„60 na 100. SĄSIADKI. Głosem Kobiet o powstaniach śląskich i plebiscycie” to mobilna wystawa stworzona w 2019 roku w Regionalnym Instytucie Kultury w Katowicach (obecnie Instytut Myśli Polskiej im. W. Korfantego) w postaci wielkoformatowych memów autorstwa Marty Frej, przedstawiających w skali 1:1 trzydzieści bohaterek z przełomu XIX i XX wieku, w szczególny sposób związanych z burzliwą historią Górnego Śląska, a na tym tle ze śląskimi powstaniami oraz akcją plebiscytową. 
5 listopada o godz.17.00 w Stacji Artystycznej Rynek gliwicki wernisaż wystawy a o jej bohaterkach opowie kuratorka Małgorzata Tkacz – Janik. 
Natomiast 11 listopada o 11.00 spacer herstoryczny po Gliwicach śladem bohaterek wystawy. A tego samego dnia o 12.30 kolejne kuratorskie oprowadzanie po wystawie , po nim  rozmowa o szlakach kobiet z udziałem Katarzyny Szoty, autorki bloga HerStory. Spisuję kobiece opowieści oraz pyskowickiego projektu herstorycznego „Poznam Panią z Pyskowic” przygotowywanego we współpracy z  pyskowickim MOKiS-em.  

Wystawa „Sąsiadki” poświęcona mało znanym bohaterkom wypełnia lukę w opowiadaniu historii tego europejskiego, wielokulturowego regionu. Nieobecność kobiet w tej opowieści nie jest przypadkowa. Tradycyjnie opowiadana historia nie dostrzega w wystarczającym stopniu wkładu kobiet w współtworzenie dziejów Śląska. Zwłaszcza, że w obszarach przemysłowych dominacja mężczyzn w każdej dziedzinie wdaje się oczywista. Tym samym bardziej znacząca, kulturotwórcza, decydująca o cechach tradycji i wizerunku miejsca. Tymczasem, to tylko połowa dziejów…
Spojrzenie na wielką i małą historię oczyma kobiet inaczej rozkłada akcenty, umożliwia opowiadanie o tym, co nie tylko nieznane, ale czasem wyparte i schowane głęboko w kobiecej zbiorowej pamięci. Wojna czy powstanie zapamiętane przez kobiety to obraz inny niż męskie wspomnienie. Codzienność, drugi plan „wielkiej historii” przez lata wydawał się tematem nieinteresującym dla badaczy, muzealników czy interpretatorów postindustrialnego dziedzictwa. 

 - Dlatego nie przeczytacie o bohaterkach wystawy w podręcznikach do regionalnej historii. W oczach wielu nadal nie jest bohaterstwem samotne zajmowanie się domem, wychowanie czeladki dzieci, bycie powstanką, sanitariuszką, kurierką, mówczynią propagandowych wieców, lekarką frontową, daktylografką, tłumaczką, propagandystką czy aktywną cywilistką – mówi Małgorzata Tkacz – Janik.  

Tymczasem, począwszy od 1900 roku, gdy w Bytomiu zawiązała się pierwsza organizacja kobieca, aktywność kobiet w obszarze życia społecznego, politycznego oraz gospodarczego miała do 1927 roku wyłącznie wzrostowy trend. Zanim mocarstwa ustaliły w 1922 roku nowe granice, kobiety ze Śląska były posłankami na Sejm Dzielnicowy w Poznaniu (1919), mężami zaufania w czasie Plebiscytu, radnymi wielu górnośląskich miast, samodzielnymi członkiniami pomocniczych służb cywilnych, wysokiej rangi członkiniami harcerstwa, a po włączeniu części Górnego Śląska w polskie granice posłankami i senatorkami Sejmu i Senatu II RP oraz posłankami na Sejm Śląski. Bywało, że pełniły historyczne dla politycznej emancypacji kobiet funkcje. Warto pamiętać, że właśnie wtedy, w październiku 1922 roku, druga w historii Europejka – po Litwince Gabrielė Petkevičaitė-Bitė – Janina Omańkowska, jako marszałek-seniorka otworzyła obrady regionalnego sejmu.

Niewystarczająco pamiętamy o tych kobietach. O Ślązaczkach, Niemkach, Polkach, o kobietach z wielu stron świata, które nie tylko przyjeżdżały za swoimi mężami, przybywającymi tu, niczym do legendarnego Klondike, za pracą i chlebem lub w pogoni za fortuną, ale same stawały się kowalkami swego nowego, śląskiego losu i poza tym, że były żonami, matkami, strażniczkami domowych tradycji, powoli rozwijały własne herstorie. Powstawały kobiece oddolne zbiorowości: towarzystwa, związki, chóry, drużyny sokole, sportowe, bojowe. Wiele kobiet już wtedy pracowało na dwóch etatach, jako nauczycielki, sklepikarki, restauratorki, tłumaczki, lekarki, wydawczynie i dziennikarki, biznesmenki czy górniczki albo hutniczki. Dlatego stereotypowy obraz kobiety schowanej za mężczyzną, wciąż wypatrującej powstańca, syna, męża czy brata, nie wyczerpuje skomplikowanego wizerunku Górnoślązaczek.
 
Wystawa pełni rolę edukacyjną, pokazując poprzez postacie wybranych liderek, ale także bohaterek drugiego planu, jak ważna była organiczna praca kobiet w naszym regionie oraz jak pozostaje niedoceniona. Ich zasługi na polu więziotwórczym, edukacyjnym czy społeczno-kulturowym są nie do przecenienia. 
Wystawa jest częścią wieloletniego projektu, zapoczątkowanego w 2019 roku w Centrum Dziedzictwa Regionalnego Instytutu Kultury w Katowicach (obecnie Instytut Korfantego), którego celem jest wprowadzenie do głównego nurtu opowieści o historii Górnego Śląska postaci kobiecych poprzez zestawienie bohaterek z przeszłości ze współczesnymi kobietami, mieszkankami województwa śląskiego. Dzięki nowoczesnej formie wyrazu (memy) publikacja, przedstawiająca ostatecznie 60 bohaterek, w interesujący sposób wzbogaca opowieść o losach kobiet na Górnym Śląsku. Wiąże ich losy i perypetie, aby w symboliczny sposób stały się sąsiadkami, które połączył lub podzielił Śląsk.
Wystawa daje przyczynek do snucia opowieści o rozwijających się i zmieniających formach uczestnictwa kobiet w kulturze, polityce, gospodarce i życiu społecznym. Każdy mem został opracowany na podstawie historycznych fotografii lub innych dostępnych archiwalnych źródeł, gdyż materiały historyczne dotyczące kobiet są często niepełne, trudne do odnalezienia.
Wystawa jest  „brakującą opowieścią” o górnośląskich emancypantkach, siłaczkach, kobietach, dla których ani granice kulturowe, ani polityczne, ani zaborowe, ani granice państw czy języków nie były przeszkodą, aby stawać się sąsiadkami, budować kobiece sąsiedztwo. Inne od męskiego. 

Od początku 2020 roku wystawa jest pokazywana przede wszystkim tam, gdzie działały historyczne bohaterki. Wystawy, debaty, spotkania mają stać się zapleczem dla różnych działań edukacyjnych. Oprócz wystawy został stworzony rodzaj warsztatowej pomocy naukowej pt. „Zeszyt do herstorii dla początkujących”, który pomaga wprowadzać pojęcie „herstoria” oraz przybliżać sens budowania mało znanego obszaru górnośląskiej historii z rozproszonych mikrohistorii kobiecych. 
Projekt został realizowany pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Śląskiego oraz programu Niepodległa. Partnerem przedsięwzięcia jest śląskie Stowarzyszenie Szlakiem Kobiet. 

Prezentowane postaci to:
1. Balasowa Albina (1899 – 1977)

2. Bramowska Józefa (1860 – 1942) 

3. Dombkowa Teodora (1874 – 1950)

4. Giżycka Janina (1887 – 1937) 

5. Golaszowa Petronela (1851 – 1935)

6. Gruchlikowa Maria (1892 – 1982)

7. Hager Karolina (1861 – 1941) 

8. Jordan-Łowińska Wanda (1900 – 1959) 

9. Kłuszyńska Dorota (Dora) (1876 – 1952) 

10. Koniarkowa Zofia (1876 – 1963

11. Korfantowa Elżbieta (1882 – 1966)

12. Kujawska-Rajda Maria (1893 – 1948) 

13. Ligoniowa Wanda (1884 – 1953)

14. Maciejowska Paulina (Pola) (1899 – 1920) 

15. Markowa Jadwiga (1885 – 1939/1945) 

16. Miglancowa Monika (1883 – ?)

17. Niegolewska Wiktoria (1872 – 1927)

18. Ogórkówna Matylda (1897 – 1940)

19. Omańkowska Janina (1859 – 1927) 

20. Parys Klara (1898 – 1979)

21. Pojdowa Florentyna (1883 – ?) 

22. Rokicka-Niedbalska Antonina (1893 – 1973) 

23. Różanowiczowa Maria (1886 – 1981)

24. Stęślicka Halina (1897 – 1956)

25. Szymkowiak Bronisława (1896 – 1975) 

26. Szyperska Aleksandra (1865 – 1938) 

27. Wojciechowska-Sołowijowa Halina (1894 – 1984

28. Wolnik Aniela (1900 – 1957) 

29. Zarzycka-Ręgorowicz Olga (1900 – 1986) 

30. Żnińska Janina (1871 – 1949) 

(materiał ze strony projektu) 

wstecz

Komentarze (1) Skomentuj

  • JoMi 2021-11-12 15:03:09
    Regionalny Instytut Kultury w Katowicach, jeszcze wcześniej Śląskie Centrum Dziedzictwa Kulturowego, ale obecnie Instytut Myśli Polskiej im. W. Korfantego. Ta instytucji teraz pisze prawdziwą historię Śląska? Jestem na Śląsku od wielu pokoleń. I jedno co wiem na pewno to to, że historii tego regionu nie wykładano w szkole, a mnie tłumaczyły ją właśnie głównie kobiety, ale nie polskie aktywistki, tylko bohaterki życia i dnia codziennego: prababcia oraz ukochana babcia - i za to będę im zawsze dozgonnie wdzięczna.