W cmentarnych alejach dobrze widoczni wolontariusze w charakterystycznych żółtych kamizelkach wytrwale czynili swoją powinność, a ludzie nie szczędzili  pieniędzy. Wielu pytało o pracę hospicjum, o rozbudowę, ale byli i tacy, którzy o tym miejscu usłyszeli po raz pierwszy. 
Sprawnie zmieniały się dyżurujące teamy,  oznakowane puszki przewożono na Daszyńskiego, do siedziby hospicjum i od razu liczono wpływy. Już po raz piąty kwestowali dziennikarze "Nowin Gliwickich", a liczba wolontariuszy sięgnęła prawie tysiąca.  

Dochód z kwesty wesprze rozbudowę hospicjum. Pierwszy etap już się zakończył, a na drugi potrzeba jeszcze ponad 6 mln zł.  W nowym budynku przy Daszyńskiego powstanie oddział z salami jedno- i dwuosobowymi, w pełni klimatyzowanymi. Będą gabinety: lekarski, pielęgniarki oddziałowej, zabiegowy, druga winda, dostosowana do transportu pełnowymiarowych łóżek chorych, zaplecze do fizjoterapii i terapii zajęciowej, jak również nowoczesna sala audiowizualna dla studentów, pielęgniarek i lekarzy.

Galeria

wstecz

Komentarze (1) Skomentuj

  • John 2019-11-06 10:25:40
    Co to jest "dyżurujące teamy" ?