Pierwszą okazję do zdobycia bramki mieli gospodarze. Samuel Ntamack zdecydował się na uderzenie z dystansu. Antoni Mikułko z dużym trudem odbił piłkę. Tymczasem już pierwsza groźna akcja Wieczystej przyniosła jej prowadzenie. W 6. minucie nieporozumienie w defensywie Piasta wykorzystał Tobias Christensen. Gospodarze próbowali odpowiedzieć konstruując kolejne akcje i z czasem coraz wyraźniej przejmowali inicjatywę, ale brakowało konkretów pod bramką Wieczystej. W 38. minucie Piast miał znakomitą okazję do wyrównania. Ntamack rozpoczął akcję, którą niecelnym strzałem zakończył Hugo Vallejo. To był okres zdecydowanej przewagi gospodarzy. Miejscowi praktycznie zamknęli Wieczystą na jej połowie. Kolejny strzał oddał Vallejo, a chwilę później próbował jeszcze Jakub Łabojko, lecz bez efektu. Mimo wyraźnej przewagi nie udało się zdobyć wyrównującej bramki. Na przerwę to Wieczysta schodziła z prowadzeniem.
W sobotę, 22 sierpnia Piast zagra kolejny mecz przy Okrzei. O godz. 17.30 podejmować będzie Legię Warszawa
Od początku drugiej połowy Piast próbował cierpliwie budować swoje akcje. Wieczysta cofnęła się jednak pod własne pole karne i uważnie broniła dostępu do bramki. Po niespełna dziesięciu minutach Krakowianie przenieśli ciężar gry pod bramkę Piasta i wtedy zaczęły się problemy gospodarzy. Najpierw Domen Gril obronił mocne uderzenie Matúša Vojtko, a chwilę później bomba Mikkela Maigaarda zatrzymała się na spojeniu słupka z poprzeczką. Potem nastąpiło kilka minut, które praktycznie rozstrzygnęły mecz. Najpierw Filip Borowski w 62. minucie nie upilnował Lucasa Piazona. Ten dograł do Christensena, którego z kolei nie przypilnował Oskar Leśniak. Norweg wykorzystał okazję i podwyższył na 2:0. Dwie minuty później było już 3:0. Ponownie dośrodkowywał Piazon, strzelał Christensen, jego uderzenie odbił Gril, ale przy dobitce skuteczny okazał się Miki Villar. Wieczysta w krótkim czasie całkowicie przejęła kontrolę nad spotkaniem. W 72. minucie Christensen skompletował hat-tricka. Borowski próbował wybić piłkę, ale zrobił to fatalnie – zagrał wprost pod nogi Norwega, który bez problemu wykorzystał prezent i podwyższył na 4:0. W 79. minucie gospodarzy po raz kolejny uratowała poprzeczka. Gdyby piłka znalazła drogę do siatki, byłoby już 0:5. Piast nie zamierzał jednak kończyć meczu bez walki. W 87. minucie Oliwier Maziarz zdobył swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie i premierową tego dnia dla gliwickiego zespołu. W doliczonym czasie gry zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo. Po dośrodkowaniu Emmanuela Twumasiego – Czerwiński głową skierował piłkę do siatki, zmniejszając straty do 2:4. Chwilę później Twumasi dograł do Leandro Sanci, a ten kapitalnym uderzeniem z dystansu zdobył kontaktowego gola. W ciągu kilku minut z wyniku 0:4 zrobiło się 3:4 i nagle okazało się, że Gliwiczanie mogą jeszcze wyrwać Wieczystej choćby punkt. Niestety, na wyrównanie zabrakło jednak czasu.
Piast: Domen Gril – Filip Borowski (74’ Emmanuel Twumasi), Juande Rivas, Jakub Czerwiński, Jakub Lewicki – Ivan Lima (54’ Jason Lokilo), Oskar Leśniak (74’ Oliwier Maziarz), Jakub Łabojko, Jorge Félix (65’ Leandro Sanca), Hugo Vallejo – Samuel Ntamack (74’ Andréas Katsantónis).


Komentarze (0) Skomentuj