W ciągu dwóch dni rywalizacji trybuny odwiedziło ponad 10 tysięcy kibiców, co jest najlepszym wynikiem dla kobiecej imprezy tenisowej w Polsce od dekady Od pierwszych piłek było jasne, że to coś więcej niż zwykły mecz. Kibice wypełnili halę, tworząc widowisko na najwyższym poziomie – głośny doping, emocje i pełne zaangażowanie sprawiły, że zawodniczki mogły poczuć się jak podczas największych turniejów świata. Szczególnie sobota była prawdziwym pokazem siły – niemal komplet publiczności i energia, która niosła się po całej arenie.
Debiut Gliwic w roli gospodarza tak prestiżowej imprezy wypadł znakomicie. PreZero Arena Gliwice nie tylko sprostała wymaganiom, ale pokazała, że jest gotowa na największe tenisowe wydarzenia. Świetna organizacja, komfort dla kibiców i doskonałe warunki do gry zostały docenione zarówno przez zawodniczki, jak i sztaby.
Na trybunach nie zabrakło także legend polskiego tenisa. W Gliwicach pojawiły się m.in. Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Alicja Rosolska oraz Klaudia Jans-Ignacik, które spotkały się z kibicami i przypomniały o pięknych momentach z historii reprezentacji.
Organizatorzy zadbali też o najmłodszych. Festiwal „Zostań Asem”, strefy dla dzieci i liczne atrakcje sprawiły, że wydarzenie miało charakter rodzinnego święta, przyciągając całe pokolenia fanów.
Sam mecz był wymagającym sprawdzianem dla Polek i cennym doświadczeniem na przyszłość. Jednak niezależnie od wyniku jedno jest pewne – polski tenis wygrał na trybunach.
Miniony weekend pokazał, jak ogromny potencjał drzemie w tej dyscyplinie. Rekordowa frekwencja, świetna organizacja i niesamowita atmosfera sprawiły, że było to jedno z najważniejszych tenisowych wydarzeń w Polsce w ostatnich latach.
Fot. Michał Buksa


Komentarze (0) Skomentuj