To był długi i wyczerpujący sezon. Dziesięć miesięcy rozgrywek, 30 meczów rundy zasadniczej i faza play-off, w której aby dojść do finału nasz zespół wygrał 4 spotkania. O mistrzostwo przyszło im zmierzyć się z Eurobusem Przemyśl, najlepszą drużyną fazy zasadniczej. Pierwszy mecz na wyjeździe wygrał Piast 4:1, w drugim rozegranym w PreZero Arenie Gliwice, po rzutach karnych, triumfowali Przemyślanie, trzeci pojedynek, również rozegrany w naszym mieście, to triumf podopiecznych Juninho 6:3. Zgodnie z regulaminem finaliści grają do trzech zwycięstw. Zatem ostateczne rozstrzygnięcie miało zapaść w Przemyślu i zapadło już w poniedziałek. Piast wygrał 4:2 i obronił tytuł mistrzowski! Eurobus tanio jednak skóry nie sprzedał.
Zaczęło się fatalnie. Już w 60 sekundzie Przemyślanie mieli szansę na objęcie prowadzenia. Rzut karny kapitalnie obronił jednak Michał Widuch! Niestety, w 6. minucie było już 2:0 dla gospodarzy. Dwa błędy naszej drużyny zamienili na gole Rostisław Semenczenko i Nazar Szwed. Na szczęście Gliwiczanie nie podłamani takim obrotem sprawy ruszyli do ataku i w 8. min zmniejszyli straty. Podawał Miguel Pegacha, a kapitalnym uderzeniem popisał się Breno Bertoline. Rywale grali agresywnie i już po kilku minutach mieli na koncie pięć przewinień. Wizja przedłużonego karnego spowodowała, że musieli uspokoić grę, co skrzętnie wykorzystał w 15. min Piast, a precyzyjnie Dill. Brazylijczyk kapitalnie przedarł się prawą stroną, wbił piłkę wzdłuż linii bramkowej, a niefortunnie do swojej siatki skierował ją Nazar. Po tym samobójczym trafieniu gra stała się nieco rwana i do końca pierwszej połowy goli już nie zobaczyliśmy.
Druga część meczu kiepsko zaczęła się dla gospodarzy. W 32. sekundzie drugi żółty kartonik, a w konsekwencji czerwony zobaczył Semenczenko. Piast grając w dwuminutowej przewadze miał kilka okazji do objęcia prowadzenia, ale nie udało się. Co się odwlecze, to nie uciecze. Nasi mieli optyczną przewagę, a gospodarze wciąż faulowali i w 32. min złapali szóste przewinienie. Do przedłużonego karnego podszedł Bertoline i nie zawiódł. Piast objął prowadzenie 3:2. Od tego momentu trwała zacięta walka. Miejscowi dążyli do wyrównania, Piast do zdobycia kolejnego gola przybliżającego go do mistrzostwa. Na trzy minuty przed końcem spotkania trener Eurobusu zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem. Nie opłaciło się, a scenariusz okazał się niemal identyczny jak w meczu nr 3 w Gliwicach. Na niespełna dwie minuty przed końcową syreną piłkę wyłuskał Tomasz Kriezel i zewnętrzną stroną stopy zdobył gola na 4:2. Piast został ponownie mistrzem Polski. Wielkie brawa i gratulacje!
Piast: Michał Widuch, Kyryło Cypun, Olivier Bik - Vinicius Lazzaretti, Bruno Graca. Miguel Pegacha, Jani Korpela, Simão Cordeiro, Juninho, Breno Bertoline, Dill, Tomasz Kriezel, Sebastian Szadurski.


Komentarze (0) Skomentuj