Po czterech kolejkach Legia, z dorobkiem 10 punktów, przyjechała do Gliwic jako lider tabeli. Piast miał na koncie zaledwie trzy oczka i zajmował trzecie miejsce od końca. To sprawiało, że zdecydowanym faworytem byli goście. Gliwiczanie mogli jednak liczyć na korzystną historię ostatnich spotkań – cztery poprzednie mecze z Legią zakończyli zwycięstwami.
Początek spotkania zapowiadał otwarty mecz. Pierwsza zaatakowała Legia. Po wyrzucie piłki z autu przez Rafała Augustyniaka interweniował Domen Gril, a chwilę później Emma Twumasi wybił piłkę z linii bramkowej. Piast odpowiedział niemal natychmiast. Po kontrataku w krótki róg uderzył Leandro Sanca, ale Otto Hindrich zdołał odbić piłkę na rzut rożny.W 7. minucie Legia objęła jednak prowadzenie. Augustyniak ponownie daleko wyrzucił piłkę z autu, a Łuksz Zjawiński zdołał oddać celny strzał głową i pokonał Grila. Po zdobyciu bramki goście cofnęli się nieco głębiej, oddając miejscowym inicjatywę. Między 20. a 25. minutą Piast praktycznie nie schodził z połowy Legii, ale w dużej mierze było to efektem taktyki przyjętej przez przyjezdnych. Prowadząc, Warszawianie skupili się na obronie i szybkich kontratakach. Po 25. minucie spotkanie się wyrównało, a tempo spadło. Gospodarze próbowali atakować, ale najczęściej ich akcje kończyły się przed polem karnym Legii. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem lidera 1:0. Goście po zdobyciu bramki skupili się przede wszystkim na zabezpieczeniu własnej bramki, a Piast – poza strzałem Sanki – nie zdołał stworzyć sytuacji, która mogłaby przynieść wyrównanie. Wynik pozostawiał jednak gospodarzom nadzieję na odwrócenie losów spotkania.
Początek drugiej połowy ponownie należał do Legii. W 51. minucie goście byli blisko podwyższenia prowadzenia. Po uderzeniu Michała Ševčíka bramkarz Piasta odbił piłkę przed siebie, ale obrońcy w porę zażegnali niebezpieczeństwo. Gospodarze odpowiedzieli w 53. minucie. Strzał Jasona Lokilo został zablokowany, a dobitka Vallejo również nie znalazła drogi do bramki. Skończyło się na rzucie rożnym. Chwilę później Daniel Myśliwiec zdecydował się na potrójną zmianę. Na boisku pojawili się Jakub Lewicki, Ivan Lima i Quentin Boisgard. Zmiany szybko przyniosły efekt, bo pod bramką Legii zrobiło się bardzo gorąco. W polu karnym gości znalazła się niemal cała drużyna Piasta i niewiele zabrakło Lewickiemu, by doprowadzić do wyrównania. Był to dobry okres gry Gliwiczan. Piast coraz odważniej atakował, wciąż brakowało jednak ostatniego podania, które otworzyłoby drogę do bramki. W 71. minucie spotkanie zostało przerwane z powodu zasłabnięcia jednego z kibiców. Sytuacja wyglądała bardzo poważnie, dlatego piłkarze zeszli do szatni. Przerwa trwała około godziny. Kibicowi udało się przywrócić funkcje życiowe, po czym został przewieziony do szpitala, a mecz wznowiono o godz 20.05. Piast od początku wyglądał na bardziej zmotywowany. Gliwiczanie raz za razem próbowali znaleźć sposób na szczelną defensywę Legii. Goście najwyraźniej liczyli, że uda im się dowieźć jednobramkowe prowadzenie do końca. W 87. minucie po akcji Limy piłka trafiła do Sanki. Skrzydłowy uderzył lewą nogą, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od głowy próbującego zablokować strzał Augustyniaka. Rykoszet całkowicie zmylił bramkarza Legii i futbolówka wpadła do siatki dając gospodarzom upragniony remis.
Piast: Domen Gril – Emmanuel Twumasi, Juande Rivas, Jakub Czerwiński, Elton Fikaj (56’ Jakub Lewicki) – Jason Lokilo (56’ Ivan Lima), Oskar Leśniak (56’ Quentin Boisgard), Jakub Łabojko, Leandro Sanca, Hugo Vallejo – Samuel Ntamack (82’ Andréas Katsantónis).


Komentarze (0) Skomentuj