Niestety, poszukiwania starszego pana, który we wtorek, 24 września pojechał swoim samochodem na grób żony i nie wrócił do domu, nie zakończyły się szczęśliwe. Mężczyznę odnaleziono martwego w lesie.  
92-latek wyjechał z domu w Gierałtowicach autem, dotarł na nekropolię przy ulicy Rakoniewskiego w Knurowie, gdzie spoczywa jego małżonka. Ostatni raz widziano go zaś na skraju okolicznego lasu, co sugerowało, że po wizycie na cmentarzu wybrał się na grzyby. Przy cmentarzu stał zaś zaparkowany jego fiat. 

Gdy starszy pan nie wrócił do domu, rodzina rozpoczęła poszukiwania na własną rękę, a gdy nie przyniosły one rezultatu, powiadomiła komisariat w Knurowie. 

- Natychmiast wszczęto poszukiwania. Brało w ich udział łącznie kilkaset osób – policjantów z gliwickiego garnizonu oraz wydziału prewencji komendy wojewódzkiej, strażaków, strażników miejskich. Użyto specjalnie wyszkolonego policyjnego psa oraz środków technicznych, jak kamera termowizyjna. Sprawa była tym bardziej pilna, że zaginiony leczył się na różne choroby, m.in. cukrzycę, przebył też trzy zawały - mówi podinsp. Marek Słomski, oficer prasowy gliwickiej policji.

Przeszukiwano przede wszystkim okoliczny las. Tam też, na leśnej betonowej drodze, urwał się trop psa. 

Akcję prowadzono do późnej nocy, wznowiono je rano w środę, 25 września. Około godziny 11.00 poszukiwacze natknęli się na ciało nieżyjącego już 92-latka. 

Na miejsce przyjechał lekarz, który stwierdził zgon oraz prokurator. Nic nie wskazuje, by w śmierci zaginionego miały udział osoby trzecie. 

Przy okazji gliwiccy policjanci apelują o zachowanie bezpieczeństwa podczas wypraw do lasu. Jesienią częściej niż w innych porach roku poszukują  bowiem osób zaginionych. Dzieje się tak pewnie dlatego, że ulubionym zajęciem wielu Polaków jest grzybobranie, zaś na grzyby wybierają się nie tylko osoby w tym zajęciu wprawione, także początkujące. A takie łatwo mogą się zgubić w terenie zalesionym. Poza tym w lesie może wydarzyć się wiele innych nieszczęśliwych przypadków, jak chociażby zasłabnięcie. 

Przed wyjściem do lasu warto więc powiadomić bliskich o swojej wyprawie oraz wskazać najbliższą okolicę, w której będzie się przebywać, powiedzieć, kiedy zamierza się wrócić do domu, zabrać ze sobą latarkę, elementy odblaskowe. Najlepiej zaś pójść o takiej porze, by zdążyć wrócić przed zmrokiem. Przydatny jest telefon komórkowy z naładowaną baterią,  warto być przygotowanym na zmianę pogody, zabrać kurtkę przeciwdeszczową i odpowiednie obuwie,

Przede wszystkim jednak lepiej nie odchodzić zbyt daleko od drogi – w głębi lasu łatwo zgubić drogę powrotną.

Jak mówią policjanci, istotne jest też , by do lasu nigdy same nie chodziły osoby starsze czy schorowane oraz dzieci.  



wstecz

Komentarze (1) Skomentuj

  • anna 2019-10-08 16:36:15
    Nie wyobrazam sobie że pozwalam mojemu 92 letniemu dziadkowi iść samemu na grzyby,...