Gliwicka prokuratura okręgowa od dziesięciu lat prowadzi postępowanie przeciwko byłym pracownikom Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej w Gliwicach. Chodzi o nieprawidłowości przy rozliczaniu projektów stowarzyszenia w latach 1998-2008.  Zakończy się ono najprawdopodobniej w czerwcu tego roku. 


Sprawa fałszerstw faktur na różne usługi i projekty ciągnie się od 2010 roku, a prokuratura przesłuchała już wiele osób. Czynności procesowe finiszują, zaś kwota, o jaką chodzi, sięga ponad 1,5 mln zł. 

– Przez wszystkie lata przeprowadziliśmy szczegółową analizę dokumentacji finansowo-księgowej, zabezpieczonej w DWPN i związanej z rozliczaniem projektów, obejmującej lata 1998-2008, celem ustalenia, w których rozliczeniach poświadczono nieprawdę lub posłużono się poświadczającymi nieprawdę fakturami bądź jakie faktury, po uprzednim powieleniu, wielokrotnie wykorzystywano w rozliczeniach finansowych – wyjaśnia prokurator Joanna Smorczewska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. 

Księgowa podsuwa trop 

W styczniu 2009 roku zatrzymano wieloletnią księgową DWPN, gdy w końcu grudnia 2008 ówczesny dyrektor stowarzyszenia (Rafał Bartek) odkrył w kasie duże braki. Kiedy próbował skontaktować się z Jolantą P., ta najpierw nie odbierała telefonu, potem wysłała lakonicznego esemesa: „Przepraszam za wszystko, pieniądze zwrócę”. 

Dyrektor niezwłocznie zawiadomił prokuraturę, ta rozpoczęła śledztwo. Już na początku podkreślano, że będzie ono żmudne i długie, bo trzeba przekopać się przez tysiące dokumentów, sprawdzić każdy rachunek i przelew. Wprawdzie księgowa przyznała się do kradzieży, wciąż jednak zmieniała zeznania, podając różne kwoty i próbując obciążyć inne osoby. Dopiero wszechstronna analiza dokumentów wykazała rzeczywistą sumę: Jolanta P. zagarnęła w latach 1999-2008 ponad 1,2 mln zł. 

Księgową skazano na dwa lata więzienia, jednak w toku śledztwa ujawniono drugi przestępczy proceder. Wyłączono go do odrębnego postępowania, a chodziło o nieprawidłowości związane z dokumentacją z lat 1998-2008, dotyczącą różnego rodzaju projektów realizowanych na zlecenie wielu instytucji z Polski i Niemiec. „Nieprawidłowości” polegały na kilkakrotnym wykorzystywaniu tych samych faktur, bardzo często nierzetelnie wypełnionych lub wręcz fikcyjnych: jeden projekt, po lekkiej kosmetyce, obsługiwał kilka instytucji. Śledztwo rozpoczęto w styczniu 2010 roku, po informacji uzyskanej od księgowej, Jolanty P., a powierzono je Wydziałowi do Walki z Korupcją Komedy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Do sprawy zabezpieczono obszerną dokumentację DWPN, liczącą ponad 700 segregatorów. 

W czerwcu 2015 roku skierowano do sądu akt oskarżenia przeciwko Katarzynie S., byłej pracownicy stowarzyszenia, odpowiedzialnej za realizowanie projektów kulturalnych w latach 2005-2008. Ustalono, że jako menadżer wielokrotnie poświadczyła nieprawdę w sporządzonych przez siebie sprawozdaniach finansowych. Wykazywała rachunki i faktury o zawyżonych kwotach bądź tzw. puste faktury oraz dokumenty podrobione. Zdarzało się również, że te same dokumenty, po ich powieleniu, rozliczała w pełnej wysokości u różnych instytucji. Uzyskane w ten sposób pieniądze lokowano na kontach DWPN. 

Podejrzana przyznała się, wyjaśniając, że do udziału w procederze nakłoniło ją kierownictwo DWPN, wręcz instruując, w jaki sposób ma sporządzać sprawozdania, a także jakie dokumenty (faktury, rachunki, umowy, rozliczenia kosztów podróży) mają być przedstawione do rozliczenia instytucjom przyznającym dotacje. Katarzyna S., obawiając się utraty pracy, godziła się na to, bo każdego roku słyszała o tragicznej sytuacji, w jakiej znajduje się Dom. 

W interesującym prokuraturę okresie dyrektorami DWPN byli: Tadeusz Schaepe (zmarł w 2004 roku), w latach 2004-2006 Krystian Tomala, były zastępca prezydenta Gliwic (w niewyjaśnionych okolicznościach zrezygnował ze stanowiska, jako powód podając „sytuację finansową stowarzyszenia), 2006-2008 – Marcin Wiatr (p. o. dyrektora) a w latach 2008-2015 Rafał Bartek. 

Poszkodowani: od prezydenta miasta do ministra 

Lista oszukanych jest długa. To: fundacje – Friedricha Eberta, Friedricha Naumanna, Konrada Adenauera, Rozwoju Śląska oraz Wspierania Inicjatyw Lokalnych, Stefana Batorego, Współpracy Polsko-Niemieckiej; Komisja Europejska; Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego; Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Republiki Federalnej Niemiec; Federalne Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec; Śląski Związek Gmin i Powiatów; urzędy marszałkowskie województw śląskiego i opolskiego, Urząd Miejski w Gliwicach. Instytucje te mają w postępowaniu prokuratorskim status pokrzywdzonych. Przekazywały środki finansowe na projekty, których nie zrealizowano albo robiono to w inny, niż określony w umowie, sposób. 

Przesłuchano ponad 400 osób.

Tak duża liczba wynika ze złożoności sprawy i jej wielowątkowego charakteru. Przed podjęciem kolejnych decyzji konieczna była wnikliwa analiza zebranych dowodów i dokumentów z lat 2003-2008, obrazująca liczne przypadki fałszowania umów o dzieło i zleceń, rachunków, sprawozdań finansowych, a w konsekwencji wyłudzeń od różnych instytucji. Zarzuty dotyczą głównie posługiwania się podrobionymi lub przerobionymi dokumentami, poświadczania nieprawdy w dokumentacji w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wprowadzenia podmiotów pokrzywdzonych w błąd. Postawiono je 18 osobom, które czeka postępowanie sądowe. 

Małgorzata Lichecka

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj