Dzieciaki, młodzież i ci nieco starsi. Wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mimo zimowej aury już wczesnym rankiem w niedzielę, 15 stycznia, zaopatrzeni w skarbonki i orkiestrowe serduszka, wyruszyli na ulice polskich miast, by zbierać pieniądze na pomoc chorym dzieciom i zapewnienie godziwej opieki medycznej dla seniorów.
    
Za nami 25. Finał WOŚP. Gliwice znowu pokazały moc! Poszczególne sztaby, a było ich w mieście kilka, uzbierały ponad 273 095,51 złotych! Ale uwaga! To nie koniec zbiórki. Można jeszcze kupić prace plastyczne przekazane przez gliwickich artystów i darczyńców, które wystawione są do piątku w Stacji Artystycznej Rynek (Rynek 4 – 5).

Wśród kilkuset gliwickich wolontariuszy byli też trzej bracia Kurowscy: 12-letni Bartek, 10-letni Błażej i 4-letni Tytus. Dzielnie towarzyszył im tato Bartłomiej, niegdyś znakomity sportowiec, medalista mistrzostw Polski i Europy w szpadzie.
- Od sześciu lat zbieramy na WOŚP – mówi Bartłomiej Kurowski. – To zawsze najcieplejsza niedziela w środku polskiej zimy. Wspaniały dzień, w którym ludzie są uśmiechnięci, życzliwi. Sześć lat temu zapytałem chłopaków, czy chcieliby zbierać pieniądze dla chorych dzieci. Zgodzili się bez wahania i tak zostało. To oni co roku mnie pilnują, bym na czas złożył wolontariackie deklaracje. Dzisiaj jak zwykle się nie oszczędzali i byli bardzo dzielni. W sumie spędziliśmy na dworze siedem godzin i chłopcy zebrali do skarbonek ponad 2,5 tys.! Jestem z nich dumny. Polacy są niesamowici. Jedna pani wrzuciła do naszych skarbonek 200 zł, choć – jak powiedziała – szła właśnie kupić urodzinowy tort. Bardzo wzruszył mnie bezdomny, który odprowadzał wózki koło jednego z marketów. Wyciągnął z kieszeni parę groszy i też wrzucił chłopcom do puszki.

Miejscem tegorocznej zabawy był tradycyjnie gliwicki Rynek. Organizacją finału zajmował się Hufiec ZHP Ziemi Gliwickiej oraz Stowarzyszenie GTW. Imprezę kwotą 55 tys. brutto wsparło finansowo Miasto Gliwice. W sumie sztab zebrał 132 244,49 zł.
Gwarno zrobiło się już w południe, kiedy otwarto wielki finał. Na płytę głównego placu w mieście wjechali motocykliści z grupy WRM. Jak zawsze niezawodnie w Orkiestrze zagrali też członkowie Stowarzyszenia Miłośników Jazdy Terenowej MUTT Gliwice, którzy pojawili ze swoimi terenówkami.

Wokół ratusza stanęły stoiska studenckiego samorządu Politechniki Śląskiej i organizacji pozarządowych. Pojawiły się też food trucki z jedzeniem. W innych namiotach można było zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, kupić orkiestrowe gadżety, postrzelać na specjalnie zaaranżowanej strzelnicy. Rowerowy Patrol Pierwszej Pomocy PCK uczył gliwiczan, jak prawidłowo udzielać pierwszej pomocy.  Stowarzyszenie Warta Goldena zaprezentowało pokaz tresury psów rasy golden retiever.

Zorganizowano też galerię prac przekazanych w ramach akcji Gliwiccy Artyści i Darczyńcy na rzecz WOŚP. Obrazy, grafiki, zdjęcia i rękodzieło można nabyć jeszcze przez kilka dni, a dochód w całości trafi na konto Orkiestry. – Około 50 dzieł sztuki przekazali na aukcje gliwiccy artyści profesjonalni, amatorzy i dzieci – wylicza Katarzyna Cupiał ze Stacji Artystycznej. – Na razie sprzedaliśmy ponad 20 prac. Wylicytowaliśmy np. na scenie zdjęcie fotoreportera „Nowin” Michała Buksy. Poszło za 200 zł. Za bardzo dobre pieniądze udało nam się sprzedać trzy prace gliwickich twórców. Pewien pan zapłacił za nie 1 800 zł.    
Cały dzień trwały zresztą licytacje przedmiotów przekazanych na WOŚP, przeplatane występami muzycznymi i pokazami.  Ludzie świetnie bawili się przy żywiołowej muzyce Cleo i jej „Słowiankach”. Kapitalnie – jak zawsze zresztą – zaprezentowały się mażoretki Pantery z MDK w Gliwicach. Podziw wzbudził pokaz sztuk walki, w wykonaniu reprezentantów klubu Kataguruma, i działań służb mundurowych Team ASG Gliwice. Były koncerty gliwickich muzyków. Zaśpiewali: Ola Szol, Ola Szwed i Asia Gabrysiak, zespoły Lucarna i TotentON&Typy Typy.

Wiadomo też, że najdroższym wylicytowanym przedmiotem okazała się koszulka Piasta Gliwice z autografami piłkarzy. Wieczorną aukcję prowadził dziennikarz „Nowin Gliwickich” Andrzej Sługocki, któremu trykot przekazał kierownik stadionu przy ul. Okrzei Tadeusz Stańko. Pewien pan dał za tę koszulkę i piłkę z podpisami piłkarzy Piasta (futbolówkę dorzucił klub) aż 1600 zł!
 
Inne aukcje były nie mniej ciekawe. Wieczne pióro od rektora Politechniki Śląskiej, prof. Arkadiusza Mężyka, poszło za 200 zł, zaś zdjęcia z podpisami Lewandowskiego i Fabiańskiego, podarowane przez Fizjofit, sprzedano za 500 i 300 zł. Za 300 zł wylicytowano też kurs na żeglarza ufundowany przez Maytur, a 500 zł zapłacił ktoś za piłkę z podpisem gwiazdy polskiego tenisa Agnieszki Radwańskiej.

Po tradycyjnym Światełku do Nieba, czyli pokazie sztucznych ogni, na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru – legendarna grupa rockowa Rezerwat.
 
WOŚP grała nie tylko na rynku. Orkiestra z góralskim przytupem zaprezentowała się w Centrum Handlowym Forum. Ludzi bawiła kapela Future Folk ze Staszkiem Karpielem-Bułecką na czele. Oprócz tego i tu odbyły się liczne licytacje. Między innymi walczono o autografy Kuby Błaszczykowskiego i Agnieszki Radwańskiej. Prezenty na WOŚP przekazali też najemcy Forum. Kwestowali wolontariusze, wśród których znaleźli się przedstawiciele gliwickiego Piasta.

Jak zawsze dobrą robotę zrobiła Fundacja Biegamy z Sercem. W Parku Handlowym Arena 1287 osób pobiegło w niedzielę dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.  Rywalizowali dorośli i dzieci (Maksymilian, najmłodszy uczestnik biegu, urodził się 3 stycznia 2017 r.). Nie zabrakło niepełnosprawnych. Ponad 700 osób pojawiło się na starcie w przebraniu! VI Bieg Orkiestrowy przełożył się na rekordowy wkład na WOŚP w wysokości 90 616,13 zł. Z biegu pozyskano rekordowe 25 tys. Natomiast fundacyjny sztab WOŚP, składający się ze 100 wolontariuszy (członkowie i przyjaciele fundacji oraz młodzież i nauczyciele z ZSO nr 1 i 3 Gimnazjum w Gliwicach), na terenie 3 obiektów handlowych (Arena, Europa Centralna i Auchan) zebrał łącznie 65 616,13 zł. Warto dodać, że w ramach akcji odbyło się również fotograficzne „Serduszko dla WOŚP” oraz „Manekin Challenge”.

Orkiestra zagrała także, już po raz piąty, w Gliwicach-Łabędach. Imprezę w środę, 11 stycznia na terenie SP 32 (teraz ZSP nr 9) rozpoczął samorząd uczniowski od sprzedaży babeczek, a po południu przyszedł czas na orkiestrową kawiarenkę z domowymi ciastami, nurkowanie na basenie z instruktorami Uninuru i Art of Dive oraz występ teatru DoiDo gliwickiego eMDKu z przedstawieniem „Krzysiu w kosmosie”. Wielkim powodzeniem cieszył się, zorganizowany w ramach imprezy przez OTK Rzeźnik, II Łabędzki Bieg po Ćmoku, który zgromadził ponad 100 par dzieci z rodzicami.
Padł kolejny finansowy rekord – zebrano 6 364,12 zł, czyli o 1 654,58 zł więcej niż w zeszłym roku.
W Gliwicach pieniądze tradycyjnie zbierał też sztab WOŚP  przy Zespole Szkół Informatyczno-Technicznych. W skarbonkach doliczono się 44 483,90 zł. Brawo!

(san)

Galeria

wstecz

Komentarze (4) Skomentuj

  • przeciwny WOSP 2017-01-18 11:40:47
    Skończcie już z tym "Owsikiem", po co mu bez przerwy robicie promocję?
  • matka 2017-01-18 12:53:43
    To zadne gorace serca! Zbierano pieniadze dla prymitywnego chuligana i oszusta. Na jego wille i auta. Te akcje, to demoralizacja dzieci i mlodziezy. Ale tacy wlasnie mieszkaja w Gliwicach i dlatego wygrywa Frankiewicz.
  • matka 2017-01-18 13:02:47
    http://niezalezna.pl/92428-owsiak-jak-kijowski-zbieral-do-puszek-potem-przelewal-do-wlasnych-firm#.WH9VR4xwcW8.facebook
  • puszka 2017-01-18 15:31:52
    http://m.niezalezna.pl/92428-owsiak-jak-kijowski-zbieral-do-puszek-potem-przelewal-do-wlasnych-firm