Policja i Zarząd Dróg Miejskich zdumione propozycją Rady Dzielnicy Stare Gliwice. 
Pod koniec marca Rada Dzielnicy Stare Gliwice zwróciła się do mieszkańców części ulic w osiedlu Chemicznym o opinię w sprawie likwidacji strefy zamieszkania i wprowadzenia strefy ograniczonej prędkości.  
Podobno stało się tak na wniosek tych, udręczonych parkowaniem pod ich oknami. Problem w tym, że dotyczy to tak naprawdę jednej ulicy – konkretnie Bursztynowej, a „kłopot”” pojawił się niedawno – przez ponad 20 lat na Złotej, Srebrnej, Bursztynowej i Platynowej obowiązywała strefa zamieszkania, a parkowanie regulowały dobrosąsiedzkie relacje. 
Wąskie osiedlowe uliczki oraz chodniki nie pozwalają na wydzielenie miejsc do parkowania, a właściciele szeregówek mają więcej niż jeden samochód, przyjeżdżają także goście, firmy dostawcze, budowlane, więc chodniki zajęte samochodami.

Nie trzeba likwidować, można inaczej 

Najprościej rzecz ujmując: różnica między strefą zamieszkania a strefą ograniczonej prędkości jest taka, że w pierwszej rządzą piesi, w drugiej kierowcy. 

 - A dokładniej: strefa ograniczonej prędkości oznacza rejon, w którym obowiązuje zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku liczbą kilometrów na godzinę. Poza tym wszystko wygląda, jak na pozostałych ulicach - tu, w przeciwieństwie do strefy zamieszkania, pieszy ma, niestety, mniej uprzywilejowaną pozycję. Strefa zamieszkania to taki azyl dla pieszego, obszar, w którym może on korzystać z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdami. Tu nawet dziecko w wieku do 7 lat może bawić się na drodze bez opieki starszych. Samochody mogą jeździć, owszem, ale niejako warunkowo. Te warunki to: maksymalna dopuszczalna prędkość 20 km/h, a brak wyznaczonych miejsc parkingowych oznacza, że nie można parkować - tłumaczy podinspektor Marek Słomski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.   

Podinspektor Słomski wskazuje, że w strefie ograniczonej prędkości zasady są identyczne jak na pozostałych miejskich drogach: jeśli nie ma zakazu zatrzymywania, można parkować. Osobówkę możemy zaparkować na chodniku, jeśli zapewnimy obowiązkowe 1,5 m dla pieszych. - W dobrze przemyślanej strefie zamieszkania też można parkować, lecz pod warunkiem wyznaczenia i oznakowania tych miejsc. Więcej, wyznaczone naprzemiennie miejsca parkingowe skutecznie zmuszają kierowców do wolnej jazdy – to taka wartość dodana tego rozwiązania – dodaje oficer prasowy.  

Rada radzie nie wyszła 

Nie wiadomo jaki był efekt głosowania mieszkańców nad propozycją rady, bo nigdzie wyników nie opublikowano. Ale zwrócono się do Zarządu Dróg Miejskich z konkretnym pismem dotyczącym likwidacji strefy zamieszkania, podpierając się „opinią większości”, tak naprawdę jej nie mając. Michał Zając, przewodniczący zarządu dzielnicy twierdzi, że poproszono ich jedynie o opinię. - Mieliśmy dość sporo interwencji oraz telefonów. Zrobiliśmy ankietę przez FB, ze względu na sytuację pandemiczną. Nie można przecież organizować spotkań oraz chodzić  po domach z ankietami - mówi.  Ale nie wszyscy, a raczej niewielu, śledzi fanpejdż rady i kiedy informacja o likwidacji pojawiła się publicznie, zawrzało, bo okazało się, że wielu mieszkańców Złotej, Srebrnej, Platynowej słyszy o pomyśle po raz pierwszy i nie chce tej zmiany. 

ZDM się dziwi, ale skoro mieszkańcy chcą… 

Jadwiga Stiborska, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich  potwierdza, że otrzymali pismo mieszkańca oraz rekomendację rady dzielnicy. - Ale żeby było jasne, my tylko wyciągamy rękę do mieszkańców. To ich inicjatywa, to oni chcą zmiany strefy zamieszkania – mówi Stiborska. I jest zdziwiona takim pomysłem, bo zdarza się to chyba po raz pierwszy: zazwyczaj jest odwrotnie – mieszkańcy chcą stref zamieszkania, bo wolą czuć się bezpieczni.   
       
 - Nie przypominam sobie podobnej sytuacji. Myślę, że jeśli jest taka demokratyczna wola większości mieszkańców, trzeba ją uszanować. Zawsze jednak warto wysłuchać argumentów stron sporu, a także fachowców, np. z policji. My wskażemy jednak te rozwiązania, w których priorytet ma bezpieczeństwo pieszych – dodaje Marek Słomski.

Halo, policja? Ktoś tu parkuje nielegalnie

Zapytaliśmy oficera prasowego ile było interwencji w rejonie ulic Złota, Srebrna, Platynowa, Bursztynowa, w związku z nieprawidłowym parkowaniem. - W tym roku wpływały za pośrednictwem aplikacji (Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa) do gliwickiej policji anonimowe sygnały o nieprawidłowym parkowaniu na wymienionych ulicach. Zgłoszeń było 10. W 6 przypadkach kontroli na miejscu nie potwierdzono zgłoszeń, w pozostałych 4 ujawniono  łącznie 7 wykroczeń. Trzech właścicieli aut zostało pouczonych, w czterech przypadkach wobec odmowy przyjęcia mandatu, sprawę rozstrzygnie sąd – wylicza Słomski. 

Niestety, nie ma dobrego rozwiązania i nie sprawi to zamiana stref. Zniknie jedynie bezpieczeństwo pieszych, a niechciane samochody dalej będą parkowały na prywatnych chodnikach.  

To może jednak się zastanowimy 

Po naszej rozmowie z przewodniczącym rady dzielnicy i wskazaniu, że proponowane rozwiązanie nie jest jednak akceptowane przez większość, ZDM otrzymał nowe stanowisko rady. - Mieliśmy dziś telefon w tej sprawie, żeby się jednak ze zmianami wstrzymać, bo będą nowe konsultacje i wtedy poznamy ostateczne stanowisko – mówi Stiborska.

Małgorzata Lichecka 
wstecz

Komentarze (2) Skomentuj

  • Jak zwykle 2021-05-02 13:49:33
    wprowadzą strefę ograniczonej prędkości a potem będą miałczeć, że za szybko jeżdżą. Sąsiedzi . Bogaci. Roszczeniowi. Polskie piekiełko ma się nieźle
  • AMF 2021-05-04 20:33:08
    W Gliwicach wszędzie rządzą kierowcy.