Po trwającym 2,5 godziny meczu siatkarki AZS Politechniki Śląskiej Gliwice przegrały u siebie z Jedynką Tarnów 2:3. Tarnowianki przed tym spotkaniem, z dorobkiem zaledwie jednego punktu, zajmowały ostatnie miejsce w tabeli. W minionym tygodniu zaszły jednak w tej drużynie istotne zmiany. Z ekstraklasowego do niedawna KSZO Ostrowiec Świętokrzyski przeszły do niej trzy zawodniczki i trener.
Jako pierwsza na zagrywce stanęła Marysia Woźniczka i po jej serwisie akademiczki zdobyły pierwszy punkt. Tarnowianki natychmiast wyrównały. Jeszcze gliwiczankom udało się wyjść na prowadzenie 4: 2, potem już seriami punkty zdobywały przyjezdne. Gospodynie nie były w stanie tego odrobić, przegrywając pierwszego seta do 19.

Na początku drugiej partii grano punkt za punkt, ale ze wskazaniem na ekipę z Tarnowa. Żadna z drużyn nie potrafiła uciec na więcej niż dwa oczka. W pewnym momencie tarnowianki zdobyły cztery punkty z rzędu, objęły prowadzenie 19:17 i Wojciech Czapla musiał zareagować, przerywając grę. W zespole gospodyń cały czas nie funkcjonował blok, na dodatek mylono się w prostych sytuacjach. W końcu błysnęła Ciesielczyk, która dwukrotnie zaatakowała i zdobyła punkt z zagrywki, potem poprawiła Skiba. Znów był remis 22:22 i to szkoleniowiec Jedynki przerwał grę. Po wznowieniu akademiczki dwukrotnie skutecznie zablokowały i miały piłkę setową (24:22). Tę część meczu atomowym uderzeniem zagrywki zakończyła Ciesielczyk.

Trzeci set zaczął się bardzo obiecująco dla gliwiczanek. Po ataku Agaty Skiby gospodynie prowadziły już 5:1. Potem gra się wyrównała, ale w pewnym momencie tarnowianki zaczęły wypracowywać sobie przewagę i wygrały seta do 21. 
Początek czwartej odsłony również był wyrównany, ze wskazaniem na drużynę z Tarnowa. Przyjezdne długo utrzymywały przewagę. Wreszcie akademiczkom udało się złapać kontakt (19:20). Po asie serwisowym Woźniczki na tablicy pojawił się wynik 21:21. Ta partia zakończyła się grą na przewagi. Po błędzie zawodniczki gości AZS wygrał 27:25.

Tie-break zaczął się obiecująco dla miejscowych, które objęły prowadzenie 3:1. Na zmanię połów w lepszych humorach schodził tarnowianki, bo prowadziły 8:6. One też zdobyły kolejny punkt. Udało się złapać kontakt (9:10). Za chwilę było już 13:10 na korzyść gości i trenerowi AZS-u nie pozostało nic innego, jak po raz drugi poprosić o czas. Piłkę meczową miały przyjezdne, spaliła się jednak zawodniczka Jedynki, psując serwis. Za chwilę gliwiczanki zdobyły 13. punkt po ataku w aut. Wtedy o drugi czas poprosił trener gości i to pomogło. Tarnowianki obiły blok gliwiczanek, pieczętując zasłużone zwycięstwo w piątym secie 15:13.

AZS: Agata Skiba – Angelika Wystel, Marcelina Karpińska, Sylwia Pelc, Maria Woźniczka, Aleksandra Trojan, Aleksandra Elko i Karolina Bohdanowicz (obie libero) oraz Joanna Ciesielczyk, Patrycja Chrzan, Marta Becker, Julia Wałek, Oliwia Michalak
wstecz

Komentarze (0) Skomentuj