W Gliwicach są galerie handlowe i supermarkety, ale niektórzy gliwiczanie wciąż wolą kupować owoce, warzywa, jajka, a nawet ubrania na targowiskach. Tych w mieście jest kilka. 

Niestety, na jednym z nich, tym największym, u zbiegu ulic Lipowej i Skowrońskiego, czas dawno się zatrzymał. Wraca problem z zaopatrzeniem w wodę, brakiem toalet, zadaszeniem bazaru i poprawą jego estetyki. Plac targowy i boksy nie były remontowane od ponad 20 lat.

Handlujący skarżą się na warunki pracy. – Dziś kupcy handlują z obskurnych straganów, stołów, kartonów albo wprost z ziemi. Wiele kramów nie ma zadaszenia – mówią. - A opłaty, i to niemałe, miasto od nas bierze. Najgorzej jest jesienią i zimą.  Inna rzecz to warunki sanitarne. Żeby w XXI wieku nie było toalet, miejsca, gdzie można umyć ręce! Przydałby się tu remont. 

Co ciekawe, jest też część kupców, która... modernizacji nie chce. - Bo wtedy opłaty pójdą w górę i pójdziemy z torbami - mówi jedna z kobiet, handlująca owocami i warzywami. 

- Ten bazar to kiepska wizytówka miasta - mówi pani Paulina, klientka. Jest wyjątkowo obskurnie. Nikt niczego nie remontował od wielu, wielu lat. Dziwne, że miasto nie dba o swoją własność. A przecież takie miejsca mogą wyglądać inaczej. Proszę popatrzeć na targowiska prowadzone w formie hali na ulicach Pod Murami i Jasnej. Są zadaszone, ogrzewane.

Władze miasta zapewniają, że wiedzą, iż targowisko wymaga remontu, ale na przeszkodzie stoją problemy prawne z terenem, na jakim ono jest zlokalizowane.
- Stoi na dwóch działkach, które nie posiadają jednolitej struktury własnościowej – tłumaczy Marek Jarzębowski, rzecznik prasowy prezydenta Gliwic. - W stosunku do jednej z działek toczy się postępowanie o stwierdzenie zasiedzenia jej przez miasto, natomiast druga stanowi własność osób fizycznych i jest przez nas dzierżawiona. Prowadzimy działania w sprawie uregulowania struktury własnościowej. Zamierzamy odkupić dzierżawioną część terenu i jeśli potwierdzone zostanie nasze zasiedzenie na drugiej działce, pomyślimy o przygotowaniu planu działań, które spowodują zmianę wyglądu tego miejsca. 

Jarzębowski uważa, że przebudowane targowisko powinno zostać zadaszone i wyposażone w nowoczesne boksy. Musi również spełniać określone wymogi sanitarne i estetyczne.
wstecz

Komentarze (5) Skomentuj

  • marcin 2018-12-03 18:11:13
    Może lepiej niech nic nie ruszają, bo skończy się tak jak z "balcerkiem". Czyli targowisko zniknie na zawsze.
    • ers 2018-12-04 15:17:52
      Byle nie zrobią takiej modernizacji jak w Knurowie. Tam to dopiero wybudowali straszydło.
  • jeśli zrobią modernizację to może się okazać że to będzie koniec targowiska 2018-12-07 10:24:26
    jak to bywa to może się tak zdarzyć że okaż się że tam trzeb coś generalnie przebudować i koszt osiągnie wybudowania placu tak jakby tam miała powstać hala targowa (wszystko za cenę zwykłego placu. Dodatkowo to też może potrwać z 2 / 3 lata bo niech tam idą jakieś kable od taurona jak na jagiellonskiej to nastąpi wstrzymanie budowy. Dodatkowo koszt to pewnie z 10 / 15 milionów - no to tyle kosztuje :)
  • fan 2018-12-07 12:05:02
    każdy kto robi zakupy na tym handelku wie jak tam wygląda i świadomie robi zakupy jak będzie chciał pójść na salony to też wie gdzie .Tą modernizacją tylko spierdolicie ten handelek jak ten na trynku i w centrum tzw mały handeleko cenach już nie wspomnę bo przecież jak wyremontują to placowe wzrośnie
  • Robert 2018-12-10 13:11:09
    Zastanawiam się komu te targowisko przeszkadza i pisze takie głupoty. Zamiadt pisać o stanie targowiska lepiej napiszcie o tym że miasto kasuje nas handlarzy podwójnie .