Ponad miesiąc czytelnicy mogli głosować na Złoty i Zardzewiały Gwóźdź, a do wyboru, w każdej z kategorii, było po pięć nominacji.
Redakcja „Nowin” organizuje plebiscyt od  ponad dekady. Wybierając najlepszą i najgorszą inwestycję, z jednej strony chcemy wskazać na dobre praktyki, wzorowe prace, potrzebne, z punktu widzenia mieszkańca, realizacje. Ale też –  z drugiej – na urzędnicze zaniedbania, rażącą niekonsekwencję projektantów i wykonawców, a przede wszystkim – zwykłe architektoniczne buble.  

     
Nominacje za 2017 roku w kategorii Złoty Gwóźdź otrzymały: renowacja budynku starej poczty, Gliwicki Rower Miejski, arena lekkoatletyczna na osiedlu Kopernika, otwarcie jedynego w Polsce minikomisariatu przy ul. Pszczyńskiej oraz rewitalizacja budynku przy ul. Rybnickiej – siedziby gliwickiej podstrefy ekonomicznej.

Kategorię Zardzewiałego Gwoździa reprezentowały: plac po synagodze jako parking, droga rowerowa w centrum miasta jako tor przeszkód dla rowerzystów, brak należytego oświetlenia przejść dla pieszych, plac Piastów – antywizytówka miasta oraz zamurowany tunel przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego.


Zdobywcą Złotego Gwoździa, z 256 głosami, został  Gliwicki Rower Miejski, drugie miejsce (219 głosów) przypadło renowacji budynku starej poczty, a trzecie (88 głosów) – arenie lekkoatletycznej na os. Kopernika. Miejsce czwarte (33 głosy) otrzymał minikomisariat przy ul. Pszczyńskiej. Najmniej głosów (31) przypadło rewitalizacji siedziby podstrefy ekonomicznej.  

Zardzewiały Gwóźdź otrzymał plac Piastów, który od lat jest antywizytówką miasta. Nie podoba się on 300 osobom. Na drugim miejscu (129 głosów) znalazł się zamurowany tunel przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego, a o trzecią lokatę walczyły: plac po synagodze jako parking i brak należytego oświetlenia przejść dla pieszych. Siedmioma głosami wygrał plac po synagodze (77). Piąte miejsce (52) przypadło drodze rowerowej w centrum miasta, będącej torem przeszkód dla rowerzystów.       

Galeria

wstecz

Komentarze (2) Skomentuj

  • marcin 2018-02-19 16:48:10
    Rower miejski: inwestycja zrealizowana pod presją znienawidzonych przez władze miasta rowerzystów. Mimo próby obrzydzania roweru miejskiego i deprecjonowania jego znaczenia, pomysł okazał się wielkim sukcesem - i jak widać po głosach, gliwiczanie go również polubili.
  • Nina 2018-02-20 18:04:30
    Jak tu korzystać z roweru pod tym mlecznym chemicznym niebem w szachownicę. Ordynarną chemią bogatą w metale ciężkie nas opryskują w dzień i noc. Słońca wkrótce nie zobaczymy a niebieskie niebo będzie marzeniem i tylko w filmach. Rower to tylko zum, zum i do domu. Licho wie czy nie byłoby mądrzej zamawiać towar do przywiezienia pod dom. Myślę, że bunt jest naszym obowiązkiem w przypadku kiedy traktuje się nas jak króliki doświadczalne.