwanie na odpowiedzi
Frankiewicz poinformował, że wysłał trzy pisma. Pierwsze trafiło do prezydent Gliwic. Zawiera pytania dotyczące ekspertyzy, wnioski o udostępnienie informacji oraz korespondencji w tej sprawie, m.in. z policją i prokuraturą. Kolejne pisma dotyczą odmowy udostępnienia informacji publicznej oraz postępowania prokuratorskiego.
– Nie wygląda na to, żeby to było rzetelne uzasadnienie, ale spytałem o to prokuraturę. Poprosiłem również prokuraturę o tę ekspertyzę – powiedział.
Senator odniósł się także do możliwych kosztów napraw. Zastrzegł, że nie przesądza, jaki zakres prac będzie potrzebny, ale jego zdaniem, jeśli inwestycja została wykonana niezgodnie z projektem, poprawki powinny obciążać wykonawcę.
– Wszystkie te zmiany powinny być na koszt wykonawcy robione. Ja sobie nie wyobrażam, żeby miasto do tego cokolwiek dopłacało, skoro wykonawca nie wykonał zgodnie z projektem inwestycji – mówił.
Na razie sprawa wymaga dalszych wyjaśnień. Część zarzutów dotyczy dokumentów, które nie zostały publicznie udostępnione. Część odnosi się do ocen technicznych, które powinny zostać zweryfikowane na podstawie ekspertyzy i stanowisk właściwych instytucji.
Komentarze (1) Skomentuj
A ja się pytam, senatorku, gdzie są gliwickie tramwaje? Znalazł się mądraliński, znający się na zagadnieniach technicznych!