Do niebezpiecznego zdarzenia doszło wczoraj przy ulicy Warszawskiej w Gliwicach. Z okna na ostatnim piętrze wieżowca ktoś wyrzucił drzwi - te spadły na zaparkowane pod blokiem samochody. 
Zniszczone zostały seat cordoba oraz skoda fabia.

Wezwana na miejsce policja ustaliła, że drzwi wypadły z okna suszarni, zaś wyrzucił je 25-latek. Mężczyzna został zatrzymany, trafił na obserwację do szpitala psychiatrycznego w Toszku. Policjanci z II komisariatu wyjaśniają teraz przyczyny zachowania gliwiczanina.

Nam, od lokatorów bloku, udało się dowiedzieć, że 25-latek pomieszkiwał nielegalnie w suszarni, więc administracja wymieniła zamek w drzwiach. To miało dzikiego lokatora zdenerwować i być powodem wyrwania oraz wyrzucenia drzwi przez okno. 

Jak mówią świadkowie, bardzo prawdopodobne jest, że 25-latek zażywał dopalacze.   

Foto: Seba 

Galeria

wstecz

Komentarze (1) Skomentuj

  • Nina 2017-02-15 21:07:07
    Za byle co nie wsadzają to musiał coś wymyślić aby jakoś przetrwać zimę. Bedzie miał lepszą pomoc niż z OPS czy Caritasu bez opinii proboszcza i bez tłumaczenia ile i na co wydaje. Na wiosnę wyjdzie, zwolni miejsce nastepnym.