Dwa pojedynki derbowe zobaczyli w miniony weekend kibice futsalu na Śląsku. Piast Gliwice po emocjonującym meczu zremisował 5: 5 z Cleareksem Chorzów. GSF Gliwice pewnie natomiast pokonało 3: 0 targaną kłopotami Gwiazdę Ruda Śląska.
W meczu Piasta z Clearexem od początku było widać, że obie ekipy bardzo chcą w tym meczu zainkasować komplet punktów. Już w pierwszych minutach kibice zgromadzeni w Arenie Gliwice zobaczyli kilka efektownych parad bramkarskich. Pierwszy skapitulował golkiper chorzowian. W 7. minucie Szadurski przerzucił piłkę przez całe boisko, ta spadła na nogę Franza, który tylko zmienił jej lot. Krzyśka nie miał żadnych szans na obronę. 

Niespełna minutę później Piast prowadził już 2: 0. German przejął piłkę za linią środkową, zagrał do Soleckiego, który celnie uderzył z dystansu. Dość łatwo strzelone gole chyba trochę uśpiły gliwiczan, bo 65 sekund później stracili bramkę. Jej autorem był Mizgajski. Pechowa dla gości okazała się 13. minuta. Szadurski z autu zagrał do Soleckiego, a ten mimo ostrego kąta zdołał umieścić piłkę w siatce. 

Piast mógł podwyższyć, lecz dogodne okazje zmarnowali Szadurski i Grzywa. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak się stało w 16. minucie. Zastawnik ograł Mrowca, podał do Segeta, który umieścił piłkę w gliwickiej bramce. 

Chorzowianie poszli za ciosem i niespełna minutę później było już 3: 3. Przejęli futsalówkę jeszcze na połowie Piasta, a podanie Salisza zamienił na gola Zastawnik. 

Drugą odsłonę lepiej zaczęli gliwiczanie. W 23. minucie German wyszedł z kontrą, zagrał do Szadurskiego, który uderzył precyzyjnie i Piast znów wyszedł na prowadzenie. Potem długo, mimo kilku sytuacji, żaden z zespołów nie potrafił zdobyć gola. W tym czasie, z powodu urazu, plac gry musiał opuścić Franz. Kontuzja okazała się na tyle poważne, że „Franek” już na parkiet nie wrócił. W 37. minucie trener chorzowian zdecydował się na grę w przewadze, co w 38. minucie przełożyło się na wyrównanie. Na bramkę Piasta strzelał Seget, piłka trafiła w rękę Grzywy. 

Sędziowie zinterpretowali to jako celowe zagranie. Zawodnika gospodarzy ukarali żółtą kartką i podyktowali rzut karny. Uderzenie Zastawnika próbował obronić Groszak, zabrakło mu centymetrów, aby obronić. Szkoleniowiec Piasta nie był zainteresowany remisem i zaraz potem wycofał bramkarza, co niestety skończyło się golem dla Cleareksu. Zastawnik przejął piłkę, kopnął ją na pustą bramkę i goście po raz pierwszy w tym spotkaniu objęli prowadzenie. 

Gliwiczanie nie zrezygnowali z doprowadzenia do wyrównania. Ich wysiłki zostały nagrodzone na dwie (!) sekundy przed końcem spotkania. Na bramkę gości uderzył Victor, futsalówka minęła Krzyśkę, na jej drodze stanął jeszcze Cygnarowski, który dopełnił formalności. 

Skończyło się remisem, który z przebiegu meczu wydaje się sprawiedliwy, choć pozostawił niedosyt u obydwu zespołów.

Piast: Widuch, Groszak – Bugański, Wołongiewicz, German, Grzywa, Solecki, Czyszek, Cygnarowski, Victor, Franz, Barański, Mrowiec, Szadurski.


Gwiazda, ale też inne kluby sportowe z Rudy Śląskiej mają w ostatnich dniach ogromne kłopoty. To efekt braku finansowania sportu młodzieżowego i seniorskiego przez rudzki samorząd. Pozbawiona środków Gwiazda musiała rozwiązać kontrakty ze wszystkimi zawodnikami drużyny występującej w Futsal Ekstraklasie. Klub gra teraz przede wszystkim młodzieżą i ambitnie chce dokończyć rozgrywki. 

W tej sytuacji faworytem sobotniego meczu Gwiazdy z GSF byli gliwiczanie. W 4. minucie, po przypadkowym zagraniu piłki ręką przez jednego z rudzkich zawodników, sędzia podyktował rzut karny, którego na gola zamienił Czech. Ten sam zawodnik tuż przed przerwą podwyższył na 2: 0.

 Po zmianie stron ambitnie grający rudzianie mieli swoje sytuacje, ale gola w 27. min. zdobyło GSF. Autorem był Rabiej. 

Warto przypomnieć, że to piąty mecz bez porażki podopiecznych trenera Korczyńskiego.

GSF: Barteczka, Szafrański, – Lutecki, Czech, Pasierb, Wilk, Mirga, Gładczak, Węgiel, Kędziora, Rabiej, Pazdej, Szyszko, Cichy

Teraz Futsal Ekstraklasa będzie pauzowała przez prawie 4 tygodnie. Zespoły wrócą na boiska w połowie lutego. Tydzień wcześniej odbędą się natomiast mecze Pucharu Polski. Czeka nas bardzo ciekawie zapowiadający się mecz Piasta z GSF. 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj