Trzeciego sierpnia radni gminy Rudziniec przegłosowali organizację referendum dotyczącego przedterminowego odwołania wójta Łukasza Pierończyka. Decyzja zapadła na wznowionej XLV sesji, która rozpoczęła się 28 lipca. Teraz akta trafią do komisarza wyborczego w celu wyznaczenia daty głosowania i opracowania harmonogramu działań. Społeczność odda głosy najpóźniej w ciągu 50 dni od uchwalenia dokumentu. Prawną przyczyną tej sytuacji był brak absolutorium dla włodarza za realizację budżetu na 2025 rok.
„Nowiny Gliwickie” postanowiły porozmawiać z włodarzem Rudzińca o kulisach narastającego konfliktu, kwestii nieudzielonego absolutorium oraz przyszłości realizowanych inwestycji.

Rada Gminy zdecydowała o przeprowadzeniu referendum w sprawie pana odwołania. Jak przyjął pan tę decyzję?

Dwa lata temu to Mieszkańcy obdarzyli mnie zaufaniem, powierzając odpowiedzialność za kierowanie naszą gminą na pięcioletnią kadencję. Od pierwszego dnia dokładam wszelkich starań, aby ten mandat wypełniać rzetelną pracą, odpowiedzialnymi decyzjami oraz działaniami służącymi rozwojowi Gminy Rudziniec. W tym czasie udało się zrealizować wiele ważnych przedsięwzięć, a kolejne są w trakcie realizacji lub przygotowania.

Szanuję obowiązujące przepisy i procedury. Niezależnie od zaistniałej sytuacji nadal będę wykonywał obowiązki Wójta. Przed nami są sprawy mieszkańców, rozpoczęte inwestycje i kolejne wyzwania, które wymagają odpowiedzialności, konsekwencji oraz spokojnej, codziennej pracy. Wierzę, że najlepszą oceną samorządowca są nie emocje i polityczne spory, lecz podejmowane decyzje, efekty działań oraz kierunek, w jakim rozwija się nasza gmina.

Dziękuję wszystkim Mieszkańcom za zaufanie, życzliwość, konstruktywne uwagi i codzienne rozmowy. Nadal pozostaję do Państwa dyspozycji, wykonując obowiązki z poczuciem odpowiedzialności za naszą wspólnotę samorządową.

Powodem referendum jest nieudzielenie panu absolutorium za 2025 rok. Rada zatwierdziła jednak sprawozdanie finansowe i sprawozdanie z wykonania budżetu. Jak wyjaśnia pan mieszkańcom tę pozorną sprzeczność?

Jest to swojego rodzaju sprzeczność. Warto odnieść się do opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej. Mam wrażenie, że wokół niej narosło wiele nieporozumień, a nawet prób świadomego wprowadzania mieszkańców w błąd. Mam również nieodparte wrażenie, że niezależnie od tego, jaka byłaby treść opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, decyzja dotycząca ostatniego głosowania była już od dawna przesądzona. Od dłuższego czasu obserwuję działania, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że istniał plan konsekwentnie realizowany od wielu miesięcy. Nie chodziło o rzetelną ocenę wykonania budżetu ani o obiektywną analizę efektów pracy samorządu, lecz o osiągnięcie z góry założonego celu. A przecież fakty są jednoznaczne. Regionalna Izba Obrachunkowa nie tylko wydała pozytywną opinię o wykonaniu budżetu, ale w uzasadnieniu wskazała, że sprawozdanie zostało sporządzone prawidłowo, nie zawiera rozbieżności z dokumentacją budżetową, spełnia wszystkie wymogi ustawowe, a gospodarka finansowa gminy była prowadzona zgodnie z przepisami prawa. Co więcej, Gmina Rudziniec wypracowała ponad 11,5 mln zł nadwyżki operacyjnej, a rok 2025 zakończyła bez zadłużenia, podkreślam bez zadłużenia. Tak, więc nieprawdziwe są informacje przekazywane oraz powielane naszym Mieszkańcom o zadłużeniu gminy i wydatkowaniu wszystkich pieniędzy.

Ale budżet to nie tylko liczby i wskaźniki. To przede wszystkim efekty widoczne w każdej miejscowości naszej gminy. W 2025 roku zrealizowaliśmy inwestycje o łącznej wartości ponad 17 milionów złotych. Powstawały nowe drogi, rozbudowywana była kanalizacja sanitarna, realizowaliśmy Gminne Centrum Usług Opiekuńczych, inwestowaliśmy w bezpieczeństwo jednostek OSP, rozwijaliśmy infrastrukturę komunalną, wspieraliśmy ochronę środowiska oraz realizowaliśmy dziesiątki mniejszych zadań ważnych dla mieszkańców. Potwierdzają to również niezależne rankingi. W Rankingu Finansowym Samorządu Terytorialnego w Polsce 2025, przygotowywanym przez Fundację Instytut Studiów Wschodnich oraz Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, Gmina Rudziniec zajęła 139. miejsce spośród 1459 gmin wiejskich w Polsce, awansując aż o 113 pozycji w porównaniu z 2022 rokiem. To nie jest ranking oparty na opiniach czy sympatii politycznej. To analiza oparta wyłącznie na rzeczywistych danych finansowych wszystkich samorządów w kraju. Pozytywna opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej, brak zadłużenia, wysoka nadwyżka operacyjna, ponad 17 milionów złotych zrealizowanych inwestycji oraz znaczący awans w ogólnopolskim rankingu finansowym pokazują jedno – Gmina Rudziniec rozwija się w sposób odpowiedzialny i stabilny. I to są fakty, których nie da się zagłuszyć politycznym sporem. Realizowany od miesięcy – plan, którego celem nie była obiektywna ocena wykonanej pracy ani analiza faktów, lecz doprowadzenie do określonego, z góry założonego rezultatu. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, że pozytywna opinia o wykonaniu budżetu i polityczna decyzja o udzieleniu bądź nieudzieleniu wotum zaufania czy absolutorium to dwie odrębne kwestie.

Co uważa pan za prawdziwą przyczynę decyzji radnych: zastrzeżenia dotyczące finansów gminy, ocenę pana pracy czy narastający konflikt polityczny?

Od blisko dwóch lat zadaję sobie pytanie: komu właściwie ma służyć to, co dzieje się wokół naszej gminy? W mojej ocenie źródłem obecnej sytuacji nie są kwestie finansowe ani merytoryczna ocena mojej pracy, lecz przede wszystkim narastający konflikt o charakterze politycznym.

Jednym z przykładów jest sposób prowadzenia profilu „Rada Gminy Rudziniec – informacje i aktualności”. Publikowane są tam wpisy, grafiki i inne materiały, które – zamiast służyć rzetelnemu informowaniu mieszkańców – w mojej ocenie niejednokrotnie mają charakter deprecjonujący, a ich forma sprzyja eskalowaniu negatywnych emocji, hejtu i podziałów w naszej lokalnej społeczności.

Dlatego zastanawiam się, czy wszyscy radni mają świadomość, w jaki sposób prowadzony jest ten profil i jakie treści są na nim publikowane. Czy wszyscy utożsamiają się z takim sposobem komunikowania się z mieszkańcami i biorą za niego odpowiedzialność?

Patrząc na wydarzenia ostatnich dwóch lat, trudno mi traktować obecną sytuację jako coś nagłego czy przypadkowego. Mam wrażenie, że konflikt był systematycznie podsycany i ostatecznie doprowadził nas do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj – do podjęcia przez Radę Gminy uchwały w sprawie przeprowadzenia referendum.

W mojej ocenie mamy więc do czynienia przede wszystkim z konfliktem politycznym i swoistym teatrem politycznym, a nie ze sporem, którego rzeczywistym źródłem byłaby troska o finanse gminy czy merytoryczna ocena mojej pracy.

Uważam, że powinniśmy pamiętać, po co zostaliśmy wybrani. Zostaliśmy wybrani do pracy na rzecz gminy i jej mieszkańców. Mieszkańcy nie potrzebują ciągłych konfliktów, wzajemnych oskarżeń i politycznych przepychanek. Potrzebują współpracy, stabilności i rozwiązywania konkretnych problemów. Nie bez powodu mówi się, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje.

Rada Gminy powinna być symbolem odpowiedzialności, rzetelności, dialogu i szacunku wobec każdego człowieka – niezależnie od różnic zdań czy poglądów politycznych. Jestem przekonany, że właśnie takiej postawy oczekują od nas mieszkańcy.

Czy widzi pan również własne błędy, które mogły doprowadzić do tak głębokiego sporu z większością rady?

Nie twierdzę, że nie popełniłem błędów, bo tylko ten kto nic nie robi, nie popełnia ich. Nie twierdzę, że osiągnęliśmy już wszystko. Potrzeb mieszkańców nadal jest wiele i przed nami kolejne wyzwania. Jednak uczciwość wobec mieszkańców wymaga, aby mówić o faktach, a nie budować narrację oderwaną od rzeczywistości. Rada Gminy powinna też radzić, a nie patrzeć tylko na moje błędy, czekając na mój upadek, czy tak to powinno wyglądać? Mogą mnie nie lubić mogą składać wniosek o moje odwołanie ale co złego zrobiły te wszystkie inwestycje które realizujemy gmina która się rozwija ludzie którzy mnie wybrali?

Jednym z przykładów problemów we współpracy są Dni Gminy Rudziniec. Na wydarzenie pierwotnie zapisano 250 tys. zł, później rada zmniejszyła dotację dla GOK-u o 50 tys. zł, a do tej pory pojawiają się wątpliwości dotyczące umowy na organizację imprezy. Czy Dni Gminy odbędą się zgodnie z planem?

Nie powiedziałbym, że jest to problem we współpracy. W tej sprawie najlepiej odnieść się po prostu do faktów. W przygotowanym przeze mnie projekcie budżetu na 2026 rok na organizację Dni Gminy Rudziniec zaplanowana została kwota 250 tys. zł. Na etapie uchwalania budżetu Rada Gminy zdecydowała o zmniejszeniu tej kwoty o 100 tys. zł, w związku z czym na organizację wydarzenia pozostało 150 tys. zł. Następnie, w połowie roku, przygotowując projekt zmian w budżecie związany z koniecznością zabezpieczenia środków na zwrot dotacji, zaproponowałem zmniejszenie tej kwoty o kolejne 50 tys. zł. Chcę jednak wyraźnie uspokoić mieszkańców: Dni Gminy Rudziniec odbędą się we wrześniu. Trwają przygotowania organizacyjne i niebawem podamy konkretną datę oraz szczegóły wydarzenia.

Dlaczego umowa pomiędzy gminą a Gminnym Ośrodkiem Kultury nie została dotąd zawarta i kto ponosi za to odpowiedzialność?

W ubiegłym roku przywróciliśmy Dni Gminy do Rudzińca – stolicy naszej gminy. Uważam, że właśnie tutaj powinno odbywać się najważniejsze święto wszystkich mieszkańców. Goście jak zawsze mile widziani! Rudziniec, jako centrum gminy, zapewnia najdogodniejszy dojazd z poszczególnych sołectw, odpowiednią infrastrukturę oraz warunki, które pozwalają zorganizować wydarzenie na wysokim poziomie i dostępne dla każdego.

Moim celem jest, aby Dni Gminy na stałe wpisały się w kalendarz naszych wydarzeń i już zawsze odbywały się właśnie w Rudzińcu – miejscu, które symbolicznie łączy całą naszą wspólnotę.

Mając na uwadze przede wszystkim dobro mieszkańców, podjąłem decyzję po rozmowie z Panią Danutą Czok - Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Rudzińcu z siedzibą w Poniszowicach o przeniesieniu tegorocznych Dni Gminy z terminu lipcowego na wrzesień. Okres wakacyjny i sezon urlopowy sprawiają, że wielu mieszkańców wyjeżdża, co utrudnia wspólne świętowanie. Chcemy, aby jak najwięcej osób mogło uczestniczyć w tym wydarzeniu, a jego organizacja była na najlepszym poziomie, na taki właśnie zasługujemy.

Dni Gminy są przede wszystkim świętem mieszkańców – dzieci, młodzieży, rodzin, dorosłych i seniorów. To czas integracji, spotkań i budowania naszej lokalnej wspólnoty, wspólnoty wszystkich wspaniałych 17 sołectw naszej Gmina Rudziniec. Dlatego zależy nam, aby przygotować wydarzenie, które będzie atrakcyjne dla wszystkich i pozostawi po sobie jak najlepsze wspomnienia.

Dziękuję Państwu za wyrozumiałość i zaufanie. Jestem przekonany, że wrześniowe Dni Gminy będą wydarzeniem, z którego wszyscy będziemy dumni i które na stałe wpisze się w tradycję naszej gminy.

Zapowiadał pan możliwość referendum również w sprawie odwołania Rady Gminy. Czy nadal zamierza pan podjąć takie działania? Jeśli tak, czy gmina nie zostanie sparaliżowana przez dwa równoległe konflikty referendalne?

Chciałbym przede wszystkim sprostować jedną rzecz: zapowiedź podjęcia przeze mnie działań zmierzających do referendum w sprawie odwołania Rady Gminy nigdy nie padła z moich ust. Co więcej, inicjowanie takiego referendum nie należy do kompetencji wójta. Jeżeli będzie taka wola mieszkańców, to właśnie mieszkańcy mogą podjąć stosowną inicjatywę. Jest to ich prawo i ich decyzja. Ja nie zamierzam ani przesądzać, czy do takiej inicjatywy dojdzie, ani wypowiadać się w imieniu mieszkańców. Moje stanowisko pozostaje niezmienne: skupiam się na pracy i wykonywaniu obowiązków Wójta Gminy Rudziniec. Przed nami sprawy mieszkańców, rozpoczęte inwestycje oraz kolejne wyzwania, które wymagają odpowiedzialności, konsekwencji i spokojnej, codziennej pracy. Nie chcę, aby funkcjonowanie gminy zostało zdominowane przez konflikty i polityczne emocje. Mieszkańcy oczekują od nas przede wszystkim działania i rozwiązywania ich problemów. Wierzę, że najlepszą oceną każdego samorządowca nie są polityczne spory czy wzajemne deklaracje, lecz podejmowane decyzje, konkretne efekty pracy oraz kierunek, w jakim rozwija się nasza gmina. Na tym chcę się koncentrować.

Jakimi konkretnymi osiągnięciami obecnej kadencji będzie pan przekonywał mieszkańców, że powinien pozostać na stanowisku?

Chciałbym przekonywać mieszkańców przede wszystkim efektami pracy. W tej kadencji realizujemy lub przygotowujemy szereg ważnych inwestycji: budowę żłobka i przedszkola w Rudnie, Gminnego Centrum Usług Opiekuńczych w Rudzińcu, sali sportowej w Bojszowie, kolejne odcinki kanalizacji i sieci wodociągowej, inwestycje drogowe w 15 sołectwach, wiele remontów, nowe garaże i modernizacje remiz OSP, przystanki komunikacyjne, place zabaw czy infrastrukturę sportową. Pozyskaliśmy przy tym wielomilionowe środki zewnętrzne, m.in. z Polskiego Ładu, Funduszy Europejskich, budżetu Województwa Śląskiego, Ministerstwa Sportu i Turystyki, Metropolii GZM czy WFOŚiGW. Inwestujemy również w szkoły, bezpieczeństwo, zabytki i przestrzeń publiczną. Równolegle otwieramy gminę na przedsiębiorców i nowych inwestorów – powołaliśmy zespół ds. Inwestora, współpracujemy z KSSE i Metropolią GZM, finalizujemy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i pracujemy nad planem ogólnym. Ważna jest dla mnie także polityka społeczna – powołaliśmy pierwszą Gminną Radę Seniorów, uruchomiliśmy program stypendialny dla uzdolnionych uczniów, pracujemy nad Młodzieżową Radą Gminy i rozwijamy współpracę z organizacjami społecznymi. Regularnie spotykam się też z mieszkańcami, bo samorząd to nie tylko inwestycje, ale przede wszystkim ludzie. Ostateczną ocenę tej pracy pozostawiam mieszkańcom – ja chcę, żeby była to ocena oparta na faktach, konkretnych inwestycjach, pozyskanych środkach i efektach, które pozostaną w naszej gminie na lata.

Rozmawiała Magdalena Panek

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj