Miasto inwestując w obiekt chce nie tylko uratować zabytek, ale przede wszystkim stworzyć atrakcyjne miejsce do spędzania wolnego czasu i twórczej działalności. 
Końcowy etap prac będzie jednocześnie początkiem dla nowej instytucji – „Stacji kultury”. 

Gmach z czerwonej cegły pamięta koniec XIX wieku, kiedy stacja Pyskowice, za sprawą połączeń w kierunku Wrocławia, Bytomia i Gliwic, awansowała do grona przystanków węzłowych. W czasach świetności, już w latach powojennych, przewijały się tu tłumy, tutaj zatrzymywały się pociągi z dworca Pyskowice Miasto, z miejscowymi pracownikami huty i zakładów zbrojeniowych w Gliwicach, tędy prowadziły trasy do Opola, Toszka, Bytomia. 

Proces upadku rozpoczął się w latach 90., gdy kolej zaczęła tracić pasażerów na rzecz komunikacji autobusowej, a kropkę nad „i” postawiła w 2004 roku decyzja o zamknięciu połączeń do stacji Pyskowice Miasto. Zlikwidowano kasy, zamknięto poczekalnię. Obecnie czynne są tylko perony, które obsługują połączenia Gliwice – Opole.

Przetarg na realizację I etapu w formule „zaprojektuj i wybuduj” wygrała wiosną 2020 r. firma Milimex SA z Siemianowic Śl. Dokumentację wykonawczą przygotowała firma FS Projekt sp. z o. o. z Lędzin, która jest autorem m.in. projektu Centrum Usług Senioralnych powiatu bieruńsko-lędzińskiego. Obiekt został wyróżniony w konkursie na najlepszą przestrzeń województwa śląskiego. Zapowiada się więc, że w Pyskowicach powstanie coś wyjątkowego.
Wstępnie założono, że roboty zakończą się do 5 grudnia 2022 roku, ale wykonawca spodziewa się skrócenia tego okresu - nawet na koniec  2021 r.
  
Z uwagi na znaczne koszty inwestycję podzielono na etapy. W pierwszej kolejności przystąpiono do modernizacji zabytkowej, pochodzącej z końca XIX wieku, nieruchomości. Całość prac w tym etapie ma kosztować 7, 4 mln zł. Projekt ma  dofinansowanie w kwocie 1 688 913,44 zł z RPO WŚl, z budżetu państwa w wysokości 198 695,68 zł.

Docelowo w Stacji Kultury znajdą się: kawiarnia internetowa, biblioteka/mediateka, sale dydaktyczne i konferencyjne. Wydzielona zostanie sala „koncertowa”, sala ćwiczeń np. do zajęć jogi lub baletu oraz sala warsztatów rękodzielniczych. Wpleciona zostanie również funkcja obsługi podróżnych w postaci niewielkiej poczekalni z automatami biletowymi, dostępnej całą dobę. Budynek zostanie dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.


Rozmowa z Adamem Wójcikiem, burmistrzem Pyskowic. 

Dlaczego Pyskowice postawiły na taki projekt?
Z jednej strony to trudne pytanie, z drugiej, odpowiedź na nie jest banalnie prosta.   Południowa część miasta potrzebuje miejsca, w którym będzie można się spotykać, integrować, korzystać z kultury, tworzyć swoją przestrzeń. Na północy już taka funkcjonuje – z MOKiS-em czy główną siedzibą biblioteki. 

Stacja będzie domem kultury czy czymś więcej? 
Kiedy podjęliśmy decyzję o przejęciu dworca od PKP, grupa mieszkańców założyła  stowarzyszenie Stacja Pyskowice niejako wyprzedzając działania, które tam planujemy. To dobrze, bo społecznicy już oswajają miejsce, a  jako organizacja pozarządowa są bardzo ważnym elementem przestrzeni miejskiej. W Stacji znajdzie się część instytucji kultury, organizacji pozarządowych i to one będą ją kreować. Od początku zakładaliśmy właśnie taką funkcję obiektu, zintegrowaną z miejscem dla  podróżnych. 

Jak długo trwały prace prace nad koncepcją i kto za nią odpowiada? 
Około roku, a projekt stworzyła pracowania P.A Nova. Ale samo przejęcie dworca zajęło … 16 lat. W tym kontekście działania pracowni były naprawdę ekspresowe.   

Wiem, że to za wcześnie ale, czy już pracują państwo nad programem Stacji i strategią jej działania? 
Opracowujemy model biznesowy tej instytucji kultury, a wiąże się to z poszukiwaniem dodatkowych źródeł finansowania. Inwestycję podzieliliśmy na trzy   etapy: w pierwszym mamy dofinansowanie na termomodernizację, w drugim i trzecim staramy się o pożyczkę z Banku Gospodarstwa Krajowego. To bardzo preferencyjny kredyt, ale żeby dostać tę pożyczkę musimy opracować wiarygodny model biznesowy. Dlatego chcemy by propozycja Stacji była bardzo szeroka. 

Jak wygląda harmonogram prac? 
Jeszcze nie mogę określić momentu, w którym odpalimy fajerwerki i powiemy „zapraszamy”. Trwają prace rozbiórkowe i odtworzeniowe – chodzi o stropy i klatki schodowe. Musimy wyburzyć część ścian, bo przez lata obiekt był nieużywany. 

Stacja ma szansę stać się ikoną Pyskowic - małe miasta rzadko porywają się na takie „miękkie” inwestycje. 
O wielu inwestycjach decydują mieszkańcy i to zdecydowało  o tym by rozpocząć naprawdę dużą budowę obiektu nieprzekładającego się ani na poprawę komunikacji, ani większą dostępność do przedszkoli. Ale zrobiliśmy to w myśl hasła – ma się tutaj dobrze mieszkać. Jednak żeby tak było, trzeba mieć gdzie spędzać wolny czas. Dlatego Stacja Kultury.    


Małgorzata Lichecka 


Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj