Podczas akcji kontroli samochodów do nauki jazdy, jaką policjanci z drogówki prowadzili wraz  z urzędnikami wydziału komunikacji, ujawniono pijanego kursanta. Co ciekawe, młody mężczyzna uczył się jeździć pod okiem doświadczonej instruktorki.  
Nietrzeźwego 24-latka zatrzymano za kierownicą toyoty już po dwóch kontrolach „elek”.

- Takie niezapowiedziane kontrole pojazdów służących do nauki jazdy organizowane są w Gliwicach od dwóch lat. W czasie ostatnich działań sprawdzano prawidłowość oznaczeń, stan techniczny aut, liczbę przewożonych osób, trzeźwość instruktora i kursanta oraz obowiązkowe dokumenty. Tym razem akcja przyniosła nieoczekiwany rezultat - mówi podinsp. Marek Słomski, oficer prasowy gliwickiej policji.  

Badania alkomatem wykazały, że młody człowiek miał ponad 0,8 promila alkoholu we krwi. Tym samym, zanim został kierowcą, zdążył popełnić przestępstwo, za które sąd zabiera prawo jazdy i zakazuje kierowania. 

O dalszym losie mężczyzny zadecyduje właśnie sąd. Równolegle wyjaśniane jest, dlaczego doświadczona instruktorka dopuściła nieodpowiedzialnego kursanta do kierowania pojazdem.
wstecz

Komentarze (4) Skomentuj

  • gość 2018-11-05 12:35:17
    skąd was biorą? z łapanki? Kto chce zostać "dziennikarzem", kto, bo idę do domu :) ?!
    • ? 2018-11-05 18:04:22
      aaaale o co chodzi?
  • co 2018-11-05 18:04:46
    co grozi instruktorce?
    • edek 2018-11-05 18:26:21
      a czemu ma jej coś grozić? mogła tym 0,8 promili nie wyczuć u gościa