W Toszku znów huczy. Tym razem czarne chmury zebrały się nad Dominiką Gmińską, sekretarzem gminy. Pod koniec ubiegłego roku do wielu mieszkańców dotarł anonim z załączoną płytą CD. Obszerny list pełen oskarżeń pod adresem urzędniczki, a nagranie jako dowód na zachowanie ocierające się rzekomo o mobbing. Słychać na nim, w jaki sposób pani sekretarz wyraża się o pracy podległej urzędniczki. Burmistrz powołał już specjalną komisję antymobbingową. Odrębne dochodzenie prowadzi Państwowa Inspekcja Pracy.              
             

"My, rodziny pracowników Urzędu Miejskiego w Toszku, zaniepokojeni stale pogarszającym się stanem psychofizycznym naszych bliskich, apelujemy do kierownika tegoż urzędu o natychmiastowe odsunięcie sekretarza gminy od pełnienia funkcji kierowniczych", czytamy w liście. I dalej: „Czerpie (sekretarz - red.) szczególną satysfakcję z tego, że brutalnie i po chamsku traktuje pracowników. Słownictwo, jakiego używa, ostry ton, podniesiony głos, brutalne sformułowania wywołują lęk, a jej samej zdają się sprawiać przyjemność”.

    Lista zarzutów autorów listu wobec Dominki Gmińskiej jest długa: stosowanie przewrotnych i nieszczerych zachowań, oczernianie, formowanie przykrych aluzji, upokarzanie, zatajanie informacji, wypieranie faktów, podkreślanie sympatii do niektórych osób, przy jednoczesnym obmawianiu ich za plecami, knucie intryg przeciwko innym pracownikom, utrudnianie możliwości wypowiadania się, szykanowanie, ośmieszanie, zastraszanie, zakaz wychodzenia na przysługujące przerwy, wzbudzanie niechęci do danego pracownika, pomniejszanie kompetencji, zlecanie zadań dodatkowych – „za karę”. Dowodem ma być załączone nagranie. 
Istotnie, słychać na nim, jak sekretarz gminy „rzuca mięsem”...

Ja i tak was wszystkich z pracy wypier…ę

Podobne zachowania w toszeckim urzędzie już się zdarzały. Opisywaliśmy je kilka lat temu. Najpierw, w marcu 2013 r., w tekście „Gwałt na demokracji, czy układach”, mówiliśmy o atmosferze w magistracie. Przeciwnicy ówczesnej władzy zarzucali jej wtedy nie tylko nieuzasadnione zwolnienia, ale także ocierającą się o mobbing postawę wiceburmistrz. Wytykali zachowania nazbyt emocjonalne wobec podwładnych, okraszane niecenzuralnymi epitetami. Wiceburmistrz twierdziła, że to stek kłamstw. Oboje z burmistrzem przekonywali, że skostniałym układom w urzędzie po prostu nie w smak nowe porządki. „Jestem wnikliwa i skrupulatna. Trzeba odróżniać egzekwowanie obowiązków od psychicznego terroru", mówiła zastępca szefa gminy wysłannikowi "Nowin".

Dyrektor toszeckiego gimnazjum twierdził zaś, że nie wypada, by wiceburmistrz, mając pretensje do urzędników, kończyła rozmowę słowami: „ja i tak was wszystkich z pracy wypier...ę. Nazwała atmosferę w urzędzie katastrofalną, a to, co tam się działo, jej zdaniem, ocierało się o mobbing. Ostatecznie sprawa pozostała nierozstrzygnięta.
"Mobbing czy egzekwowanie obowiązków?" - to tytuł kolejnej publikacji. O kolejnej urzędniczce i kolejnych oskarżeniach. Tym razem chodziło o skarbnika gminy. Burmistrz powołał komisję antymobbingową. Jej raport potwierdził naganne zachowania kobiety i została ona zwolniona z pracy. Sprawa oparła się o sąd, ale dowody były na tyle mocne, że zwolniona przegrała.

Nie zamieciemy sprawy pod dywan

"Kierownictwo (urzędu - red.) stara się nie dostrzegać konfliktów i przyjmuje strategię wycofującą”, czytamy w anonimie, który otrzymaliśmy na początku tego roku. „Nic nie widzimy, nic nie słyszymy - nie ma problemu, zdaje się od lat sugerować postawa burmistrza. Szef, owszem, wysłucha i na tym koniec. Sytuacja trwa latami.”
Zapytaliśmy więc burmistrza, co zamierza zrobić teraz, w sprawie pani sekretarz.  

- Na pewno nie zamieciemy tego pod dywan – obiecuje. - Zbadamy sprawę, mimo że opisano ją w anonimie. Mam jednak nieodparte wrażenie, że to kolejny element walki politycznej. Przecież jeśli ktoś ma uwagi dotyczące pracy mojego urzędnika, powinien w pierwszej kolejności poinformować o tym mnie.  Tymczasem zrobiono odwrotnie. Najpierw rozesłano anonimy do mediów, radnych, osób prywatnych, a dopiero na końcu ja otrzymałem list z płytą CD. Dziwne. 

Kupczyk mówi, że załączone nagranie słuchało kilku prawników i w ich opinii nie może ono być podstawą do zarzutów o mobbing. 
- Oczywiście, używanie wulgaryzmów oceniam jako naganne i niedopuszczalne - mówi. - Tak nie wolno zwracać się do siebie w miejscu pracy. Do innych zarzutów trudno mi się odnieść, bo korespondencja pełna jest ogólników. Brak w niej konkretnych dowodów, wskazania zdarzeń, które mogłyby świadczyć o rzekomym mobbingu. Owszem, docierały do mnie sygnały, że pani sekretarz jest bardzo skrupulatna i wymagająca, ale przecież egzekwowanie obowiązków to jeszcze nie mobbing! 

Burmistrz, pamiętając wydarzenia z przeszłości, postanowił rozpatrzeć skargę. - Zależy mi, żeby w urzędzie panowała właściwa atmosfera i wszystkim dobrze się pracowało - podkreśla. - Dlatego postanowiłem zastosować instrumenty, które sprawdziły się w sprawie skarbnika. Mamy wdrożoną politykę antymobbingową, pozwalającą powołać komisję badającą zarzuty. Trwają już prace tego zespołu. W jego skład wchodzi mój zastępca, radca prawny i jeden z urzędników. Rozmawiają z każdym z pracowników na temat zachowań sekretarza. Do przesłuchania jest kilkadziesiąt osób, więc na raport końcowy trzeba trochę poczekać. Dodam, że osobne postępowanie prowadzi PIP, który wysłał do pracowników anonimowe ankiety.

Skład komisji antymobbingowej, oparty o urzędników, budzi obawę, że może ona nie zachować należytego obiektywizmu. Czy sprawę w imieniu urzędu nie powinien badać zespół ludzi niezwiązanych z toszeckim magistratem?

- Taka obawa oczywiście istnieje. Podobne były przy sprawie skarbnika. Ostatecznie okazało się, że komisja wykazała pełen profesjonalizmem i obiektywizm. Poczekajmy na raport. Kiedy zapoznam się z jego wnioskami, podejmę decyzję, co dalej. Niewykluczone, że trzeba będzie zlecić zbadanie sprawy ludziom spoza urzędu.

Autorzy anonimu zastanawiają się, czy w sprawie Gmińskiej burmistrz nie jest czasem zastraszany.  Piszą o zdarzeniu sprzed kilku lat, kiedy to do gabinetu Kupczyka miał wejść ktoś bliski pani sekretarz i w niewybredny sposób go straszyć.
- Coś tam miało miejsce, ale sprawa została zdecydowanie przejaskrawiona i wyjęta z kontekstu - wyjaśnia Kupczyk. - Szczegółów tamtego zdarzenia nie pamiętam. Chodziło chyba o drobny spór między wiceburmistrz i obecną panią sekretarz. 

Czuję się niewinna

O komentarz w sprawie nagrania poprosiłem Gmińską. Przyznała, że nie powinna używać wulgaryzmów w miejscu pracy, ale dodała równocześnie, że czasem człowiekowi puszczają nerwy. 

- Nagranie jest wyrwane z kontekstu - przekonuje. - Nie zawiera całości, tylko wygodne dla kogoś fragmenty. Te z wulgaryzmami, których nie użyłam jednak personalnie, a w związku z konkretną sprawą. Poza tym osoba nagrywająca nie była uczestnikiem rozmowy.

Gmińska mówi, że często jest prowokowana przez pracowników, bo nie znosi w pracy bylejakości i niestaranności. 

- Wiele razy sprawdzam dokumenty, poprawiam, a mimo to niektórzy moje uwagi lekceważą i odsyłają papiery z błędami. Taka właśnie sytuacja miała miejsce, kiedy mnie, zaznaczam – nielegalnie, nagrano. Podkreślę raz jeszcze: nielegalnie, bo nie wolno nagrywać człowieka bez jego wiedzy i zgody. Inna rzecz, że zdarzenie miało miejsce w 2017 roku, a światło dzienne ujrzało dopiero pod koniec ubiegłego. Dlaczego tak długo nie informowano burmistrza, PIP, sądu, tylko nagranie nielegalnie upubliczniono? Nie jest przecież tajemnicą, że wysłano je osobom postronnym, na adresy prywatne. Skąd w ogóle autorzy anonimu mieli dostęp do tej bazy adresowej? – pyta Gmińska. 

 Sekretarz uważa, podobnie zresztą jak burmistrz, że pismo zawiera mnóstwo ogólników i jest próbą jej zdyskredytowania w oczach innych. 
- Autorzy nie wskazują ani czasu, ani miejsca moich, rzekomo niewłaściwych, zachowań. Nigdy nikogo nie obraziłam, nie ośmieszyłam, bo sama nie chciałbym znaleźć się w takiej sytuacji. Czuję się zaszczuta. Jestem niewinna – przekonuje.

Sprawa pokazuje panią sekretarz w dwóch odsłonach. Pierwsza – anonimowy list sugerujący, że urzędniczka to osoba wyrachowana i wykorzystująca swoje stanowisko. Druga - rozmowa z samą zainteresowaną, z której wynika, że sekretarz to ofiara, na której ktoś mści się za to, że próbuje zrobić porządek w urzędzie.    

 (san)

wstecz

Komentarze (63) Skomentuj

  • Bartek 2019-01-28 10:41:59
    Stanowczość ale w kulturalnej formie jest wskazana na kierowniczym stanowisku. Wulgaryzmy, puszczanie nerwów świadczą o tym, że ktoś obsunął się do poziomu uniemożliwiającego pracę w kierowaniu większymi zespołami ludzi.
  • Jan 2019-01-28 11:09:15
    W Toszku od lat mówi się o problemach urzędu, ciężkiej i nerwowej atmosferze, pracownikach przybitych, którzy cały czas czują się nadmiernie kontrolowani. Dziwi fakt, że sprawa nie dotarła do samego magistratu, skoro ,,ludzie z miasta" ciągle o tym mówią. Jako mieszkaniec mam nadzieję że sprawa ta zostanie dokładnie zbadana, a nie zamieciona pod dywan w imię ,, starych, dobrych układów". Dziwi również fakt postawy burmistrza. Czy w sytuacji, w której pracownicy boją się swojego przełożonego, a nie wierzą już w działania burmistrza, anonim nie jest normalnym rozwiązaniem? Mamy doczynienia z oskarzeniami o mobbing, pracownik poddany tego typu procesom, nie złoży oficjalnej skargi, podpisanej swoim nazwiskiem, ponieważ po prostu się boi, obawia się reakcji oskarżonej strony i ewentualnej zemsty. Mam nadzieję, że ,,urzędowa komisja" rzetelnie zbada tą sprawę, a urząd zacznie normalnie funkcjonować, i nie będzie szkodzil urzędnikom.
  • Anna 2019-01-28 11:49:08
    Tu problemem wbrew pozorom nie jest skarbnik tylko burmistrz za ktorego kadencji juz trzeci raz ma miejsce taka sytuacja z mobbingiem. Tylko teraz jest inaczej poniewaz burmistrz broni pani sekretarz jak niepodległości. Ignorując wszystkie sygnały które zewsząd do niego docierają. A to już sugeruje inne skojarzenia które myślę warto sprawdzić. Od tego są jednak właściwe służby które powinny przyjrzeć się finansom urzędu.
    • Beata 2019-02-03 11:36:07
      To nie tylko burmistrz i sekretarz . W zespole działa też księgowa.
      • Zofia 2019-05-02 13:05:20
        Dołączyć proszę wiceburmistrza-Kuncego, on również broni Gmińskiej. Poczekajmy na decyzję komisji kierowanej przez niego w urzedzie miasta. Zajął miejsce pani wiceburmistrz, która właśnie z powodu zachowania sekretarz-pupilki burmistrza(Dominiki Gmińskiej) nie mając wsparcia dla pracowników urzędu ze strony Kupczyka, zdecydowała złożyć rezygnację ( bo nie dało się w Toszku pracować codziennie słuchając wulgaryzmów D.Gmińskiej, która również wiceburmistrzynie obrażała wulgaryzmami), a brak reakcji i jakiejkolwiek nagany za jej zachowanie oraz totalny brak reakcji ze strony burmistrza wpłynął właśnie na te decyzję.
  • pracuś 2019-01-28 12:51:26
    rotacja wśród pracowników - podobno następny pracownik do ....wymiany
  • Beata 2019-01-28 15:41:21
    A czy ktoś im sprawdzał zamówienia publiczne? Bo różne słuch chodzą. O zamówieniach na uslugi bez przetargów o zawyzonych cenach albo bardzo specyficznie wybieranych dostawcach. Podobno nawet prawnik w urzędzie nie musiał przystępować do żadnego przetargu tylko dostał umowę po znajomości.
    • Edek 2019-05-02 13:08:16
      Wystarczy sprawdzić kto remontował urząd i oklejał go marmurami. Odpowiedź się nasuwa. Sami "swoi".
  • wera 2019-01-28 17:17:09
    A może po prostu nowi urzędnicy próbują walczyć w Toszku z typowo małomiasteczkowymi rodzinnymi klikami? I komuś się to nie podoba.
  • matti 2019-01-28 17:18:36
    U mnie w robocie klną na siebie wszyscy , a potem wszyscy idą po robocie na piwo. To że ktoś przeklina to jeszcze nie dowód na mobing. Wszyscy klną na każdym kroku. Jacy to się ludzie delikatnie zrobili
    • Normalny 2019-01-28 20:43:57
      Fajną masz robotę, więc pewnie w każdej robocie tak być powinno?
  • adwokat 2019-01-28 21:23:35
    Kiedy nastapi zatrzymanie Frankiewicza? Chciazby za to: http://gliwice.naszemiasto.pl/archiwum/fortuna-za-grosze,895820,art,t,id,tm.html
  • mieszkaniec gminy 2019-01-29 17:49:19
    wszystkiemu winne są władze gminy i burmistrz - od 5 lat nie reagują i udają, że to nic takiego, pozwalają na przeklinanie i poniżanie pracowników. Są nagrania w internecie - to głos pani sekretarz i jej codzienne wulgaryzmy niegodne urzędnika państwowego. Oto obraz naszej gminy! Nie powinna ta kobieta pracować w urzędzie, bo przynosi wstyd! Ale niestety jest ulubienicą burmistrza i wiceburmistrza, taka prawda...wszyscy wiemy..., więc władze udają,że nic nie wiedzą i nic nie słyszą. Są nagrania w internecie - to głos pani sekretarz i jej codzienne wulgaryzmy niegodne urzędnika państwowego.
    • Asia 2019-05-18 21:23:41
      Można prosić link do nagrań?
  • allesklar 2019-01-29 23:15:14
    Burmistrz z uśmiechem zwalnia osoby z urzędu w Toszku. Zastraszanie pracowników nasiliło się od chwili ujawnienia w internecie nagrań sekretarz Gmińskiej - bardzo ostre sankcje, ale nie dla niej, tylko cierpią pracownicy, którzy doświadczali od tylu lat mobbingu. Pracownicy urzędu zeznają teraz przed burmistrzem i jego komisją mobbingową, lecz nie wiedzą, co będzie z nimi dalej, ludzie boją się, że stracą pracę. Od lat chodzili na skargi do burmistrza, ale ich zapewniał, że pomoże, teraz się z nich śmieje i zwalnia z pracy tych "niewygodnych" pracowników, których nie życzy sobie widzieć jego Dominisia-sekretarz.
    • Andrzej 2019-05-02 13:11:42
      Jest przecież PIP, zrobią z nimi porządek, bo uczciwym pracownikom należy się szacunek
  • Cwaniak 2019-01-29 23:21:15
    Rzekomo niewłaściwe zachowania biednej Dominisi obroni nawet w gazecie "po troszku o sobie" burmistrz, a Ofiary niech bronią się same, a najlepiej, żeby bały się pani sekretarz i burmistrzów, wtedy będzie wszystko grało i interes się będzie kręcił. Przypominają się czasy ...
  • faroż 2019-01-29 23:30:30
    Gdybych jo wiedzioł co łon jest wort zusamen do kupy z tą sekretarz to bych nie głosowoł na niego, ale łoni zrobiyli prawdziwo propaganda przed wyborami, tożech głosowoł na burmistrza, a teroski momy to co momy
  • Prokutator 2019-01-29 23:48:14
    To ofiara ma czuć się winna według przestępcy. Wówczas agresor czuje przewagę i przestaje czuć się winny, a wręcz domaga się przeprosin, że ośmielono się go oskarżać za nic. Przecież mobbing z jego strony to nic takiego....ale to właściwie w stosunku do agresora stosuje się mobbing, bo teraz agresor czuje się bardzo OSACZONY - do tego stopnia, że poszła na urlop, jak się dowiedziała o jej słynnych nagraniach w interniecie...
    • Krzysiek 2019-02-03 11:21:31
      Podobno nawet poszła do psychiatry i na L4 czyli już wiadomo jaka linie obrony wybierze.
  • radny gminy 2019-01-30 00:01:19
    Nowa Rada Miejska jest w większości niestety po stronie burmistrza- podwyższyła mu pensję oraz wiceburmistrzowi i sekretarz. Pan przewodniczący przyszedł z CD z nagraniami sekretarz do niej samej z zapytaniem co ma z tym zrobić. I dowiedział się, że ma to wypier... Nagrodzili wyższą pensją i teraz ci sami zasiadają w komisji antymobbingowej, żeby ratować koleżankę sekretarz. Gmina ma teraz o wiele większe wydatki na ich pensje i nie tylko, bo na ich premie o wartości ich pensji lub wyższe. Trzeba uczciwych i mądrych, aby pomogli. Oj Rado Rado Rado niestety radzi kto inny za Radę
    • Milena 2019-01-30 03:07:35
      Tak nie tylko w Toszku się dzieje w Pyskowicach burmistrz ustalił ze swoimi 10,500 wynagrodzenia a go nigdy nie ma ciagle w delegacji szkoleniowej co daje delegacje w kwocie miesięcznego wynogrodzenia .Jesli my zwykli ludzie nie sprzeciwiamy się temu to dziadostwo kwitnie
    • Beata 2019-02-03 11:24:20
      Tu nie o pensję chodzi. Niech sobie zarabiają jeśli widać efekty pracy. Tu chodzi o to że zarówno burmistrz jak i sekretarz w Toszku traktują urząd jak prywatny folwark A pracowników jak niewolników.
      • Joasia 2019-03-10 21:43:29
        Zgadza się, urzad powinien pracowac dla mieszkańców, a nie mieszkańcy na urzędników
  • Radca 2019-01-30 11:10:24
    Wystarczy wymienić sekretarza na wykształconego po studiach prawniczych młodego człowieka umiejącego się godnie zachować na urzędowym stanowisku i nie obciążającego dodatkowo gminę swoimi prywatnymi wyjazdami na tzw.delegacje pokrywające wyjazdy na swoje nieukończone jeszcze studia. Są młode doskonale wykształcone w tym kierunku osoby, które mogłyby godnie reprezentować Gminę i służyć mieszkańcom, warto pomyśleć, a nie tkwić przez lata i bagnie wulgaryzmów...włos się jeży nie wytrzymałbym z taką sekretarz ani minuty w pracy! A gdzie jest burmistrz i wice? Oni tak samo się zachowują? Współczucia!
    • Beata 2019-02-03 11:27:11
      Oni niestety firmuje panią sekretarz. Tylko bardzo się na niej przejadą bo ona jest sprytna i mało co podpisuje samodzielnie chociaż może. Pracowników odsyła do burmistrza i on wszystko podpisuje zazwyczaj nawet nie czytając.
  • Manfred 2019-01-30 15:39:33
    Burmistrza na razie nie da sie wymienic. Proponuje konkurs na nowego wiceburmistrza, ale z odpowiednim wykształceniem, bo ten co jest, to sie nie nadaje wcale. Na sekretarza tez niech zrobia konkurs, bo ta co jest psuje opinie i jak sie wchodzi do urzedu od razu ja słychac. Na dyrektorów sa konkursy, a tu co: komitywa jakas, w powiecie ich nazywaja, ze to jest toszecka sitwa
  • Hanzlik 2019-01-30 15:49:04
    W końcu oni se siedza w urzedzie za nasze podatki , a kto na nich robi? - My i nasze żony, dzieci i teroz wnuki, których zatrudniaja i pozwalaja tyle lat ich obrazac. Jak chca se przeklinac to nie w magistracie ! Jak jo byrobiul w magistracie to bych se ta robota ceniol, ale robia kaj indzi. A ta sekretarz- jako matka tako cera- obejrzycie se sami na miescie jako ona wazno
  • Marlena 2019-01-30 18:31:28
    Pani sekretarz już od dawna rządzi całym urzędem. Poniża wszystkich, a sama chodzi dumna jak paw, tylko teraz jak wszystko wyszło na jaw to juz taka mądra nie jest i ponoć na L4 siedzi. Niech poniesie konsekwencje za swoje zachowanie. Może następnym razem zastanowi się dwa razy zanim zrówna kogoś z błotem. Na nagraniach bardzo wyraźnie słychać jakich słów używa ta dama i jak traktuje pracowników. A Pan burmistrz to chyba sam się jej boi i jest manipulowany.
    • Krzysiek 2019-02-03 11:29:19
      On ma z nią wspólne interesy. A biznes jest najważniejszy.
    • Jan 2019-05-02 13:19:46
      Burmistrz jest pod władzą kobiet, nie ma swojego zdanie, a jeśli ma to mu się tylko tak wydaje, że ma swoje zdanie, bo rzadzi nim siostra, matka i sekretarz gminy to jego doradcy. Znam go od dzieciństwa, tak było zawsze.
  • Rafał 2019-01-31 20:24:55
    "niedaleko pada jabłko od jabłoni" ," Jaka matka taka córka" tyle powiem w temacie;)
  • Rotacja 2019-02-02 12:02:38
    W tym urzędzie jest taka ciągła rotacja pracowników, że kiedyś może dostaną się na czołówkę...
    • Flower 2019-03-06 22:05:21
      Nie tylko tam w Świerklanach nie jest wcale lepiej!
  • Bogdan 2019-02-03 08:21:16
    Rozpowszechnianie przez burmistrza nieprawdziwych informacji w mediach będzie kwitło-burmistrz nie ma swojego zdania-kierują nim ludzie, dlatego on ich ratuje. Ma swoich nadwornych doradców: mamusię, pełną dumy siostrę Olę, jej koleżankę ze szkolnych lat i przyjaciółkę-obecną sekretarz gminy, do tego laborantkę Dorotę z ambicjami startowania do władzy w województwie oraz toszeckiego profesorka niechlubnie działającego w czasach PRL-owskiech dla bezpieki na rzecz swoich prywatnych spraw, a obecnie wymuszając na konającym doktorze Stanisławie podpis w sprawie poparcia jego kandydatury Grzesia na burmistrza. Kłamstwo będzie kwitło, a wraz z nim propaganda ratująca ich stołki oraz przyjaciół od koryta...do pomocy w utrzymaniu obecnej polityki owocnie kwitnie współpraca z byłym przewodniczącym z powiatu obecnym na wszystkich sesjach przedwyborczych i fundującemu za darmo witaminy, badź szczepionki dla zwierząt, ale tylko przed wyborami...komitywa jak ta lala
  • Adam 2019-02-03 08:27:30
    Zwolnił męża z pracy, ale niedawno zatrudnił żonę owego zwolnionego, ponieważ startowała z ramienia Kupczyka
  • Anita 2019-02-03 08:29:24
    Zwalnia tych, którzy są niewygodni, tak się robi
  • spowiednik 2019-02-03 08:41:55
    Kłamstwo obecnego "władcy" jest częścią negatywnej kampanii już teraz powyborczej toszeckiego burmistrza, niestety siejącej wrogą propagandę przeciwko swoim własnym pracownikom w urzędzie. Widocznie już za dużo wiedzą i widzą, trzeba ich zlikwidować z pola widzenia, bo stanowią zagrożenie. Pozostałym funduje każdego dnia zastraszenie zwolnieniami, które niestety mają miejsce. Informacja w mediach, iż rzekomo nic nie wie o wieloletnim mobbingu to manipulacja i część jego polityki. Aktualnie próbuje zastraszyć pracowników powołaną przez wice komisją anty-mobbingową. Najlepiej, żeby zeznawały w niej nie ofiary mobbingu, ale ci, którzy stosują mobbing, wtedy będą mieli zeznania takie, jakich sami oczekują i znów zamiotą sprawę pod dywan
    • Krzysiek 2019-02-03 11:32:41
      Podobno pani sekretarz czyta te zeznania na bieżąco chociaż to powinna być poufna informacja.
      • Marian 2019-03-10 21:36:12
        Przeciez załatwiała, żeby wszyscy pacjenci z toszeckiego szpitala psychiatrycznego głosowali w Toszku, więc nie wolno jej zwolnić. Zorganizowała to izrobiła wszystko, zeby ratowaćGrzesia, żeby pacjenci nie głosowali w swoim miastach, gdzie są zameldowani, tylko w Toszku na burmistrza, a formalnosci i telefony to załatwiali pracownicy urzędu, a po wyborach chodziła po pokojach w urzędzie i śmiała się z urzedników , ze teraz mają żałobe narodową po wyborach.Nielegalne okazało się legalne, pacjentów w toszeckim szpitalu jest dużo, wygrana pewna, obsada stanowisk obiecana i ustalona z góry, jeszcze przed wyborami
      • Ola 2019-05-19 10:51:09
        Ta komisja była po to żeby zamknąć sprawę a nie ustalić prawdę. Prawdę Wszyscy znają i zamiataja pod dywan latami. Wychodzi im, mieszkańcy na nich głosują bo coś tam obiecują, wiec czemu mają przestać?
  • dawny chórzysta z Zabrza 2019-02-03 08:50:48
    znam tego pana, który jest teraz wiceburmistrzem w Toszku, a był jakiś czas u nas w parafii. Nasz ksiądz z parafii też się na min poznał CO TO ZA GAGATEK, obecna pani chórmistrz z Zabrza - również się na nim poznała i ma odpowiednie zdanie na jego temat. Nie chcieli go w Zabrzu, to poszedł do Toszka. Współczucia!
  • krzysiek 2019-02-03 08:56:05
    Chodziłem z nim do szkoły - to cwaniak i lizus. Odwiedzał nauczycielkę dopóki rozwiązywała mu zadania z matematyki, a na pogrzebie tej pani nie był, a tak wiele jej zawdzięcza, bo nawet przed maturą go za darmo uczyła matematyki. Ludzie są mu potrzebni tylko po to, żeby ich wykorzystać, potem już nie są ważni dla niego
  • Zyga 2019-02-03 08:59:21
    Polityk, żeby utrzymać się u władzy musi być bardzo, bardzo oślizły, więc ślizga się w urzędzie toszeckim, bo w Zabrzu nie ma już żadnych szans
  • Antek 2019-02-03 09:07:34
    Wice po maturze ślizgał się w seminarium w Opolu, ale się na nim poznali całe szczęście i dobrze, bo potrzebujemy wartościowych i mądrych księży, a nie takich jak on. W Toszku opowiadał, że dostał się na prawo, nawet własną Matkę okłamywał, że studiuje prawo, a teraz jest wiceburmistrzem i się ślizga alejami urzędu, ale to się kiedyś skończy, bo mieszka już w nowowybudowanym domu i będzie potrzebował wyższą wypłatę, żeby ten dom utrzymać. Te wysokie premie z urzędu nie wystarczą za pseudo-działalność kulturalną dla gminy
  • heniek 2019-02-03 09:08:18
    To chytry i przebiegły gość
  • Mieszkaniec gminy 2019-02-03 11:07:11
    Myślałem że ten koszmar z burmistrzem i z jego świtą będzie trwać do wyborów. Ale niestety wyborcy dali sie omamić. Nie rozumiem jednego ktoś ma z rodziny albo znajomego (pracownicy urzędu, sołtysi, radni, organizacje społeczne) kto ma do czynienia z burmistrzem albo świtą i opinie są złe ale ludzie zagłosowali na niego.
  • Obserwator 2019-02-03 11:52:28
    Należy sprawdzić finanse gminy, przebieg przetargów i zamówień z wolnej ręki, jakie spółki dostawały zamówienia i dlaczego dziwnym trafem niektóre mają bliskie powiązania rodzinne z zarządem gminy? Dlaczego burmistrz stoi murem za panią sekretarz i uważa, że kilkudziesięciu pracowników Urzędu sprawę wyolbrzymia? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
    • Krzysiek 2019-02-05 11:12:22
      Swój swojego nie da skrzywdzić. Tylko kto ich ma kontrolować? Taką małą miesciną nikt się nie interesuje. To nie Warszawa tu nikt władzy na ręce nie patrzy. Powinni to robić wyborcy ale oni znowu wybrali tego Kupczyka na burmistrza. Nie znam się na tym ale tacy samorządowcy też chyba poza wyborcami powinni się przed kimś rozliczać.
  • rolnik 2019-02-15 09:54:20
    mi sie wydaje ze to taki dzban kompletna de----ilka usunac zaorac jak nie szanuje innych
  • Mieszkanka 2019-02-16 21:58:35
    Generalnie p. Dominika jest dobra w swoim fachu. Nie można jej zarzucić braku wiedzy i kompetencji. Jednak powinna mieć odrobinę pokory w sobie. Burmistrz natomiast jak tu wszyscy piszą wiedział co sie dzieje to dlaczego nie zareagował? Bo ważne ze wygrał wybory a reszta niech sie toczy. Mimo że jest sympatycznym człowiekiem to powinien mieć wiecej asertywności. Wice no cóż, człowiek godnie wyglądający ale nic po za tym. Mało tego jego kiedyś pracowała w tut. Urzędzie. Więc wiadomo dlaczego tu jest...Jednak zobaczcie co sie dzieje w ostatnich latach. No nic haha. Tak dziala władza. Pracownicy brak podwyżek od wielu lat, czy to w urzędzie czy w opiece. Powstal Cuw na który wydano sporo sianka nie wiadomo po co. Bo ostatnio jak byłam w opiece nawet sekretarki nie maja. To jest normalne? Tylko u nas w Toszku takie rzeczy. Szkoda tylko szeregowych pracowników którzy zawsze cierpia. Nie mówiąc o tych dobrych którzy rezygnują. Ale piszemy na forum i uważacie ze to coś zmieni? Nie sądzę. Sprawa umilknie, a patologia bedzie trwac dalej.
  • Oburzony 2019-02-18 09:26:30
    A ja powiem tak. To co się dzieje w ostatnim roku w Toszku to jakaś pomyłka. Władza która powinna rządzić nie rządzi i jaki Pan taki kram. I tyle na temat
    • Katarzyna 2019-03-10 21:37:53
      Co się dziwic - pacjenci ze szpitala głosowali wszyscy, to było bardzo dobrze zorganizowane
  • rekolekcjonista 2019-03-10 16:25:06
    Nie należy dyskutować z oślizłą ciemnością, która jak się okazuje myśli sobie, że nawet ma władzę w mediach, tłumaczy redaktorom gazet o swojej rzekomej niewinności, a nie dba o swoich pracowników tylko o spółkę z zachłannością i grzechem. Zostawmy te "władze" i spółkę - niech się sami odurzają we własnym kłamstwie, to długo trwa, latami, to już trzecia kadencja, ale oni się nie nawrócą, zawsze tacy będą, żeby utrzymać się przy korycie, znam ich od dzieciństwa...
  • JUREK 2019-03-10 21:28:17
    Najgorszo to jest ŚLONSKO ZOŁWIŚĆ, co oni gupiejom z hejnałem i hymnem i obrazają PORZĄDNYCH ludzi, albo dyrektora zamku chcieli dać do komunalki, a co by on tam robiół ze skrzypcoma, naprawioł kanalizacja w bloku, albo śmieci segregowoł abo co innego? Aco oni chcą od tych co na nich robiom w urzedzie?
  • Tereska 2019-04-22 19:30:50
    Proszę zwrócić uwagę na nasilające się naciski germanizacyjne w Toszku i na Opolszczyźnie. To znamienne i uważam przemyślane i realizowane z premedytacją. Języka niemieckiego w Niemczech nie chcą uczyć się islamiści, ci, którzy wyemigrowali w ostatnich latach do Niemiec, a tutaj namawia się rodziców i dzieci, żeby uczyli się tego języka pseudoojczystego i zapisywali się do mniejszości pod hasłem jedna godzina niemieckiego dla rodziców za darmo. Czy doprawdy " naszo ślonsko gołdka" nie ma prawa bytu i musimy zmieniać swoją narodowość? W imię czego mamy naszym dzieciom wmawiać, że jesteśmy nagle teraz Niemcami? To, że pracujemy lub pracowaliśmy w Niemczech nie znaczy, że mamy zmieniać narodowość. Przecież nasi ojcowie walczyli w Powstaniach Śląskich i wszyscy wiedzą, że plebiscyt na Śląsku był zafałszowany tylko po to, żeby Ślązacy pracowali na tych,którzy wówczas zajmowali urzędy, taka prawda. Nasza mowa przetrwała dzięki temu, że modlitewniki mieliśmy po polsku, mówiliśmy gwarą w domach. Dzieci zmuszano w szkołach i uczono niemieckiego podobnie jak we Wrześni, na całym terenie zajętym wbrew woli naszej przez Prusy.To dowody historyczne,o których pisał śp. Ks. Chrząszcz, zapraszam do muzeum do Gliwic i do Katowic. Nie dajmy się zbałamucić. Jesteśmy Ślązakami, gdybyśmy byli Niemcami nasi przodkowie wyjechaliby w 1945 do Niemiec, a tymczasem nasi podpisali, że są Polakami, tu jest ich ziemia ojczysta i mowa ojczysta i tu na Śląsku chcą zostać.
    • Mieszkaniec innego powiatu 2019-04-22 20:02:56
      To prawda. O Zmartwychwstaniu Jezusa też fałszowali. Nie dopuścili, żeby prawda o Jezusie i Jego Zmartwychwstaniu wyszła na jaw. Potem kobiety lali wodą, żeby nie powtarzały o Zmartwychwstaniu, Zwalniali z pracy tych żołnierzy, którzy nie podporządkowali się rozkazom, a nagradzali pieniędzmi tych, którzy głosili nieprawdę. Kobiety jednak głosiły prawdę- przepędzali je wodą. Stąd został na pamiątkę śmigus dyngus. Niektórzy ludzie działają tak, żeby wyszło na ich rację i fałszują prawdę w taki sposób, żeby wyszli ze swojego kłamstwa "cało" . Kto ma władzę płaci- utrzymuje media, ma swoje gazety, roczniki i media piszą tak, jak władzy jest wygodnie. Z tego, co dowiedziałem się: pani sekretarz czyta wszystko, chociaż to jest przed nią tajne i nie powinna znać zeznań świadków i pracowników, którym "zatruwa życie" podczas pracy w urzędzie. Życzę dużo sił pracownikom urzędu w Toszku, aby nie dali za wygraną i nie poddawali się. Bądźcie silni! Sam zdziwiłem się, kiedy ujrzałem w godzinach pracy pewnego władcę sugerującego, aby nie zatrudniać jego byłych pracowników, bo są według niego fałszywi i mogą zaszkodzić
      • Bez radny 2019-04-25 23:08:36
        Sprawa zachowania koleżanki sekretarz (niestety naszej gminy) zakończona: 20 skarg to za mało, to nic takiego, ale za to w nagrodę ustalono kolejne premie dla 4 "najważniejszych" ochraniających jej sprawę włącznie z koleżanką wulgarnie wysławiającą się na czele. Premie serwowane Będą od dzisiaj kwartalnie, nie raz na rok, jak w innych urzędach, a wysokość tych premii jak wiadomo z lat poprzednich jest równa wysokości ich miesięcznych pensji, czyli co kwartał po kilkanaście tysięcy złotych dla każdego z tych 4 osób, czyli 4 dodatkowe wypłaty. Nie mają nic do stracenia. Nikogo nie obchodzi, że gmina jest zadłużona - zaciągnięto kolejne kredyty. Brawo, gratulujemy tym, którzy to uchwalili i przegłosowali.
        • Ania 2019-04-25 23:12:24
          To skandal, że taki "zespół" dostaje premie... może warto się do nich przyłączyć, to więcej niż 500 plus
        • Andrzej 2019-04-25 23:14:59
          Tak działają "politycy" zawsze dla swojego dobra, reszta ich nie obchodzi. Klan
        • gość 2019-05-18 21:14:40
          Żal... tyle lat to już trwa... Burmistrz ciągle powtarza: "ja nic nie wiedziałem" - za każdym razem! Wszyscy wiedzieli ale i tak Go wybrali. A może ktoś wie czemu zostało zamknięte forum w Toszku? Wielokrotnie był tak poruszany ten i inne tematy dotyczące nieprawidłowości w pełnieniu obowiązków włodarzy Gminy.
  • Irek 2019-04-25 23:25:22
    Rada Miasta ma większe prawa niż burmistrz, jak oni nie reagują, to znaczy, że nie wiedzą po co tam są, a muszą wiedzieć, że są odpowiedzialni za pieniądze gminne. Radni nie zarabiają tyle co ta czwórka, a jeszcze im uchwalają premie. Najwyższe wypłaty mają burmistrz, wiceburmistrz, sekretarz gminy i główna księgowa. A te premie są w wysokości ich pensji miesięcznych. Rada Miasta ze względu na to, że trzeba spłacić kredyty gminne powinna zabrać im co najmniej o połowę wypłaty, bo za dużo zarabiają, my pracujemy uczciwie i premie mamy po 200-300 złotych
  • Ola 2019-05-18 21:47:17
    Szkoda, że ta cała komisja co uniewinniła sekretarz nie składała się z osob z zewnątrz i nie zadała sobie trudu by porozmawiać z byłymi pracownikami, którzy nie boją się mówić. Rotacja tam jak na dworcu. Czyżby to było niewygodne . .. A tak pracownicy są jeszcze bardziej zastraszeni!