Los nie okazał się łaskawy dla gliwickiego futsalu. W 1 / 16 Pucharu Polski skojarzył bowiem dwa zespoły z naszego miasta: Piasta i GSF. W niedzielnej konfrontacji lepszy okazał się ten drugi, wygrywając 2:0. 
Więcej szans na wygraną dawano niebiesko-czerwonym, którzy już raz w tym sezonie pokonali w lidze drużynę prowadzoną przez Błażeja Korczyńskiego. Pierwsze minuty zdawały się jakby potwierdzać te przypuszczenia. Gospodarze narzucili GSF swoje warunki i szybko stworzyli kilka sytuacji, po których mogły paść bramki. Bardzo dobrze jednak między słupkami spisywał się Dawid Barteczka, broniąc strzały Dominika Soleckiego, Germana, Rafała Franza oraz Sebastiana Szadurskiego. 

Goście w tej początkowej fazie ograniczali się do wybijania piłki. Sytuacja uległa zmianie, gdy na parkiecie zameldowała się druga czwórka Piasta. Wtedy więcej pracy miał Michał Widuch. Golkiper niebiesko-czerwonych spisywał się doskonale w sytuacjach sam na sam i strzałach z dystansu. Mimo wszystko częściej w posiadaniu piłki byli podopieczni Orlando Duartego, ale nic z tego nie wynikało. 

Pierwszy gol dla GSF-u padł w najmniej spodziewanym momencie. 

W 14. minucie Robert Gładczak zagrał z autu do Dominika Wilka, ten podciągnął futsalówkę pod linię końcową i prawie z zerowego kąta zdołał ją zmieścić w bramce. Widucha zmyliło to, że piłka jeszcze odbiła się od Germana. Zaraz potem Piast miał na swoim koncie pięć fauli, a przeciwnicy żadnego, co wymusiło zmianę stylu gry niebiesko-czerwonych i dało kolejne sytuacje GSF. 

Drugiego gola beniaminek Futsal Ekstraklasy zdobył po błędzie Franza, któremu piłka uciekła przy próbie przyjęcia. Dopadł do niej Gładczak i mimo asysty Soleckiego, zdołał celnie uderzyć.

Dwubramkowe prowadzenie w futsalu nie przesądza jeszcze o wygranej, z czego zdawali sobie sprawę zawodnicy obu zespołów. GSF na drugą połowę przyjęło jednak taktykę ultradefensywną. Zawodnicy Piasta nie bardzo wiedzieli, jak sobie z tym poradzić. Z każdą minutą ich przewaga rosła, momentami była wręcz przygniatająca, lecz swój dzień miał Barteczka. Golkiper GSF-u bardzo dobrze się ustawiał, bronił strzały z bliska i daleka. W końcu Duarte zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem, w rolę którego wcielił się Sebastian Szadurski. Mimo miażdżącej przewagi, nie udało się futsalistom Piasta strzelić żadnej bramki i w następnej rundzie Pucharu Polski zagra GSF.

Piast Gliwice: Michał Widuch, Łukasz Groszak, Rafał Wojcik– Dominik Solecki, German Romero, Rafał Franz, Sebastian Szadurski,, Victor Tavarez Dos Santos, Marcin Grzywa, Mateusz Mrowiec Karol Czyszek, Paweł Barański, Michał Cygnarowski.

GSF Gliwice: Dawid Barteczka, Łukasz Bogdziewicz – Tomasz Lutecki, Tomasz Czech, Dominik Wilk, Amadeusz Pasierb, Zbigniew Mirga, Piotr Paul, Jakub Węgiel, Bartłomiej Sitko, Robert Gładczak, Mateusz Szyszko, Michał Rabiej, Szymon Pazdej

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj